Reklama

Kto może postawić diagnozę?

Polityka Zdrowotna
30/12/2022 09:12

Dietetyk nie stawia diagnozy. To przymiot lekarza. Ale także stwierdzenie, że ktoś jest dotknięty otyłością nie jest postawieniem diagnozy.

Świadomość wielu osób co do konieczności prowadzenia zdrowego stylu życia rośnie. Gdy na nadwagę i otyłość cierpi już 60 proc. społeczeństwa a jej pokłosiem jest cukrzyca typu II, nadciśnienie czy insulinoodporność, to w coraz większej ilości osób zapala się czerwona lampka w głowie, że może warto zmienić nawyki żywieniowe. Stąd coraz bardziej na popularności zyskuje zawód dietetyka. Dziś przedstawiciele tej profesji prowadzą swoje gabinety, firmy  a także edukują na social mediach  W ocenie konsumentów stawiają wręcz diagnozy wskazując np. pacjentowi, że cierpi na otyłość. Czyli chorobę sklasyfikowaną przez WHO. 

Tu pojawia się zasadnicze pytanie o to czy dietetyk w ogóle może stawiać diagnozy? Termin ten w panującym powszechnie przekonaniu był zarezerwowany dla lekarzy. Oni tez bronią dostępu do niego. 

Reklama

Zawód dietetyka nie jest uregulowany

-Zawód dietetyka obecnie nie jest regulowany i przez to nie ma wyznaczonych przez prawo kompetencji w zakresie diagnostyki. Jeżeli jednak chodzi o stwierdzenie, że dana osoba jest dotknięta otyłością, to niekoniecznie należy utożsamiać takie ustalenie z diagnozą lekarską. Stwierdzenie otyłości opiera się na prostym obliczeniu współczynnika BMI i nie wymaga jakichkolwiek umiejętności zawodowych – podobnie jak stwierdzenie przez kierownika BHP, że dany pracownik ma COVID (U07.1 wg ICD10) ze względu na wynik testu lub przez księdza, że wierny uważa się za opętanego przez diabła (F44.3 wg ICD10)- wskazuje Oskar Luty, adwokat i specjalista ds. prawa medycznego z kancelarii Fairfield. Podkreśla jednak aby nie zrównywać skutków takiego ustalenia przez dietetykę z wynikiem badania lekarskiego.

Reklama

Sami dietetycy zastrzegają jednak, że nie stawiają diagnoz "Zadaniem osoby ustalającej dietę jest spełnienie życzeń pacjenta/klienta/podopiecznego pod kątem wyznaczonych celów, uwzględniając stan fizyczno-psychiczny. Dietetyk nie stawia diagnozy. Tym zajmuje lekarz. Natomiast przedstawiciele mojej profesji powinni skierować do lekarza, jeśli w trakcie wywiadu żywieniowo-zdrowotnego pojawią się ku temu powody, a w przypadku braku chęci wizyty u lekarza – odmówić współpracy"- zastrzega na swoim blogu Karolina Gołaś, dietetyczka prowadząca bloga www.analitykadietetyczna.pl. Wskazuje, że nawet jeśli podejrzewa u klienta niedoczynność tarczycy, PCOS, problemy z gospodarką cukrową czy np. zapalenie nerek, to nigdy jednak nie stawia diagnozy, a zaleca wizytę u lekarza.

Kary za udawanie lekarza

Reklama

Zgodnie z przepisami ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty diagnozowanie chorób i ich leczenie jest zadaniem lekarza. Jest to udzielanie świadczeń zdrowotnych. Stąd każda osoba, która nie posiada uprawnień lekarskich popełnia wykroczenie, jeśli diagnozuje choroby i je leczy. Jeżeli dodatkowo czyni to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wręcz podaje się za lekarza – mamy do czynienia z przestępstwem. Za takie działanie, w myśl art. 58 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, grozi kara. Przepis nie odnosi się jednak do wszystkich świadczeń zdrowotnych. Karalne jest jedynie udzielanie świadczeń polegające na rozpoznawaniu i leczeniu chorób. W przypadku udzielania świadczeń bez uprawnień i czerpania z tego korzyści majątkowej, sprawca naraża się na karę do roku pozbawienia wolności. 

Jest to istotne, głównie w przypadku działalności np. znachorów. Sam fakt, że udzieliła ona takich świadczeń już będzie podstawą do poniesienia odpowiedzialności. Jej klient nie musi nawet wykazywać, że ponosi negatywne konsekwencje tych świadczeń.

Wydaje się jednak, że dziś prawo do diagnozowania odnosi się do szeregu różnych profesji medycznych i przepisy też nie nadążają za ich rozwojem -Przepisy prawa przewidują określone monopole w zakresie diagnostyki – tzn. zabraniają wykonywania zawodowo czynności diagnostycznych wszystkim, za wyjątkiem określonych grup osób. Kompetencje w tym zakresie są „rozrzucone” po różnych zawodach medycznych (lekarza, felczera, pielęgniarki, a w pewnym zakresie ratownika medycznego i fizjoterapeuty). W odniesieniu do farmaceutów, brak jest regulacji ustawowej w tym zakresie, chociaż - co ciekawe – farmaceuta jest wyposażony w ustawową kompetencję do ordynacji leków, ale bez kompetencji do działań diagnostycznych- zaznacza Oskar Luty. Dodaje, że monopole ustawowe dotyczą wykonywania czynności „zawodowych” – tzn. takich, które mają charakter stały i dają możliwość stałego zarobkowania i w ten monopol nie wkracza diagnostyka prowadzona nie-zawodowo w życiu prywatnym, np. gdy ktoś zadzwoni na pogotowie twierdząc, że ktoś złamał nogę (S82.1 wg ICD10), bądź też podaje dziecku ibuprofen z powodu wysokiej temperatury ciała (R50 wg ICD10).

Reklama

Rozpoznawanie a leczenie chorób

 Warto pamiętać, że rozpoznawanie chorób jest m.in. procesem diagnostycznym, który ma na celu określenie stanu medycznego pacjenta, jego przyczyn, przewidywanego czasu trwania i następstw oraz ustalenie jednostki chorobowej. Proces ten składa się z kilku faz: zbierania informacji, ich oceny oraz analizy ich wiarygodności i przydatności. Kończy się jakimś wnioskiem, czyli postawieniem diagnozy.

Zaś leczenie chorób polega na podejmowaniu czynności medycznych z użyciem lekarstw, odpowiedniej aparatury oraz przeprowadzaniu zabiegów medycznych mających doprowadzić do poprawy stanu zdrowia pacjenta i w miarę możliwości przywrócenia stanu sprzed pojawienia się objawów (stanu zdrowia). 

Reklama

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości