Reklama

Na jedzenie w szpitalach nie ma pieniędzy, bo te idą na pensje

Polityka Zdrowotna
10/09/2021 10:15

Dieta szpitalna zamiast leczyć pacjenta, może tylko pogorszyć jego stan zdrowia. Dyrektorzy szpitali twierdzą, że nie stać ich na to, aby płacić za wyżywienie firmie cateringowej więcej niż 14 zł dziennie na pacjenta, bo większość pieniędzy muszą przeznaczać na wynagrodzenia personelu medycznego. NFZ nie chce ujawnić tego, ile daje szpitalom na wyżywienie pacjentów.

Cztery kromki białego chleba lub białej bułki, do tego ćwiartka pomidora i plasterek szynki - tak mniej więcej wygląda śniadanie w jednym ze szpitali pediatrycznych w Warszawie. Do tego mleko z makaronem lub płatkami owsianymi. Czyli najtańsze produkty spożywcze. Nie ma też co ukrywać - takie menu odbiega od piramidy żywienia dla najmłodszych. Z obiadem jest nieco lepiej, ponieważ zwykle jest to zupa z warzywami oraz mięso. 

Część pacjentów nie zjada szpitalnych posiłków i w efekcie trafiają one do kosza. Można powiedzieć, że to zmarnowane pieniądze. Pieniądze szpitala, a w zasadzie obywatela płacącego składkę zdrowotną lądują w koszu.

Reklama

Konia z rzędem zatem temu, kto wskaże jak uniknąć tego marnotrawstwa. Zapewne szpital powinien postawić na lepszą jakość jedzenia. Serwować może np. dwie kromki, ale pieczywa pełnoziarnistego, razowego czy orkiszowego. 

 

Unieważniane przetargi

Ciężko to jednak zrobić, jeśli w przetargu szpitalnym na catering posiłków cena odgrywa główną rolę. Gdy jest za wysoka - szpital unieważnia przetarg.

Ostatnio na to zjawisko uwagę zwróciła Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP). Wskazała, że stawka za wyżywienie w szpitalach jest często głodowa – co jest udokumentowane przetargami publicznymi. Przykładowo w przetargu na żywienie pacjentów w Specjalistycznym Zespole Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu stawka za osobodzień została określona na 13,30 zł. To znacznie poniżej kosztów i niemożliwe do realizacji w dzisiejszych realiach cenowych i inflacyjnych. Co więcej – szpital już dwukrotnie unieważniał postępowania przetargowe, ponieważ wszystkie złożone oferty były znacznie wyższe niż 13 zł.

Reklama

To niedopuszczalne, aby szpital oszczędzał na wyżywieniu pacjentów – zwłaszcza, jeśli otrzymuje na ten cel dodatkową dotację z Ministerstwa Zdrowia. Tym bardziej w przypadku Specjalistycznego Szpitala Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu, gdzie pacjentami są matki i dzieci - wskazuje Arkadiusz Pączka z FPP. 

 

Stawka żywieniowa powinna wynosić ok. 20 zł

Tyle że specjalną dotację otrzymują tylko szpitale uczestniczące w programie pilotażowym Ministerstwa Zdrowia "Standard szpitalnego żywienia kobiet w ciąży i w okresie poporodowym – Dieta Mamy’" 

Reklama

Zgodnie z założeniami programu, na każdy osobodzień żywienia pacjentów z grupy objętej programem Ministerstwo przeznacza dodatkowe 18,20 zł. W większości szpitali dla zewnętrznej firmy cateringowej z tej puli zostaje 12,18 netto i ta kwota jest dodawana do podstawowej stawki osobodnia finansowanej przez sam szpital. Stawka osobodnia w Diecie Mamy dla tej placówki powinna więc wynieść ponad 25 zł.

W innych szpitalach takie stawki to utopia. One nie otrzymują dodatkowej dotacji od MZ, ani od NFZ. Mało tego, ich dyrektorzy nie wiedzą, jak stawki żywieniowe szacuje resort zdrowia.

Reklama

Polityka Zdrowotna pytała o to urzędników z centrali NFZ, a także Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, ale te nie chcą ujawnić jak szacują stawkę żywieniową dla pacjenta i czy w ogóle ją uwzględniają.

Tymczasem za osobodzień pacjenta w szpitalu NFZ płaci czasem jak za pobyt w pięciogwiazdkowym hotelu. - Stawka waha się w granicach od 350 do ponad 1000 zł. W tym ostatnim przypadku za pacjenta na intensywnej terapii. My próbowaliśmy się dowiedzieć jak NFZ wylicza stawki w tym na wyżywienie, ale nie dostaliśmy odpowiedzi - wskazuje Ewa Książek-Bator, wiceprezes Polskiej Federacji Szpitali.

Reklama

 

Monopol firm cateringowych

Jak resort zdrowia wycenia stawki żywieniowe dla pacjenta, jest także tajemnicą poliszynela dla Doroty Gołąb-Bełtowicz, dyrektora ds. finansowych Szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie.

- Rozumiem, że skoro w diecie mamy stawkę żywieniową jaką oferuje Ministerstwo szpitalom i wynosi 18,20 zł, to tak wycenia dzienne wyżywienie. My dostajemy pieniądze z NFZ za hospitalizacje pacjentów, ale w tych kwotach nie jest wyznaczone, ile dostajemy na opłaty za media, na wyżywienie, na środki opatrunkowe itd. - wskazuje Dorota Gołąb-Bełtowicz. 

Reklama

W Krakowie posiłki do szpitali dostarcza tylko jedna firma. Reszta wypadła z rynku i jeśli szpitala nie stać na to, aby przystać na jej wymagania cenowe, to ma duży problem.

My już 90 proc. pieniędzy otrzymywanych z NFZ wydajemy na wynagrodzenia personelu. Na resztę potrzeb zostaje niewiele - wskazuje wicedyrektor krakowskiego szpitala. 

 

Od lat się nic nie zmienia

Stawki nie poszybowały w górę przez ostatnie lata. W 2018 r. ukazał się raport NIK, z którego wynikało, że jedzenie szpitalne jest fatalnej jakości: często przesolone, posiadające nadpodaż witaminy A i wybrakowane w potrzebne chorym wartości odżywcze. Z raportu NIK wynikało po prostu, że powodem były niskie nakłady finansowe przeznaczane przez dyrektorów szpitali na ten cel. 

Reklama

Średni dzienny koszt wyżywienia w kontrolowanych szpitalach w latach 2015-2017 kształtował się na poziomie od 9,55 zł do 17,99 zł, zaś średni koszt surowców użytych do przygotowania posiłków wynosił jedynie od 3,70 zł do 8,46 zł.

Dane o kosztach „wsadu do kotła” możliwe były do oszacowania jedynie w szpitalach prowadzących własne kuchnie. W szpitalach korzystających z usług firm kateringowych takich danych nie było. W zawartych umowach określano jedynie ogólną wartość umowy lub ogólną cenę osobodnia.

Reklama

Koszty żywości rosną a szpitale nie widzą, aby to było uwzględnione w wycenach NFZ za osobodzień. W lipcu 2021 r. inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 3,7 proc. r/r - wynika z danych opublikowanych niedawno przez Narodowy Bank Polski. Z kolei wskaźnik CPI, który pokazuje średnią zmianę cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów w analizowanym okresie wyniósł 5 proc. r/r.

 

Wycena żywności objęta tajemnicą

Co ciekawe, na wyżywienie osób odbywających karę pozbawienia wolności w zakładach karnych i aresztach śledczych w budżecie Służby Więziennej w 2021 roku przeznaczono kwotę w wysokości 127 mln zł. Służba więzienna podaje Polityce Zdrowotnej, że koszt posiłku dla więźnia poniżej 18. roku życia wynosi ok. 5 zł. Dla osadzonego z cukrzycą ok. 6 zł.  Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że więźniowe sami przygotowują posiłki i więzienia nie płacą wobec tego za usługę firmie cateringowej. 

Reklama

Można oszacować, że szpitale przeznaczają na dzienne wyżywienie pacjenta ok. 15 zł. Polityka Zdrowotna próbowała się dowiedzieć jak to szacuje NFZ. Ale od dyrektora jednego z oddziałów usłyszeliśmy, że to Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji zajmuje się wyceną świadczeń. 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości