Reklama

Na profilaktykę wciąż wydajemy tyle, co kot napłakał

Polityka Zdrowotna
23/10/2024 07:30

Mimo iż polskie społeczeństwo starzeje się najszybciej w Europie, Polska wydaje na profilaktykę tyle, co kot napłakał. To jedynie 2,1% z całości kosztów przeznaczonych na zdrowie. Jest to drugi najniższy udział wydatków ponoszonych na profilaktykę z całego UE.

Międzynarodowy raport opracowany pod kierownictwem The European House – Ambrosetti (jeden z czołowych europejskich think tanków) dowodzi jednoznacznie: włączenie profilaktyki do polityk fiskalnych państw Unii Europejskiej jest kluczowe dla utrzymania stabilności systemów opieki zdrowotnej, społecznej oraz socjalnej.

Profilaktyka, głupcze!

Raport pokazuje, że stabilność fiskalna państw Unii Europejskiej, zwłaszcza w obszarze opieki zdrowotnej i społecznej, jest zagrożona. Gospodarka rozwija się powoli, a presja na finanse publiczne rośnie z powodu czynników takich jak zmiany demograficzne, rosnące koszty życia oraz wyzwania geopolityczne i klimatyczne. W związku z tym, raport opublikowany we wrześniu bieżącego roku apeluje o przejście z modelu reaktywnego na proaktywny w opiece zdrowotnej. Oznacza to, że nie da się utrzymać stabilności opieki zdrowotnej bez mocnego zaangażowania w poszerzenie działań profilaktycznych. Kluczowym elementem tego podejścia są szczepienia, które – jak podkreślono – powinny być postrzegane przede wszystkim jako inwestycja, a nie wydatek.

Reklama

– Potrzebujemy zmiany paradygmatu w kierunku modelu opieki zdrowotnej opartej na profilaktyce. Pomimo ogromnego zwrotu z inwestycji, jaki przynoszą szczepienia, w prawie 80% państw członkowskich UE tylko 0,5% krajowych budżetów jest przeznaczanych na profilaktykę, a jeszcze mniej na szczepienia – podkreśla Sibilia Quilici, dyrektor wykonawczy Vaccines Europe.

Szczepienia to inwestycja

Korzyści ekonomiczne płynące z profilaktyki to długa lista. To m.in. zmniejszenie kosztów ponoszonych na leczenie i dni nieobecności w pracy, zwiększenie produktywności, odciążenie systemu ochrony zdrowia i wsparcie stabilności fiskalnej kraju. Pochylić się nad tym powinni polscy decydenci, bo to w naszym kraju najszybciej w Unii Europejskiej rośnie udział osób starszych rośnie. Jesteśmy też na podium wzrostu wskaźnika obciążenia demograficznego (wzrost aż o 11 pp. w trakcie jednej dekady). Równocześnie ponosimy wysokie koszty wynikające np. niskiego poziomu wyszczepienia. Według badań, w sezonach bez epidemii tylko koszty pośrednie (!) związane z grypą wynoszą w Polsce ok. 836 mln rocznie. A lista chorób zakaźnych, którym można zapobiegać przez programy szczepień ochronnych, jest przecież znacznie dłuższa.

Reklama

Po co się szczepić?

Szczepienia to inwestycja o krytycznym znaczeniu, jak wskazują autorzy raportu. Są ważne zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Jak czytamy w raporcie: polski Program Szczepień Ochronnych zapobiegł ponad 452 300 zachorowaniom i 1600 zgonom dzieci w latach 2020-2022. Natomiast w przypadku dorosłych badania wskazują, że 1 euro zainwestowane w szczepienia osób powyżej pięćdziesiątego roku życia przynosi czterokrotny zwrot.[4] Zapobieganie chorobom i odciążanie ochrony zdrowia jest niezwykle istotne biorąc pod uwagę także fakt, że z danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że w Polsce przypada około 4,15 lekarza (nie licząc lekarzy dentystów) na tysiąc mieszkańców. To mniej niż w m.in. Niemczech czy na Cyprze.

- Szczepienia muszą być fundamentem programów profilaktyki zdrowotnej, poprawiając ogólny stan zdrowia i długość życia – a także przynosząc realne korzyści ekonomiczne krajom na całym świecie. Potwierdza to również najnowsze badanie, które wykazuje, że programy szczepień dorosłych zwracają nawet 19-krotnie więcej, niż początkowa inwestycja a w przypadku szczepień przeciwko pneumokokom nawet 33-krotnie.  To kolejny argument przemawiający za traktowaniem inwestycji w szczepionki jako centralny element podejścia do zdrowia opartego na profilaktyce – mówi Laetitia Bigger, dyrektor ds. polityki szczepień, IFPMA.

Reklama

Zaufanie do szczepień w Polsce

Polacy są pozytywnie nastawieni do szczepień, mimo trendu spadkowego w Europie. Jak czytamy w raporcie: pomimo wzrostu liczby szczepień w czasie pandemii, społeczne postrzeganie ich znaczenia spadło: w 2022 r. tylko 81,5% populacji UE uważało, że szczepienia są ważne, co stanowi spadek w porównaniu z 89,6% w 2018 r. Co istotne, Polska jest jedynym krajem UE, w którym przekonanie o znaczeniu szczepień poprawiło się, wykazując wzrost o 4,9%.  Dla kontrastu, sześć państw członkowskich UE odnotowało spadek o ponad 20%. Można zatem założyć, że jesteśmy w dobrym miejscu na wdrażanie polityki opartej na profilaktyce (z uwzględnieniem działań edukacyjnych).

Reklama

– W miarę jak europejskie systemy opieki zdrowotnej stają w obliczu zwiększającej się presji ze względu na rosnącą liczbę osób starszych i zapotrzebowania na usługi medyczne, to właśnie środki zapobiegawcze, w tym szczepienia, mogą pomóc łagodzić te wyzwania. Poprzez zmniejszenie zachorowalności i kosztownego leczenia, profilaktyka odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu długoterminowego zrównoważenia systemów opieki zdrowotnej, społecznej i socjalnej. – przekonuje prof. Walter Ricciardi, przewodniczący Rady ds. szczepień w Europie (Mission Board on Vaccination in Europe) oraz Rady ds. raka Komisji Europejskiej (European Commission’s Mission Board on Cancer).

 

Reklama

na podst. mat. pras. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/10/2024 07:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości