Liczba kobiet, które zgłaszają się na mamografię w Polsce nie jest duża. Przed pójściem na badanie powstrzymuje ich strach przed wykryciem choroby oraz strach przed bólem. O tym, że mamografia wcale nie musi być bolesna, a strachem nie da się zachęcić kobiet do badań, mówiły panelistyki podczas spotkania "Masz prawo wiedzieć - o nowoczesnym podejściu w diagnostyce piersi".
Spotkanie "Masz prawo wiedzieć - o nowoczesnym podejściu w diagnostyce piersi" zostało zorganizowane przez firmę GE Healthcare. Jednym z głównych tematów dyskusji był strach, który powstrzymuje kobiety przed wykonywaniem badań piersi. GE Healthcare, w ramach swojej działalności, zachęca do zgłaszania się na mamografię.
Codziennie pracownicy firmy przeprowadzają ponad 1 tys. rozmów z kobietami, w których nawet 70 proc. deklaruje, że chętnie wykona badanie piersi. Ze statystyk wynika jednak, że tylko 35 proc. z nich umawia się na mamografię po pierwszym telefonie. Średnio potrzeba 3 rozmów, żeby kobieta zapisała się na to badanie.
Reklama
W debacie wzięli udział Cecylia Ollson, Life Cycle & Digital Manager Women Health/Xray, GE Healthcare, dr n.med. Anna Szalcunas-Olsztyn, Adrianna Sobol, Fundacja Onkocafe, Dorota Szwałek, Screening Up, Anna Hencka-Zyser, Fundacja Spa for Cancer oraz Krzysztof Szczepański, Xray and Mammography Modality Manager EE, GE Healthcare, którzy tłumaczyli, że strach przed zarejestrowaniem na mamografię jest związany z ewentualnym zdiagnozowaniem raka piersi, ale nie tylko. Kobiety obawiają się samego badania, w tym jego bolesności. Dr n.med. Anna Szalcunas-Olsztyn mówiła, co zrobić, aby mamografia nie była aż tak nieprzyjemna dla pacjentki.
- Dobrze jest nie wykonywać mamografii tydzień przed spodziewaną miesiączką, ponieważ piersi wtedy są obolałe, tkliwe i jak trafimy w takim momencie na badanie, które ogólnie wiadomo, że nie jest komfortowe, może być duża bolesność - podkreślała. - Przed badaniem warto zaufać technikowi i powiedzieć, że dzisiaj mamy gorszy dzień, piersi są bolesne. Na pewno technik będzie wtedy podchodzić do takiego badania z większą ostrożnością - dodała.
Reklama
Zgromadzeni goście zwracali również uwagę na słownictwo używane w kampaniach społecznych nakłaniających do wykonywania badań piersi. Dominuje w nich retoryka strachu, która ma zachęcić do rejestrowania się na mamografię, a tak naprawdę działa demobilizująco. Paneliści tłumaczyli, że badanie piersi należy zacząć przedstawiać jako element higieny.
Według statystyk przytoczonych przez dr n.med. Annę Szalcunas-Olsztyn, rak piersi był najczęściej diagnozowanym rakiem w 2021 roku. Na świecie, co roku, rozpoznaje się go u 12 proc. kobiet, w tym u 20 tys. Polek. Obecnie 140 tys. Polek żyje z nowotworem piersi.
Program profilaktyki raka piersi jest skierowany w Polsce do kobiet w wieku 50–69 lat. Przysługuje im bezpłatne badanie co 2 lata. Jak jednak wskazuje dr n.med. Anna Szalcunas-Olsztyn, polskie zalecenia są niewystarczające, aby zmniejszyć zachorowalność na ten nowotwór. Według specjalistki co 2 lata badania powinny wykonywać kobiety między 20 a 30 rokiem życie, a co roku między 30 a 40 rokiem życia.
W większości przypadków pierwsze badanie mamograficzne powinno wykonać się najpóźniej w 40 roku życia, natomiast u kobiet genetycznie obciążonych ryzykiem wystąpienia choroby nowotworowej, już w wieku 25 lat.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze