Jubileusz 30-lecia Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (PTOK) stał się okazją do podsumowania fundamentalnych zmian, jakie zaszły w polskiej medycynie oraz w codziennym życiu pacjentów i lekarzy. Historia Towarzystwa odzwierciedla drogę całego systemu opieki onkologicznej w Polsce: od czasów głębokich ograniczeń terapeutycznych do ery zaawansowanej medycyny precyzyjnej.
Początki współczesnej onkologii klinicznej w Polsce są związane z Sekcją Chemioterapii Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, działającą od 1974 roku. Kluczowym momentem było utworzenie pierwszej Kliniki Chemioterapii w Instytucie Onkologii w Warszawie oraz rozwój tej specjalizacji od połowy lat osiemdziesiątych. Choć krajowa medycyna posiadała doskonale wykształconą kadrę, możliwości diagnostyczne i infrastruktura wyraźnie ustępowały standardom Europy Zachodniej czy USA.
W 1996 roku z inicjatywy prof. Grzegorza Madeja formalnie powołano Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, które miało integrować środowisko, dbać o edukację i tworzyć standardy postępowania.
- Dziś młodszym lekarzom trudno sobie wyobrazić, jak wyglądała onkologia jeszcze trzy dekady temu. Mieliśmy świetnie wykształconych specjalistów, ale możliwości terapeutyczne oraz diagnostyczne to było średniowiecze. Nie istniały technologie, bez których dzisiaj nie wyobrażamy sobie diagnostyki i personalizowanego leczenia. Dostęp do nowych leków nie tylko bywał opóźniony o kilka lat, ale również bardzo ograniczony dla pacjentów. Natomiast niewątpliwie to, czego się nauczyliśmy w tych trudnych latach, to bardzo inteligentne wykorzystywanie tego, czym dysponowaliśmy. Między innymi z tego powodu w Polsce rozwijały się metody chemioterapii metronomicznej oraz personalizacji wielolekowych schematów chemioterapii. Ogromną zmianą ostatnich dekad było to, że zaczęliśmy realnie, na bieżąco korzystać z osiągnięć światowej onkologii - wspomina prof. Piotr Wysocki, były prezes PTOK.
Przełom lat dziewięćdziesiątych i kolejnych dekad przyniósł eksplozję nowych technologii medycznych. Klasyczna chemioterapia zaczęła być uzupełniana, a w wielu przypadkach zastępowana przez inhibitory kinaz tyrozynowych, przeciwciała monoklonalne, koniugaty oraz nowoczesną immunoterapię.
- Kiedy zaczynałem specjalizację, na moich oczach eksplodowała era terapii celowanych, pojawiły się pierwsze inhibitory kinaz tyrozynowych w leczeniu raka nerki czy GIST, trastuzumab wszedł do leczenia uzupełniającego w raku piersi. To było niesamowite jak w onkologii klinicznej, operującej wcześniej kilkunastoma lekami cytotoksycznymi, nagle co roku pojawiało się kilka/kilkanaście nowych terapii. W kolejnych latach, jak burza, weszła do onkologii immunoterapia, a następnie celowana chemioterapia oparta na koniugatach przeciwciało-lek cytotoksyczny. Dziś w wielu nowotworach dysponujemy kilkoma liniami leczenia, możemy stosować leczenie skojarzone, immunoterapię lub terapie ukierunkowane molekularnie, które pozwalają nie tylko wydłużać życie, ale coraz częściej także utrzymywać rewelacyjną jakość życia naszych chorych - opisuje prof. Wysocki.
Współczesne podejście terapeutyczne w dużej mierze opiera się na profilu biologicznym i morfologicznym guza oraz obecności konkretnych biomarkerów predykcyjnych.
„Najważniejszą zmianą ostatnich trzydziestu lat jest rozpowszechnienie postępowania personalizowanego. Obecnie w ogromnej większości nowotworów wybór leczenia zależy nie tylko od rodzaju nowotworu, ale także od cech chorego, charakterystyki biologicznej i morfologii nowotworu oraz obecności określonych biomarkerów. W praktyce oznacza to możliwość lepszego dopasowania terapii do konkretnego pacjenta, większą skuteczność leczenia oraz ograniczanie niepotrzebnej toksyczności” – wyjaśnia prof. Maciej Krzakowski, prezes PTOK i konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej.
Współczesny onkolog nie podejmuje już decyzji w sposób autorytarny ani samotny. Standardem stało się podejście wielodyscyplinarne, angażujące szerokie zespoły specjalistów.
- Onkolog kliniczny nie jest już samotnym lekarzem odpowiedzialnym za cały proces leczenia. Współczesna onkologia to medycyna zespołowa. Decyzje terapeutyczne podejmowane są podczas konsyliów i wymagają współpracy specjalistów różnych dziedzin. To ogromna zmiana jakościowa, która pozwala lepiej planować leczenie, ograniczać błędy i bardziej indywidualnie patrzeć na potrzeby chorego. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu lekarz częściej podejmował decyzje bardziej autorytarnie. Dziś pacjent powinien świadomie uczestniczyć w procesie leczenia, rozumieć proponowaną terapię, możliwe korzyści i działania niepożądane. To ważna zmiana nie tylko organizacyjna, ale także kulturowa - zauważa dr Janusz Meder, wieloletni wiceprezes PTOK.
Reklama
Równolegle dokonała się zmiana w postrzeganiu celów leczenia - walka za wszelką cenę ustąpiła miejsca trosce o holistycznie rozumianą jakość życia pacjenta.
Największa zmiana, jaka dokonała się przez ostatnie dekady, dotyczy chyba samego spojrzenia na pacjentakiedyś skupialiśmy się przede wszystkim na leczeniu nowotworu. Dziś wiemy, że skuteczna terapia nie kończy się na podaniu leków czy wykonaniu zabiegu. Musimy patrzeć na człowieka całościowo – na jego kondycję psychiczną, odżywienie, sprawność fizyczną, sytuację rodzinną i społeczną - podkreśla dr Meder.
Reklama
Przemiany technologiczne były stymulowane przez ewolucję systemu organizacji ochrony zdrowia. Wprowadzenie programów lekowych, Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych (RDTL), karty DiLO, a także wdrażanie Krajowej Sieci Onkologicznej i Narodowej Strategii Onkologicznej fundamentalnie zmieniły ramy prawne i finansowe leczenia.
Ważnym filarem stały się międzynarodowe badania kliniczne, w których polskie ośrodki pełnią obecnie rolę aktywnych partnerów, a niekiedy także inicjatorów projektów o zasięgu globalnym.
- W ostatnich latach polskie ośrodki onkologiczne stały się aktywnymi uczestnikami międzynarodowych badań klinicznych, nie tylko realizując badania wieloośrodkowe, ale coraz częściej inicjując takie badania o zasięgu międzynarodowym. Co więcej, coraz częściej innowacyjne, eksperymentalne leki onkologiczne są po raz pierwszy badane u człowieka właśnie w polskich ośrodkach. To ogromna zmiana w porównaniu z sytuacją sprzed kilkudziesięciu lat. Dla wielu pacjentów udział w badaniu klinicznym oznacza możliwość skorzystania z terapii, która dopiero za kilka lat stanie się standardem. To także rozwój kompetencji lekarzy i całych ośrodków. To też sygnał, że polska onkologia ma ogromny potencjał i może aktywnie wpływać na kształt światowej onkologii - zaznacza prof. Piotr Wysocki.
Trzydziestolecie PTOK zbiega się z przygotowaniami do XXIX Kongresu Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, który zaplanowano na 27–29 sierpnia 2026 roku w Centrum Konferencyjnym Fabryczna w Krakowie. Spotkanie to wyznaczy kierunki debaty nad przyszłością dyscypliny w obliczu starzejącego się społeczeństwa i rosnącej liczby zachorowań.
Wymagania stawiane przed systemem ewoluują w stronę koordynacji opieki oraz monitorowania efektów terapeutycznych.
- Największą potrzebą i jednocześnie wyzwaniem pozostaje dalszy rozwój opieki koordynowanej oraz tworzenie zespołów kompetencji dla większości nowotworów. Coraz większe znaczenie będzie miało monitorowanie jakości leczenia i wyników terapii. Musimy również jeszcze lepiej wykorzystywać biomarkery pozwalające dobrać najbardziej skuteczne leczenie i ograniczać toksyczność terapii - podsumowuje prof. Maciej Krzakowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze