Podróże lotnicze to początek wspaniałych przygód. Warto mieć jednak na uwadze, że warto poświęcić uwagę na odpowiednie przygotowanie, aby cieszyć się dobrą energią i zdrowiem po przylocie. Niska wilgotność, ograniczona przestrzeń, zmiana rytmu dobowego – to wszystko może obniżać odporność, ale to nie powód do stresu. O tym, jak podejść do podróży z głową i co warto wiedzieć w kontekście wzmacniania odporności, rozmawiamy z dr n. med. Luizą Napiórkowską, endokrynolożką i diabetolożką.
Większość z nas nie myśli o odporności w kontekście podróży lotniczych. A jednak – to, co dzieje się w naszym ciele na wysokości ponad 10 tysięcy metrów, może wpływać na jego zdolność do walki z infekcjami.
– Najważniejsze, żeby starać się nie podchodzić do lotu z lękiem. Stres uruchamia oś przysadka–podwzgórze–nadnercza i zwiększa wydzielanie kortyzolu, a to bezpośrednio osłabia odporność – wyjaśnia dr Luiza Napiórkowska. – Samo nastawienie psychiczne jest kluczowe. Warto pamiętać, że podróż to nie zagrożenie, tylko przygoda.
Reklama
Dlaczego nasz organizm gorzej radzi sobie w trakcie lotu? Ekspertka wskazuje na trzy główne przyczyny:
– Zawsze warto pamiętać również o dezynfekcji rąk i przecieraniu stolików czy ekranów chusteczkami odkażającymi – dodaje dr Napiórkowska. – Ale bez przesady. Tutaj należy zachować zdrowy rozsądek.
Oto najważniejsze zasady, które warto zastosować jeszcze przed wejściem na pokład:
Wyśpij się – efektywny, głęboki sen obniża poziom kortyzolu i wspiera działanie układu odpornościowego.
– Gdy śpimy głęboko, aktywuje się tzw. układ glimfatyczny, który „czyści” mózg z toksyn, m.in. beta-amyloidu i białka tau. To klucz do regeneracji – tłumaczy lekarka.
Reklama
Nawodnij się – niedobory wody stresują organizm. Pij minimum 30 ml wody na każdy kilogram masy ciała dziennie. Przykład? Osoba ważąca 70 kg powinna wypijać około 2 litrów płynów na dobę. Dodatkowo, w trakcie lotu wypijają 1 szklankę wody na 1 godzinę lotu
Ubierz się mądrze – przewiewne, bawełniane ubrania z długim rękawem i nogawkami pomagają ograniczyć parowanie wody z organizmu.
Oddychaj przez nos – to naturalny filtr powietrza. Oddychanie ustami w suchym powietrzu samolotowym to prosta droga do podrażnienia gardła i większego ryzyka infekcji.
Dr Napiórkowska rekomenduje także proste działania podczas lotu:
Pij wodę regularnie – najlepiej szklankę co godzinę, małymi łykami.
Zrób tzw. power-nap – 20-minutowa drzemka w ciągu dnia poprawia odporność i koncentrację. Nie zaburzy snu nocnego, a pozwoli organizmowi na szybkie „przełączenie” się.
Unikaj bezruchu – nawet siedząc, poruszaj stopami, napinaj łydki. A jeśli możesz – wstań co godzinę i przejdź się po kabinie. To ważne szczególnie u osób po 40-tce, które są bardziej narażone na rozwój chorób zatorowo-zakrzepowych.
– Nie łudźmy się, że witamina C zastąpi sen, nawodnienie i zbilansowaną dietę – mówi dr Napiórkowska. – Suplementy mogą wspomóc, ale nie są złotym środkiem. Wyjątkiem jest witamina D, którą w naszym klimacie rzeczywiście warto suplementować przez cały rok – dodaje.
Kiedy wysiadasz z samolotu, pamiętaj o kilku krokach, które pomogą ci uniknąć infekcji:
Jak podkreśla dr Napiórkowska:
- Dbaj o swoje ciało i głowę – a ono zadba o ciebie, nawet na wysokości ponad 10 tysięcy metrów.
***
Materiał przygotowany we współpracy z PLL LOT
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze