Centra zdrowia psychicznego (CZP), które miały być filarem psychiatrii środowiskowej, znalazły się pod ostrą krytyką. Jak pisze „Rzeczpospolita”, trwający od 2018 r. pilotaż CZP sprzyja nadużyciom i stworzył „lukratywny model biznesowy dla wybranych”. Gazeta wskazuje na wysokie koszty, brak mierników jakości oraz mniejszą liczbę pacjentów niż w tradycyjnym systemie publicznym.
Centra zdrowia psychicznego miały realizować model psychiatrii środowiskowej, czyli leczenia blisko miejsca zamieszkania pacjenta, zamiast izolowania go w szpitalu psychiatrycznym. Jak podkreśla „Rzeczpospolita”, sama idea była słuszna i odpowiadała na wieloletnie postulaty środowiska. Problem - zdaniem gazety - pojawił się na etapie realizacji pilotażu.
Pilotaż CZP ruszył w 2018 r. i pierwotnie miał trwać trzy lata, jednak do dziś nie został zakończony. Łączny koszt programu wyniósł już 8 mld zł, z czego aż 2 mld zł tylko w 2024 r.. Obecnie działa 117 centrów zdrowia psychicznego, obejmujących około połowę terytorium Polski.
Jak podaje „Rz”, w 2024 r. z centrów zdrowia psychicznego korzystało nieco ponad pół miliona pacjentów, podczas gdy w publicznym systemie - 1,38 mln dorosłych osób. Gazeta zwraca uwagę, że „centra zdrowia psychicznego leczą mniej pacjentów niż system publiczny na terenach nieobjętych pilotażem”. Jednocześnie „nakłady przeznaczane na pacjentów CZP są o 92 proc. wyższe od nakładów przeznaczanych na pacjentów poza obszarem pilotażu”.
Jednym z głównych problemów pilotażu, na które wskazuje „Rzeczpospolita”, jest brak danych pozwalających realnie ocenić jego skuteczność.
Z pilotażem CZP problem jest jednak taki, że brakuje realnych narzędzi jego oceny. Nie ma np. danych o długościach kolejek w porównaniu z poradniami zdrowia psychicznego - zauważa dziennik.
Bez takich informacji trudno porównać efekty leczenia z innymi formami opieki psychiatrycznej.
Według gazety obecny model finansowania i organizacji psychiatrii środowiskowej może sprzyjać nieprawidłowościom.
Taki model, pozbawiony realnych mierników jakości świadczeń i rezultatów zdrowotnych, może sprzyjać nadużyciom - podkreśla „Rz”.
Reklama
W efekcie pilotaż, który miał poprawić dostępność i jakość leczenia, stał się - zdaniem dziennika - złotym biznesem na psychiatrii środowiskowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze