To choroba, która potrafi wyłączyć z życia na tygodnie, odebrać pracę i zrujnować relacje rodzinne, a mimo to wciąż bywa bagatelizowana. Migrena przewlekła dotyka setki tysięcy Polaków, lecz tylko niewielki ułamek pacjentów ma dostęp do nowoczesnego leczenia. Warto podkreślić, że migrena nie tylko powoduje cierpienie, ale także istotnie obniża jakość życia i zdolność do pracy. Podczas posiedzenia parlamentarnych zespołów w Sejmie eksperci i decydenci nie mieli wątpliwości – system zawodzi, a dla wielu chorych pomoc istnieje dziś bardziej na papierze niż w rzeczywistości.
Podczas wspólnego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Neuroróżnorodności oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Leczenia Chorób Neurologicznych podkreślono, że migrena musi zostać uznana za jedno z kluczowych wyzwań zdrowia publicznego. Choroba dotyka ponad 5 milionów osób w Polsce, a migrena przewlekła – najcięższa postać – występuje u około 400 tysięcy pacjentów.
Eksperci wskazywali, że migrena nie tylko powoduje cierpienie, ale także istotnie obniża jakość życia i zdolność do pracy. W badaniach wykazano, że pacjenci tracą średnio 3,2 dnia pracy, 4,6 dnia pracy w domu i 2,1 dnia życia społecznego w ciągu zaledwie trzech miesięcy. W skrajnych przypadkach nieobecność w pracy może sięgać nawet 40 dni rocznie.
Jak podkreślała prof. Izabela Domitrz z Kliniki Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:
Migrena jest chorobą mózgu. Obniża jakość życia pacjentów, wpływa na ich funkcjonowanie zawodowe, rodzinne i społeczne, a jej konsekwencje są długotrwałe i wielowymiarowe.
Podczas posiedzenia wielokrotnie podkreślano, że migrena nie jest jedynie objawem bólowym, lecz złożoną chorobą neurologiczną. Badania neuroobrazowe pokazują, że częste napady bólu migrenowego prowadzą do trwałych zmian w strukturze mózgu, m.in. w korze wyspy i zakręcie obręczy.
Dodatkowo aż 8% pacjentów z migreną epizodyczną rocznie przechodzi w postać przewlekłą, co oznacza progresję choroby. Proces ten może być związany m.in. z nadużywaniem leków przeciwbólowych oraz brakiem odpowiedniego leczenia profilaktycznego.
Eksperci zwracali uwagę, że w trakcie napadu pacjent często nie jest w stanie funkcjonować – ponad 50% chorych doświadcza poważnych ograniczeń lub musi pozostać w łóżku. Jednocześnie tylko 7% deklaruje możliwość normalnego funkcjonowania podczas silnego bólu głowy.
Jednym z kluczowych problemów omówionych podczas posiedzenia zespołów parlamentarnych jest niedodiagnozowanie i niewystarczające leczenie migreny. Dane pokazują, że aż 44% pacjentów nigdy nie uzyskało rozpoznania, a 49% leczy się wyłącznie lekami dostępnymi bez recepty.
Z kolei leczenie profilaktyczne, które powinno zapobiegać napadom i progresji choroby, stosuje jedynie niewielka część pacjentów. Nawet 80% chorych przerywa terapię w ciągu roku z powodu działań niepożądanych lub braku skuteczności.
Prof. Izabela Domitrz podkreślała:
Istnieje znacząca niezaspokojona potrzeba leczenia. Około dwie trzecie pacjentów, którzy kwalifikują się do terapii profilaktycznej, w ogóle jej nie otrzymuje.
Centralnym punktem dyskusji była analiza programu lekowego B.133, który od 2022 roku zapewnia dostęp do nowoczesnych terapii, w tym leków ukierunkowanych na CGRP. Leki ukierunkowane na CGRP (peptyd związany z genem kalcytoniny – calcitonin gene-related peptide) to nowoczesna klasa preparatów stosowanych w profilaktyce (zapobieganiu) oraz leczeniu ostrych napadów migreny. Działają one poprzez blokowanie aktywności białka CGRP, które uwalniane jest w mózgu podczas napadu bólu, powodując zapalenie neurogenne i rozszerzenie naczyń krwionośnych [z "Polpharma dla Ciebie"].
Choć program formalnie istnieje, jego realna dostępność pozostaje bardzo ograniczona. Skorzystało z niego jedynie około 3,5 tysiąca pacjentów, co stanowi niewielki ułamek populacji chorych na migrenę przewlekłą.
Prof. Bartosz Karaszewski, konsultant krajowy w dziedzinie neurologii, zapowiedział konkretne działania:
Zapisy programu nie pozwalają na wykorzystanie potencjału w nim tkwiącego. Konieczna jest pilna modyfikacja, w tym zniesienie ograniczenia czasowego leczenia, które obecnie wynosi dwa lata. Choroba nie znika – wraca, a brak możliwości powrotu do terapii jest dla pacjentów przerażający.
Reklama
Eksperci podkreślali, że obecny limit czasowy jest sprzeczny z naturą choroby, która ma charakter przewlekły i nawrotowy.
Migrena generuje nie tylko koszty medyczne, ale przede wszystkim pośrednie, związane z utratą produktywności. W przypadku migreny przewlekłej koszty prezenteizmu sięgają ponad 10 225 zł rocznie na osobę, a całkowite koszty pośrednie mogą wynosić nawet ponad 3 400 zł rocznie na pacjenta.
Jednocześnie koszty bezpośrednie leczenia są relatywnie niskie, co pokazuje dysproporcję i wskazuje na potencjał oszczędności wynikający z lepszego leczenia.
Migrena odpowiada aż za 45,51% obciążenia związanego z chorobami neurologicznymi w Europie w kategorii bólów głowy, a globalnie znajduje się w czołówce chorób powodujących największą liczbę lat przeżytych z niepełnosprawnością.
Podczas posiedzenia wskazano dwa główne kierunki reform. Pierwszym jest modyfikacja programu lekowego, tak aby był realnie dostępny dla pacjentów i odpowiadał na charakter choroby przewlekłej.
Drugim jest rozważenie wprowadzenia refundacji otwartej dla nowoczesnych terapii, co umożliwiłoby szerszy dostęp do leczenia poza programem lekowym.
Eksperci podkreślali również znaczenie wczesnego leczenia profilaktycznego, które może zapobiec progresji choroby z postaci epizodycznej do przewlekłej.
Prowadzący posiedzenie poseł Fryderyk Kampinos zapowiedział kontynuację prac nad tematem podczas posiedzenia Podkomisji Stałej ds. Organizacji Ochrony Zdrowia.
Wnioski z debaty są jednoznaczne: migrena przewlekła to poważna choroba neurologiczna o ogromnych konsekwencjach społecznych i ekonomicznych. Bez zmian systemowych – w tym poprawy dostępu do leczenia i reformy programu lekowego – tysiące pacjentów pozostaną bez realnej pomocy.
Jak podsumowali uczestnicy spotkania, migrena powinna wreszcie zająć „odpowiednie, wysokie miejsce wśród chorób neurologicznych” – nie tylko w statystykach, ale przede wszystkim w praktyce systemu ochrony zdrowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze