Grillowanie to od lat nieodłączny element letniego stylu życia w Polsce. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), przygotowania do sezonu ruszają pełną parą już wczesną wiosną. Od marca wyraźnie rośnie produkcja mięsa, napojów oraz grillowych akcesoriów. Analiza rynku pokazuje jednak coś więcej niż tylko sezonowy skok popytu – ujawnia ona głębokie zmiany w naszych nawykach. Polacy coraz chętniej sięgają po wodę mineralną oraz trunki bezprocentowe.
Zestawienie danych miesięcznych z lat 2024–2025 jasno wskazuje na silną sezonowość polskiego przemysłu spożywczego. Produkcja kiełbas wieprzowych i wołowych, napojów gazowanych, wód mineralnych oraz alkoholi gwałtownie przyspiesza w marcu i utrzymuje się na wysokim poziomie aż do października. Kulminacja tego trendu przypada na czerwiec, lipiec i sierpień.
Skalę tego zjawiska najlepiej obrazują liczby:
Kiełbasa: w sezonie letnim jej produkcja osiąga średnio 44 tys. ton miesięcznie (wobec 35 tys. ton poza sezonem).
Woda mineralna i gazowana (niesłodzona): wzrost do średnio 5,6 mln hektolitrów miesięcznie.
Piwo: skok produkcji do poziomu 3,5 mln hektolitrów miesięcznie.
Choć trendy kulinarne ewoluują, tradycyjna kiełbasa wciąż nie ma sobie równych. W 2024 roku w Polsce wyprodukowano 463,7 tys. ton kiełbas wieprzowych i wołowych oraz 80,5 tys. ton drobiowych. Pomimo delikatnego spadku w stosunku do 2023 roku, w ujęciu długoterminowym rynek ten wykazuje stałą tendencję wzrostową.
Nasz apetyt na mięso ma się dobrze, choć modyfikujemy swoje menu:
Drób: roczne spożycie wynosi obecnie około 30 kg na osobę – to o 5 kg więcej niż w 2010 roku.
Wieprzowina: utrzymuje stabilną pozycję z wynikiem ponad 41 kg rocznie na jednego mieszkańca.
Jedną z najbardziej wyrazistych zmian na polskim stole jest rezygnacja ze słodzonych napojów na rzecz czystej wody. W 2024 roku produkcja wód mineralnych i gazowanych osiągnęła imponujący pułap 58,5 mln hektolitrów, podczas gdy segment napojów słodzonych i aromatyzowanych regularnie się kurczy.
Prawdziwe trzęsienie ziemi dotyczy jednak branży alkoholowej. Produkcja tradycyjnych trunków systematycznie spada. W porównaniu do okresu sprzed 4-5 lat, w 2024 roku wyprodukowano:
o 10,4% mniej piwa,
o 11,4% mniej wódki,
o 18,2% mniej win owocowych.
Miejsce tradycyjnego głębokiego procentu błyskawicznie zajmują alternatywy bezalkoholowe. W 2024 roku produkcja piwa 0% wzrosła o 10% rok do roku, a w porównaniu do sytuacji sprzed pięciu lat – aż o 30,6%. Przeciętne miesięczne spożycie piw nisko- i bezalkoholowych podskoczyło w 2024 roku o jedną czwartą (25%).
Mimo ogólnych spadków w produkcji tradycyjnego alkoholu, Polska nie traci pozycji lidera na Starym Kontynencie. Pod względem wielkości produkcji sprzedanej browarów zajmujemy drugie miejsce w Unii Europejskiej – ustępujemy jedynie Hiszpanii (Niemcy nie są uwzględniane w tym zestawieniu z powodu braku publikacji danych), wyprzedzając Niderlandy, Francję oraz Czechy.
Rosnące ceny i zmieniające się nawyki wpływają na nasze domowe budżety. Z badań warunków życia gospodarstw domowych wynika, że w 2024 roku przeciętne miesięczne wydatki na alkohol wyniosły 26,45 zł na osobę (wzrost o 6,6% rok do roku). Największą część tej kwoty przeznaczaliśmy na:
napoje spirytusowe i likiery – 11,23 zł,
piwo – 10,54 zł.
Więcej płaciliśmy także za wyroby tytoniowe – średnio 17,35 zł miesięcznie na osobę (skok o 13,1% w relacji do 2023 roku). Choć w skali roku odnotowano chwilowy, niewielki wzrost konsumpcji papierosów, długofalowy trend pozostaje spadkowy. W porównaniu z 2010 rokiem statystyczny Polak wypala rocznie o 500 sztuk papierosów mniej. Tradycyjny dym tytoniowy ustępuje miejsca technologii – już w 2019 roku do korzystania z e-papierosów przyznawało się ponad 6% dorosłych, z czego największą grupę (8%) stanowiły osoby dwudziestoletnie.
O skali polskiego zamiłowania do biesiadowania na świeżym powietrzu świadczą nie tylko pełne lodówki, ale i zaplecze techniczne. W 2024 roku krajowa produkcja kluczowych akcesoriów zamknęła się w imponujących liczbach:
101,4 tys. ton węgla drzewnego,
31,3 tys. ton papierowych naczyń jednorazowych (tacek, talerzy, kubków),
11,1 tys. ton naczyń z tworzyw sztucznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze