Reklama

Małgorzata Źródlak przypomina: „Dieta bezglutenowa to klucz do zdrowia pacjenta z celiakią”

Parlamentarny zespół ds. celiakii spotkał się w czwartek, by porozmawiać o diecie bezglutenowej w polskich szpitalach i placówkach zdrowia. Eksperci i lekarze omawiali problemy z zapewnieniem odpowiednich posiłków dla osób z celiakią oraz potrzebę dostosowania diety w tych instytucjach.

Celiakia choć znana jest od 2000 lat i częstsza niż nowotwory piersi czy płuc, to nadal pozostaje jedną z najbardziej nieuchwytnych i najczęstszych przewlekłych chorób autoimmunologicznych o podłożu genetycznym. Niezdiagnozowana i nieleczona może prowadzić do zaburzeń praktycznie każdego układu w organizmie: osteoporozy, anemii, problemów z płodnością, nowotworów przełyku, gardła czy jelita cienkiego. Zgodnie z szacunkami, na podstawie europejskich danych epidemiologicznych, na celiakię w Polsce może cierpieć ok. 380 000 osób. Większość, bo aż 90-95%, niestety o tym nie wie. Ci, którzy wiedzą, muszą zmagać się z dyskryminacją w wielu aspektach życia społecznego, również w szpitalach, o czym rozmawiano podczas czwartkowego posiedzenia Parlamentarnego zespołu ds. celiakii.

Dieta jest lekarstwem w celiakii

Posiedzenie poświęcono żywieniu bezglutenowemu w placówkach ochrony zdrowia. Dyskutowano o wyzwaniach związanych z zapewnieniem odpowiednich posiłków dla pacjentów z celiakią oraz potrzebie dostosowania diety w szpitalach

Reklama

- To dieta, której przestrzeganie jest absolutnie konieczne - powiedziała podczas posiedzenia zespołu Małgorzata Źródlak, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej. Podkreśliła jednocześnie, że dieta bezglutenowa to nie jest zwykła dieta, tylko „lekarstwo dla osób z celiakią”.

Gluten – zagrożenie dla osób z celiakią

Prezes Małgorzata Źródlak podkreśliła, że jeśli pacjent z celiakią zje gluten, to może to u niego doprowadzić do poważnych i trwałych problemów zdrowotnych. Jak zaznaczyła, dieta bezglutenowa „nie jest modną dietą ani czymś, co można stosować od czasu do czasu” – trzeba się jej trzymać przez całe życie. Nawet najmniejsza ilość glutenu może zaszkodzić, więc każda pomyłka czy niedopatrzenie w szpitalu, może mieć bardzo poważne konsekwencje.

Reklama

- Dieta bezglutenowa nie jest wyborem pacjenta – jest to konieczność, której nie można zawiesić – mówi Małgorzata Źródlak.

Jedzenie w szpitalu dla pacjenta z celiakią może być groźne

Małgorzata Źródlak przedstawiła wyniki ankiety przeprowadzonej wśród pacjentów, którzy mają celiakię i korzystali z opieki szpitalnej. W ankiecie wzięło udział 585 osób, głównie kobiety, ponieważ to one częściej zmagają się z celiakią. Ankieta pokazała, że 75% badanych miało możliwość zgłoszenia potrzeby diety bezglutenowej w trakcie przyjęcia do szpitala. Jednak mimo to, w aż 82% przypadków pacjenci nie rozmawiali z dietetykiem o swojej diecie, co budzi poważne wątpliwości co do jakości i bezpieczeństwa oferowanych posiłków.

Reklama

To, co wyłoniło się z ankiety, to także fakt, że pomimo teoretycznego dostępu do diety bezglutenowej, w wielu przypadkach nie zapewniono jej pełnej zgodności z wymaganiami zdrowotnymi. Takie działanie może być niebezpieczne dla pacjentów, którzy na skutek spożycia glutenu, mogą zmagać się z poważnymi komplikacjami zdrowotnymi.

Dlaczego pacjenci nie korzystali z diety bezglutenowej?

Wyniki ankiety przeprowadzonej przez stowarzyszenie ujawniają szereg problemów związanych z dostępnością i jakością diety bezglutenowej w polskich szpitalach. Odpowiedzi wskazują na różne trudności, które napotkali pacjenci. Aż 33,5% respondentów odmówiono diety bezglutenowej, co jest sygnałem o braku podstawowej dostępności tego typu diety w niektórych placówkach. Kolejne 37% pacjentów nie miało zaufania do jakości posiłków, obawiając się, że nie będą one naprawdę bezpieczne i mogą zawierać gluten.

Reklama

Istotnym problemem, na który zwróciła uwagę Małgorzata Źródlak, był także brak możliwości podgrzania własnych posiłków. Aż połowa ankietowanych nie miała takiej możliwości w szpitalu. Dodatkowo, 80% osób, które nie korzystały z diety bezglutenowej, nie miało dostępu do bezpiecznych produktów, które mogłyby kupić na terenie szpitala, np. w bufecie, sklepie czy automacie.

Personel w szpitalu nie rozumie potrzeb osoby z celiakią

Niestety, nie tylko problemy organizacyjne były obecne, ale także brak zrozumienia ze strony personelu. Aż 60% ankietowanych musiało zmagać się z niewybrednymi komentarzami na temat swoich wymagań żywieniowych. Doświadczenia pacjentów pokazują, jak poważnym problemem jest brak edukacji i świadomości wśród pracowników szpitali.

Reklama

Poniższe cytaty pacjentów, mówią same za siebie:

- Mimo zgłoszenia diety na kilka tygodni przed pobytem w szpitalu i przypomnienia się po przyjęciu na oddział, nie było dla mnie posiłków. Na drugi dzień dostałam standardowy glutenowy posiłek. Tłumaczono, że catering nie dowiózł - mówi jedna z pacjentek.

- Personel rozdający posiłki nie miał pojęcia o celiakii, więc kończyło się na zabraniu chleba z talerza. O informacji na temat składu czegokolwiek, można było zapomnieć. Raz dostałam zupę, ponoć bezglutenową, ale wyglądała jak z kaszą manną, a nie udało mi się ustalić, z czego jest. Po operacji wszyscy dostali sucharki, a dla mnie nie było nic. Raz dostałam wafle ryżowe - wspomina inna pacjentka.

Reklama

Pacjenci z celiakią w szpitalu boją się jeść

Dalsze odpowiedzi na ankietę ujawniają poważne problemy związane z dietą bezglutenową w polskich szpitalach. Wielu pacjentów nie miało dostępu do odpowiednich posiłków, co narażało ich zdrowie na ryzyko. Część pacjentów odmówiła jedzenia w szpitalach, obawiając się, że posiłki mogą zawierać gluten, co groziło poważnymi problemami zdrowotnymi. Zdarzały się też przypadki, gdzie mimo zgłoszenia potrzeby diety bezglutenowej, pacjenci otrzymywali jedzenie, które nie było tak naprawdę bezglutenowe. Przykład jednej z osób pokazuje, jak dramatycznie może wyglądać taka sytuacja:

Reklama

- Podano mi zupę mleczną z glutenowym makaronem. Po zwróceniu uwagi na to, że takiego makaronu nie mogę jeść, pani mi powiedziała, żebym wyciągnęła makaron, a zupę wypiła.

- Mówili, że posiłki są bezglutenowe, ale nie były. Bardzo źle się czułam, od razu miałam reakcję. Czasami mówili, dzisiaj zupa z mąką i innej nie będzie - mówiła jedna z pacjentek.

Żywienie pacjenta z celiakią w szpitalu

W odpowiedziach na ankietę pacjenci opowiadali o swoich doświadczeniach związanych z jedzeniem w szpitalach. Wiele osób starało się zapewnić sobie posiłki bezglutenowe na różne sposoby. Często to rodzina lub znajomi dostarczali jedzenie, niektórzy korzystali z cateringu, zaś inni wybierali jedynie te produkty, które wydawały się bezpieczne. Część pacjentów po prostu jadła to, co im podano, mimo wątpliwości co do składu posiłków, a niektórzy zabierali ze sobą jedzenie przygotowane wcześniej w domu. Niektóre osoby musiały jeść glutenowe posiłki, a niektóre wybrały wafle ryżowe, jako "najbezpieczniejszą opcję". Były też osoby, które przez brak informacji i wsparcia ze strony personelu, nie były świadome zagrożeń związanych z niestosowaniem diety. Pacjenci uskarżali się, że nie mieli też możliwości zakupu bezpiecznych posiłków na terenie szpitala, zwłaszcza w czasie COVID-u. Na pytanie, czy pacjenci interweniowali w sprawie niewłaściwego żywienia, okazało się, że jedynie 7,8% postanowiło zgłosić sprawę do ordynatora lub dyrekcji szpitala, a tylko 1,7% skontaktowało się z rzecznikiem praw pacjenta. Większość jednak nie podjęła takich kroków, mimo swoich problemów z dietą.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: sejm.gov.pl Aktualizacja: 21/10/2024 07:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości