Reklama

Miliony Polaków z migreną, ale skutecznie leczy się niewielu

W Polsce nawet 5 milionów osób może zmagać się z migreną, ale choć większość z nich trafia do lekarza i otrzymuje diagnozę, leczenie często jest niewłaściwe i nieskuteczne. Zespół dr hab. Marty Waliszewskiej-Prosół z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przeprowadził największe badanie dotyczące migreny w naszym kraju. Wyniki pokazują nie tylko ogromne obciążenie społeczne, ale i poważne błędy w terapii.

Miliony Polaków z migreną. Diagnozowani dobrze, leczeni źle

Migrena to choroba, która dotyczy milionów Polaków i wywołuje nie tylko ból, ale też społeczne i ekonomiczne skutki, które wciąż są lekceważone. Największe w Polsce badanie dotyczące tej choroby przeprowadził zespół dr hab. Marty Waliszewskiej-Prosół z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Wzięło w nim udział ponad 3200 osób – w większości kobiet – w wieku od 13 do 80 lat.

Wyniki badania nie pozostawiają złudzeń: w Polsce migrena dotyczy ponad 4 milionów osób, a według dr Waliszewskiej-Prosół ta liczba może być zaniżona. Jakość życia pacjentów jest naprawdę zła. Obciążenie migreną w Polsce jest największe ze wszystkich krajów europejskich – mówi badaczka.

Reklama

Diagnoza? Jest. Leczenie? Problem

Z badania wynika, że większość chorych trafia do lekarza – 93,6 proc. osób konsultowało swoje objawy ze specjalistą, zazwyczaj neurologiem. Ponad 90 proc. ma formalną diagnozę, a 92,5 proc. stosuje jakąś formę leczenia.

Ale na tym dobre wiadomości się kończą. Najczęściej stosowanymi lekami są niesteroidowe leki przeciwzapalne, paracetamol i środki z kodeiną – substancje, które nie są rekomendowane do leczenia migreny. Po kodeinę sięga aż 60 proc. pacjentów, a skutkiem nadużywania leków są przewlekłe bóle głowy, które występują u 23 proc. respondentów.

Reklama

Tylko 57 proc. badanych stosuje tryptany – nowoczesne, skuteczne leki blokujące napad migreny. A leczenie profilaktyczne, które mogłoby ograniczyć liczbę ataków, wdrożono u zaledwie 11,5 proc. osób, mimo że połowa spełniała ku temu kryteria.

W terapii profilaktycznej wciąż pojawiają się leki sprzed pół wieku. Najczęściej przepisywany był iprazochrom – środek popularny w latach 70., który dziś nie znajduje się w żadnych nowoczesnych rekomendacjach. 17 z 18 pacjentów, którzy go otrzymali, zrezygnowało z leczenia.

Reklama

Wielu pacjentów przerywa terapię na własną rękę – z powodu braku efektów, działań niepożądanych albo dlatego, że poczuli się lepiej. – Zdaniem ekspertów, to niepokojące zjawisko, bo zbyt krótko stosowane leczenie może nie przynieść trwałych efektów.

Migrena paraliżuje życie

Migrenowe ataki oznaczają dla chorych wielogodzinną niezdolność do normalnego funkcjonowania. Aż 73 proc. badanych musi w czasie napadu leżeć w łóżku, a tylko 0,4 proc. jest w stanie funkcjonować normalnie. Średni czas trwania tej „niepełnosprawności” to 18,6 godziny.

Reklama

Napady migreny często pojawiają się już w wieku nastoletnim – średnio w wieku 19 lat. Mimo to pacjenci czekają średnio dwa lata, by pójść do lekarza, a diagnozę otrzymują dopiero po czterech latach od pierwszego ataku.

Objawy bywają mylące, dlatego osoby z migreną odwiedzają nie tylko neurologów, ale też okulistów, laryngologów, ginekologów, a nawet psychiatrów. Pacjenci chodzą od lekarza do lekarza. Nierzadko ich dolegliwości są lekceważone.

Badanie pokazało, że aż 35 proc. osób z migreną zasięga porady farmaceuty. To wysoki odsetek – dla porównania w Japonii wynosi on zaledwie 3,6 proc. Autorzy badania podkreślają, że pracownicy aptek powinni być lepiej edukowani w zakresie leczenia migreny, szczególnie w kontekście niebezpiecznego stosowania leków dostępnych bez recepty.

Reklama

Migrena kosztuje – chorych i gospodarkę

W ciągu dwóch tygodni przed badaniem aż 330 osób musiało wziąć zwolnienie z pracy z powodu migreny. Ponad połowa badanych chodzi do pracy mimo złego samopoczucia, ale ich wydajność znacząco spada – aż 86 proc. wykonuje obowiązki mniej efektywnie, a 25 proc. musi poprawiać swoje błędy.

Migrena to także poważne obciążenie psychiczne. Aż 65,7 proc. respondentów miało objawy depresyjne, a ponad 20 proc. – objawy lękowe. Objawy często pojawiają się jeszcze przed bólem, a powrót do normalnego funkcjonowania po ataku zajmuje średnio 16 godzin.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 16/07/2025 09:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości