Reklama

Jak dzisiaj piją Polacy? Rozmowa z Jerzym Brokmanem o współczesnym alkoholizmie i leczeniu

Coraz więcej młodych Polaków sięga po alkohol, a kobiety coraz częściej piją społecznie. W wywiadzie PolitykaZdrowotna.com z Jerzym Brokmanem, terapeutą uzależnień, rozmawiamy o tym, jak pandemia zmieniła wzorce picia, jakie są najczęstsze drogi do uzależnienia, jaka jest rola piwa bezalkoholowego i czy polityka redukcji szkód może być korzystna w leczeniu uzależnień.

Wzorce picia Polaków po pandemii

PolitykaZdrowotna.com: W ostatnich latach pandemia zmieniła nasze życie społeczne i codzienne nawyki, w tym sposób korzystania z alkoholu. Jak dzisiaj piją Polacy?

Jerzy Brokman: Po paru latach picia bardziej indywidualnego i domowego wraca znowu model picia społecznego, czyli z ludźmi i na zewnątrz, często kończący się domówkami. Druga sprawa, którą warto zaznaczyć, to zmiana samego stylu picia piwa.

W Polsce, kiedy piwo zaczęło zdobywać popularność, ludzie mówiąc potocznie rzucili się na nie, ale nie zmienili sposobu picia, czyli pili dynamicznie, do szybkiego upicia się. Obecnie obserwuję przesunięcie w kierunku picia bardziej przemianowego, przypominającego wzorce niemieckie czy czeskie, gdzie chodzi nie tylko o efekt szybkiego upicia, ale o delektowanie się smakiem i doświadczeniem.

Reklama

Oczywiście mówię to na podstawie danych z mojego gabinetu, więc trudno wyrokować, jaki jest obraz ogólny, ale osoby, które do mnie trafiają, w znaczącej liczbie albo nigdy nie weszły w dawny „szybki i gwałtowny” tryb picia, albo porzuciły go wcześniej. Dawniej picie było bardzo intensywne i gwałtowne, co sprzyjało szybszemu uzależnieniu.

Młodsi pacjenci i wczesna inicjacja alkoholowa

PZ: Kto dziś najczęściej zgłasza się po pomoc terapeutyczną?

JB: Obserwuję, że pacjenci są coraz młodsi. To oznacza obniżenie wieku inicjacji alkoholowej, co jest niepokojące.

Reklama

Kiedy zaczynałem pracę, ryzykowne picie pojawiało się około osiemnastego roku życia, w okresie szkoły ponadpodstawowej. Dziś młodzi ludzie zaczynają wczesną nastoletniość, a pierwsze poważniejsze problemy zgłaszają już w okolicach dwudziestki. Z punktu widzenia biochemii mózgu jest to istotne, bo w okresie dojrzewania mózg jest bardzo plastyczny i osoby te uzależniają się szybciej.

Do mojego gabinetu najczęściej trafiają osoby w dwóch momentach życia: około trzydziestki, kiedy dokonują pierwszego bilansu życiowego i zastanawiają się, co osiągnęli, oraz w połowie życia, kiedy pytają siebie, jak najlepiej wykorzystać czas, który im pozostał, i czy alkohol im w tym przeszkadza. Obserwuję też znaczną liczbę młodych osób, które przychodzą z problemem jeszcze zanim zdążą ponieść poważne straty.

Reklama

Wzrost świadomości i wcześniejsze zgłaszanie się po pomoc

PZ: W ostatnich latach wzrosła świadomość społeczna w zakresie uzależnień, wobec tego czy alkoholików jest faktycznie więcej w Polsce? Czy to zmienia sposób zgłaszania się po pomoc?

JB: Zdecydowanie tak. Prace nad systemem pomocy osobom uzależnionym w Polsce trwają od początku transformacji. Choć stygmatyzacja wciąż istnieje, dziś staramy się mówić o „osobach doświadczających problemu z substancją”, co zmniejsza ciężar piętna. Dzięki temu pacjenci trafiają do terapeuty wcześniej, nie czekając aż sytuacja stanie się dramatyczna. Dodatkowo media społecznościowe sprzyjają otwartości – osoby publiczne, które dzielą się doświadczeniem trzeźwienia, stają się inspiracją i pokazują, że problem nie dotyczy tylko marginesu społecznego.

Reklama

Piwo bezalkoholowe – zagrożenie czy szansa?

PZ: Piwo bezalkoholowe zyskuje popularność, a jego dostępność rośnie szczególnie wśród młodszych osób. Czy wprowadza to nowe wzorce konsumpcji alkoholu w społeczeństwie? Jaką rolę odgrywa piwo bezalkoholowe w kształtowaniu wzorców picia młodych ludzi?

JB: Z mojego doświadczenia, przez ponad dwadzieścia lat w zawodzie nie spotkałem nikogo, kto rozpocząłby uzależnienie od napojów zero procent. Nie znaczy to jednak, że nie ma tu kwestii wychowawczej. Piwo bezalkoholowe normalizuje obecność alkoholu w życiu młodych ludzi, pokazuje, że dobre towarzystwo czy zabawa wymagają napoju.

Reklama

Warto prowadzić badania nad wpływem napojów bezalkoholowych i niskoalkoholowych na późniejsze wzorce picia, szczególnie w grupach młodzieżowych. To kwestia subtelna – smak może przyciągać, ale nie jest początkiem uzależnienia w sensie klinicznym.

Polityka redukcji szkód w alkoholizmie

PZ: W debacie publicznej pojawia się coraz więcej głosów za wprowadzeniem polityki redukcji szkód - czy powinna dotyczyć alkoholu?

JB: Jestem zwolennikiem redukcji szkód, ponieważ nie wszyscy pacjenci przychodzą gotowi na trwałą abstynencję. Redukcja szkód polega na tym, że jeśli całkowite odstawienie alkoholu jest zbyt trudne, można wprowadzać działania ograniczające szkody – na przykład nie upijać się w pracy czy na spotkaniach rodzinnych. Wiele pierwszych sukcesów w terapii wiąże się właśnie z takimi małymi krokami. Niestety w Polsce polityka redukcji szkód w zakresie alkoholu jest obecnie w odwrocie. Wrócono do podejścia zero-jedynkowego, gdzie oferta skierowana jest tylko do osób zdecydowanych na pełną abstynencję.

Reklama

Kobiety piją coraz częściej

PZ: Czy kobiety częściej zgłaszają się po pomoc i jak zmieniają się wzorce ich picia?

JB: Kobiety piją coraz częściej w sposób społeczny, nie tylko samotnie na stres, ale także wychodzą na miasto, uczestniczą w imprezach i piją razem z innymi. Przyzwolenie społeczne na picie kobiet wzrosło, co sprawia, że liczba pacjentek w gabinetach znacząco rośnie.

 Jednak wciąż istnieje krzywdzący paradoks – dopóki kobieta pije, jest tolerowana, ale gdy przyzna się do problemu, spotyka się z ostracyzmem społecznym. Biologia też odgrywa tu rolę, bo kobiety szybciej uzależniają się od alkoholu.

Reklama

Co powoduje uzależnienie od alkoholu

PZ: Uzależnienie od alkoholu bywa różnie definiowane i często trudno je rozpoznać w początkowej fazie. Jak rozpoznać uzależnienie od alkoholu?

JB: Mówiąc o uzależnieniu, należy pamiętać, że głównym objawem jest upośledzenie kontroli nad piciem. To oznacza, że osoba uzależniona nie wie, kiedy sięgnie po alkohol, jak długo będzie pić i nie potrafi przewidzieć skutków. Można powstrzymać się od alkoholu przez miesiąc, ale to nie oznacza, że kontroluje picie – kontrolowanie spożycia jest kluczowe. Jak to się mówi: Pijak może skończyć picie, jeśli chce, alkoholik chciałby, gdyby mógł.

Reklama

PZ: A jakie czynniki prowadzą do uzależnienia – częściej środowiskowe czy biologiczne?

JB: Uzależnienie powstaje w wyniku nakładania się trzech czynników. Po pierwsze, społecznych – klimat wobec picia w danym społeczeństwie, dostępność alkoholu, wzorce w rodzinie i środowisku. Po drugie, biologicznych – indywidualna podatność, metabolizm, smak alkoholu, który czasem sam w sobie przyciąga. Po trzecie, psychologicznych – oczekiwania wobec alkoholu, np. że doda odwagi, rozluźni czy zmieni nastrój. Uzależnienie to nie jest choroba genetyczna, nie ma genu, który każe sięgać po alkohol, ale dorosłe dzieci alkoholików często przejmują wzorce zachowań i mają trudności z emocjonalną stabilnością. Mówimy wtedy o DDA, co stanowi temat na odrębną rozmowę.

Reklama

Terapia uzależnień w Polsce – stan obecny

PZ: Jak dziś wygląda terapia uzależnień w Polsce?

JB: Polska dysponuje jedną z najgęstszych sieci placówek leczenia uzależnień w Europie, a w każdym powiecie jest publiczna przychodnia. Interdyscyplinarne zespoły, składające się z psychologów i psychiatrów, pozwalają łączyć podejście chemiczne z psychologicznym.

 Problemem pozostaje dostępność usług zależna od kontraktów z NFZ oraz brak zróżnicowanej oferty dla osób na różnych etapach problemu – dla tych, którzy dopiero rozważają trudności z alkoholem, oferta jest bardzo ograniczona. Polityka wysokoprogowa, czyli dostępna tylko dla osób gotowych na całkowitą abstynencję, dominuje, a tymczasem praca nad rozważaniem problemu jest również wartościowa i powinna być uwzględniona w systemie.

Reklama

Potrzebne zmiany w systemie ochrony zdrowia

PZ: Eksperci podkreślają konieczność wprowadzenia kompleksowej strategii dotyczącej uzależnień, aby nie ograniczać pomocy tylko do osób gotowych na pełną abstynencję. Jakich zmian potrzebuje polski system ochrony zdrowia w zakresie uzależnień?

JB: Tak, potrzebna jest przede wszystkim edukacja społeczna, żeby ludzie rozumieli, że uzależnienie od alkoholu nie dotyczy tylko marginesu. Trzeba też stworzyć narodową strategię, kompleksową, obejmującą różne substancje i typy uzależnień, z dostosowaną terapią do różnych stopni problemu. System powinien uwzględniać osoby, które dopiero rozważają problem, a nie tylko te gotowe do całkowitej abstynencji. W Europie Środkowej, na przykład w Czechach czy Szwecji, takie podejście przynosi wymierne efekty.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/02/2026 10:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości