Kontrola NIK szpitale kliniczne wykazała istotne problemy w funkcjonowaniu 10 największych placówek akademickich w Polsce. Najpoważniejsze nieprawidłowości dotyczyły czasu pracy personelu medycznego, który w skrajnych przypadkach przekraczał 70 godzin nieprzerwanej pracy. Jednocześnie ujawniono rosnące zadłużenie szpitali klinicznych, błędy w przetargach oraz nierówności w efektywności zarządzania.
Kontrola przeprowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli objęła 10 szpitali klinicznych w Polsce, w tym placówki w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Łodzi i Białymstoku. Łącznie dysponowały one 8965 łóżkami szpitalnymi, a największy z nich – szpital w Warszawie – posiadał 2027 łóżek.
We wszystkich placówkach odnotowano wzrost liczby pacjentów w latach 2022–2024 oraz skracanie średniego czasu hospitalizacji. NIK oceniła, że działalność lecznicza była utrzymana, ale efektywność organizacyjna była bardzo zróżnicowana.
Raport pokazuje duże różnice w kondycji finansowej szpitali klinicznych. Część placówek, m.in. w Gdańsku i Zabrzu, utrzymywała stabilność finansową i dodatnie wyniki.
Z kolei szpitale w Lublinie, Bydgoszczy i Łodzi miały niską rentowność i wyniki bliskie zera. Główną przyczyną były rosnące koszty wynagrodzeń, energii i usług obcych.
Najtrudniejsza sytuacja dotyczyła Warszawy, gdzie zadłużenie sięgnęło 1 475,5 mln zł, co stanowiło 68,6% przychodów. Obsługa długu w 2024 roku wyniosła 107,1 mln zł, przy stracie netto 17,9 mln zł.
W części szpitali wykryto poważne zaniedbania techniczne. W Rzeszowie blok operacyjny był dopuszczony do użytkowania jedynie warunkowo od 2018 roku.
W Warszawie stwierdzono uszkodzenia ścian, instalacji elektrycznej i brak materiałów umożliwiających dezynfekcję powierzchni. NIK wskazała, że w trzech placówkach zaniedbania mogły zagrażać bezpieczeństwu pacjentów.
W dwóch szpitalach (Szczecin, Lublin) wykryto naruszenia Prawa zamówień publicznych, m.in. w opisie zamówień i skracaniu terminów ofert. W wielu jednostkach dokumentacja była niepełna lub nierzetelna.
Część sprzętu medycznego była wykorzystywana nieefektywnie – w Krakowie, Zabrzu i Rzeszowie urządzenia działały z ograniczoną intensywnością lub były uruchamiane z opóźnieniem.
Największe ryzyko dotyczyło organizacji pracy personelu medycznego. W 9 z 10 szpitali łamano normy odpoczynku.
Odnotowano przypadki pracy przekraczającej 24 godziny u 75 lekarzy i pielęgniarek. Rekordowy czas wyniósł „70 godzin i 10 minut” nieprzerwanej pracy.
NIK podkreśliła, że brak kontroli nad czasem pracy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów.
W 5 szpitalach procedury konkursowe były prowadzone prawidłowo. W pozostałych wykryto braki w dokumentacji, brak konkursów ofert lub niewłaściwe rozliczenia.
W Krakowie i Rzeszowie pojawiły się przypadki potencjalnego konfliktu interesów między stronami umów.
Wszystkie placówki formalnie wdrożyły systemy jakości, jednak w Warszawie i Rzeszowie miały one często charakter tylko dokumentacyjny. NIK wskazała, że systemy nie były w pełni wykorzystywane w praktyce klinicznej.
Szpitale realizowały swoje zadania dydaktyczne bez większych zakłóceń. W pięciu placówkach stwierdzono drobne uchybienia w umowach z uczelniami.
Działalność badawcza obejmowała głównie badania kliniczne i projekty finansowane ze środków krajowych i UE. Nieprawidłowości miały charakter formalny i nie wpływały na realizację badań.
Najwyższa Izba Kontroli zaapelowała o zmiany systemowe, szczególnie w zakresie kontroli czasu pracy personelu medycznego. Wskazano potrzebę wprowadzenia jednolitego systemu ewidencji obejmującego wszystkie formy zatrudnienia.
Rekomendacje obejmują także ograniczenie maksymalnego czasu nieprzerwanej pracy lekarzy oraz poprawę nadzoru nad finansami i zamówieniami publicznymi. Celem zmian ma być zwiększenie bezpieczeństwa pacjentów i poprawa efektywności szpitali klinicznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze