Czy tomograf może zastąpić biopsję i wskazać, czy nowotwór jest złośliwy – bez pobierania próbek? Prof. Paweł Moskal z Uniwersytetu Jagiellońskiego właśnie na to szuka odpowiedzi, wykorzystując kwantowe właściwości światła i skonstruowany przez siebie J-PET. Otrzymał na ten cel prestiżowy grant Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ERC).
Prof. Paweł Moskal z Uniwersytetu Jagiellońskiego chce sprawdzić, czy możliwe jest rozpoznanie złośliwego nowotworu bez konieczności wykonywania biopsji. Klucz ma tkwić w jednym – w splątaniu kwantowym fotonów, które powstają w ciele pacjenta podczas badania PET.
- Postawiona hipoteza zakłada, że natlenienie tkanek można ocenić, mierząc stopień splątania kwantowego fotonów powstałych przy anihilacji pozytonium. Teoretycznie są przesłanki, by tak sądzić – powiedział prof. Moskal.
Szczegóły splątania mogą być wrażliwe na obecność tlenu w komórkach.
- Dysponujemy jedynym tomografem na świecie, który umożliwia pomiar stopnia kwantowego splątania fotonów powstających z pozytonium. Dzięki temu jako pierwsi na świecie odkryliśmy i opublikowali - w czasopiśmie +Science Advances+ - że stopień splątania zależy od materiału, w którym pozytonium anihiluje. Czy taki pomiar pozwoli ocenić utlenienie tkanki? Tego jeszcze nikt nie sprawdził. Podejmujemy to ryzyko – dodaje badacz.
Zespół prof. Moskala opracował unikalne urządzenie: Jagielloński PET (J-PET). Ten kompaktowy tomograf wykorzystuje tworzywa sztuczne zamiast kryształów, co sprawia, że jest lżejszy, tańszy i łatwiejszy do przewożenia. Ale jego prawdziwa wyjątkowość tkwi w tym, co potrafi. Jako jedyny na świecie analizuje szczegóły rozpadu pozytonium – krótkotrwałego „atomu” powstałego z pozytonu i elektronu. Dzięki temu rejestruje dane, których nie dostarczają tradycyjne tomografy PET.
Naukowcy zauważyli, że szczegóły rozpadu pozytonium mogą ujawniać stan tkanek. Wcześniej zespół z UJ pokazał, że mierząc czas życia pozytonium, można uzyskać nowe informacje o rozwoju glejaków. Teraz chcą pójść krok dalej – sprawdzić, czy stopień kwantowego splątania dwóch fotonów może być wskaźnikiem poziomu tlenu w tkance. A to właśnie niedotlenienie jest jednym z najbardziej charakterystycznych znaków nowotworu złośliwego.
Projekt otrzymał finansowanie z grantu Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ERC) – jednego z najbardziej prestiżowych źródeł wsparcia dla naukowców w Europie. To właśnie śmiałe, ryzykowne hipotezy, które mogą zmienić sposób myślenia o nauce, mają szansę na takie finansowanie.
- Czy taki pomiar pozwoli ocenić utlenienie tkanki? Tego jeszcze nikt nie sprawdził. Podejmujemy to ryzyko – dodaje badacz.
Jeśli hipoteza się potwierdzi, możliwe będzie wykonanie tzw. „biopsji kwantowej” – nieinwazyjnego badania całego ciała, które pozwoli wykryć ogniska złośliwego nowotworu na podstawie natlenienia tkanek. Zamiast jednej próbki – pełna mapa ryzyka. Nawet jeśli badania nie zakończą się przełomem, naukowcy i tak zyskają: poznają nowe właściwości fizyki anihilacji i ulepszą działanie J-PET.
Źródło: PAP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze