Reklama

Karanie lekarzy za błędy na receptach nie ustaje

16/02/2023 08:28

Lekarze nie chcą określać stopnia refundacji leku na recepcie, gdyż za wszelkie pomyłki są karani przez NFZ. Minister zdrowia nie zamierza wprowadzać zmian w prawie, choć sfrustrowani doktorzy mogą w ogóle przestać wypisywać medykamenty ze zniżką.

Sprawa określania stopnia refundacji leku przez lekarzy na recepcie wraca jak bumerang.

 

W całej Polsce  od 2019 trwały kontrole Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczące m.in. refundacji mleka Neocate LCP. Preparat jest refundowany tylko dla dzieci w pierwszym roku życia. Należy się dzieciom z alergią na białka mleka krowiego. Dla starszych dzieci przewidziany został na liście refundacyjnej Neocate Junior. Niemniej jednak, pediatrzy i lekarze rodzinni uznawali, że ze względu na alergie pokarmowe, dla niektórych starszych dzieci lepszy będzie Neocate Junior. Dziś wielu z nich musi płacić karę finansową, jaką nałożyli na nich kontrolerzy NFZ, z tego tytułu, że dane dziecko dostało refundowany preparat wbrew zaleceniom MZ. 

Reklama

 

Lekarze od lat walczą o zniesienie tego obowiązku, sukcesywnie podkreślając, że ich zadaniem jest leczenie, a nie dopełnianie coraz większej liczby obowiązków biurokratycznych. Także Porozumienie Zielonogórskie wskazuje od dawna, że refundacja powinna przynależeć do pacjenta i wynikać z jego potrzeby leczenia, a nie być ustalana na podstawie niejasnych zasad przez personel medyczny.

 

Kary konieczne do opłacenia

-Ustawowym obowiązkiem lekarza jest udzielanie pomocy, a nie wykonywanie zadań z zakresu administracji publicznej. Mimo wielokrotnego zgłaszania przez samorząd lekarski potrzeby automatyzacji procesu refundacji i zdjęcia z lekarzy i lekarzy dentystów obowiązku określania poziomu refundacji na recepcie dotychczas nie wprowadzono oczekiwanych zmian w tym zakresie, narażając Skarb Państwa na wielomilionowe straty. Zaistniała sytuacja doprowadziła do nakładania horrendalnie wysokich kar finansowych na lekarzy i lekarzy dentystów, którzy pracują i leczą wyłącznie w dobrej wierze- zauważa Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Reklama

 

Jego zdaniem fakt o ich ukaraniu sprawia, że są traktowani jak osoby, które dokonały nadużyć w systemie, gdzie w rzeczywistości wraz z pacjentami są  poszkodowanymi przez nieprawidłowo działający system.

Podobnie uważają lekarze rodzinni z Porozumienia Zielonogórskiego -Określenie prawa do refundacji powinno się odbywać automatycznie, na podstawie zapisanych kodów rozpoznań ICD10, którymi NFZ dysponuje.  Pacjent mógłby przyjść do apteki, podać nr PESEL, nr recepty a system sam by podał farmaceucie jaka refundacja choremu przysługuje. Nie wiem, dlaczego cały czas na nas spoczywa ten obowiązek. Kontrole NFZ z tego tytułu bywają dość dotkliwe.  Ja sam miałem nałożoną karę 3 tys. zł za przepisywanie z niewłaściwą refundacją mleka zastępczego Neocate - wspomina Andrzej Zapaśnik,  lekarz poz właściciel przychodni BaltiMed na Pomorzu i członek Federacji Porozumienie.

Reklama

 

Dodaje, że dostał od Funduszu decyzję, że ma zwrócić środki po czym poprosił NFZ o opinię  konsultant krajowej w dziedzinie gastroenterologii dziecięcej na którą się NFZ powoływał. -Jak ją otrzymałem i odwołałem się  do Prezesa NFZ, to ten mi odpowiedział, że minął już  14-dniowy termin odwołania. Fundusz może nas kontrolować 5 lat wstecz ale już kilka lat wstecz nie może odwołać kar. To jest nierównorzędność w starciu z instytucją publiczną. Wyszło na to że to my sami, lekarze, opłaciliśmy preparat mlekozastępczy swoim pacjentom, cierpiącym na nietolerancję laktozy  wskazuje Andrzej Zapaśnik.

Reklama

 

Minister zdrowia nie widzi potrzeby zmian

Minister zdrowia nie widzi w tym jednak problemu a resort zdrowia zapytany przez Politykę Zdrowotną o kwestię zamian w zakresie refundacji odpowiada, że nie przewiduje ich. -Lekarze, jako jedyni mają prawo do określania stanu klinicznego pacjenta, a tym samym muszą określić jego prawa do otrzymania produktu objętego refundacją. Lekarz, który wypisuje receptę musi stosować się do obowiązujących przepisów, w szczególności do ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2022 r. poz. 2301). Art. 96a ust. 8 pkt 7 oraz 8 wspomnianej ustawy określa w jaki sposób na recepcie wskazuje się odpłatność za lek refundowany- odpowiada  Maria Kuźniar Wydział uds. Mediów Biura Komunikacji MZ

Reklama

 

Obecnie, zgodnie ze wspomnianymi przepisami, refundacja na lek przysługuje, jeśli lekarz w momencie wystawiania recepty diagnozuje u pacjenta schorzenie, które jest w zakresie wskazań objętych refundacją. Jeżeli środek jest przepisywany poza refundacją, na recepcie należy wpisać „X” albo 100 proc.. Taka recepta jest realizowana za pełną opłatą. Ale to medyk decyduje co wpisuje na receptę. Karu za pomyłkę są dotkliwe. Smaczku w całej sprawie refundacji  Neocate, dodaje jednak fakt, że w  kwietniu 2021 r. działaniom lekarzy przyklasnęła prof. dr hab. n. med. Mieczysława Czerwionka-Szaflarska,  konsultant krajowa w dziedzinie gastroenterologii, która w wydanej opinii  wskazała na  brak różnicy w refundacji, dokonywanej przez Fundusz, pomiędzy Neocate LCP a Neocate Junior. Uznała wówczas, że nie powinno się kwestionować  się refundacji za zaordynowanie środka spożywczego Neocate LCP dla pacjenta od 1. roku do 18. miesiąca życia, przy jednoczesnym istnieniu przy jednoczesnym istnieniu wskazań refundacyjnych w części medycznej, nawet jeśli dziecko nie spełnia kryterium wieku.

Reklama

 

NFZ to zaakceptował i przestał karać lekarzy w 2021 r. Ale tym , na których kary już nałożył, zmusił do  płacenia. Prawnicy jednak zauważają, że lekarz powinien mieć pewną dowolność, margines w określaniu stopnia refudnacjii.

 

Każda sprawa jest inna

-Fundusz ma więc podstawę do tego, aby indywidualnie oceniać poszczególne przypadki i w konsekwencji nakładać kary z w/w tytułu. Jednak zarówno w przyjętych rozwiązaniach jak i w praktyce powinny nastąpić tutaj zmiany. Obecnie Fundusz podchodzi do nakładania tego typu kar akcyjnie i tak właśnie teraz jest z Neocate. Odbywa się trochę takie „polowanie” na lekarzy i przypadki wysokich kwot zwrotu refundacji z odsetkami- mówi prof. ucz. dr hab. Sebastian Sikorski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, ekspert z zakresu prawa medycznego, adwokat.  

Reklama

 

Powołuje się tu na przepis art. 14 ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, zgodnie z którym to Minister Zdrowia decyzją określa, który lek i w jakiej wysokości objęty będzie refundacją. Natomiast  uprawnienia NFZ w tej materii są określone w rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w  par.31, który brzmi: dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu albo Prezes Funduszu może nałożyć na świadczeniodawcę karę umowną w kwocie stanowiącej równowartość kwoty refundacji cen tych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia dokonania refundacji". -Kontrola prawidłowości refundacji musi oczywiście następować jednak należałoby uprościć jej zasady (także w ujęciu czysto technicznym) i jednocześnie inaczej powinna być skonstruowana sama kara, tak aby w ramach kompetencji Fundusz mógł ją w bardzo daleko idący sposób różnicować – podsumowuje prof. ucz. dr hab. Sebastian Sikorski

Reklama

 

Mogą stracić pacjenci

Rykoszetem mogą oberwać pacjenci. Jeśli lekarz będzie czuł presję i widział widmo kary przed sobą, to może w ogóle przestać wypisywać leki ze zniżką. Rzecz jasna zawsze może się poskarżyć do Rzecznika Praw Pacjenta (RPP) bo ma on pacjent ma prawo do świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych mu z dbałością o ich jakość oraz takich, które zapewniają jego bezpieczeństwo. To z kolei zobowiązuje lekarzy do oceny stanu zdrowia pacjenta oraz wdrożenia właściwego postępowania diagnostycznego i leczniczego.

Reklama

 

Rzecznik patrzy na ten problem w inny sposób i wskazuje, że będą zmiany techniczne ułatwiające lekarzom prace. -Wskazania refundacyjne określa Minister Zdrowia. Dlatego w sprawie określania przez lekarzy poziomu odpłatności za leki refundowane, w grudniu 2022 roku wystąpiliśmy do Ministerstwa Zdrowia. W odpowiedzi z 9 stycznia 2023 roku Minister Zdrowia, wskazał, że w 2019 roku wprowadzono fakultatywne narzędzie informatyczne przeznaczone do określania odpłatności- mówi Agnieszka Chmielewska, radca z biura RPP.

Reklama

 

Podkreśla, że ta decyzja miała związek z postulatem Porozumienia Rezydentów, który dotyczył zwolnienia lekarzy z obowiązku określania na receptach poziomu odpłatności bądź zwolnienia ich z odpowiedzialności za nieprawidłowe jego określenie. -Za pomocą tego narzędzia poziom odpłatności jest określany automatycznie na podstawie danych wprowadzonych przez lekarza. Ponadto, lekarz nie ponosi odpowiedzialności za skutki ewentualnego błędnego działania tego narzędzia . Poza wprowadzonymi już rozwiązaniami, trwają również prace, nad kolejnymi rozwiązaniami technicznymi, które ułatwią pracę lekarzom w zakresie ustalania na receptach poziomów odpłatność- dodaje Agnieszka Chmielewska.

 

Lekarze od lat walczą o zniesienie tego obowiązku, sukcesywnie podkreślając, że ich zadaniem jest leczenie, a nie dopełnianie coraz większej liczby obowiązków biurokratycznych. Także Porozumienie Zielonogórskie wskazuje od dawna, że refundacja powinna przynależeć do pacjenta i wynikać z jego potrzeby leczenia, a nie być ustalana na podstawie niejasnych zasad przez personel medyczny.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości