Nowa platforma terapii genowej skutecznie przywraca funkcję mięśni w modelach dystrofii mięśniowej Duchenne'a (DMD) – informuje prestiżowe pismo „Nature Biomedical Engineering”. To odkrycie może całkowicie odmienić losy pacjentów zmagających się z tą rzadką i wyniszczającą chorobą.
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a to ciężka choroba genetyczna, która prowadzi do stopniowego osłabienia i degeneracji mięśni. Dotyka ona głównie chłopców.
Przyczyna: Mutacje w genie DMD uniemożliwiają organizmowi produkcję dystrofiny – białka stabilizującego i chroniącego komórki mięśniowe podczas skurczów.
Skutki: Bez dystrofiny mięśnie łatwo ulegają uszkodzeniu, co wywołuje stany zapalne i obumieranie komórek.
Objawy: Pierwsze symptomy pojawiają się we wczesnym dzieciństwie. Należą do nich opóźniony rozwój ruchowy, chód kaczkowaty, trudności z wchodzeniem po schodach oraz tzw. objaw Gowersa (dziecko wstaje z podłogi, „wspinając się” rękami po własnych nogach).
Postęp choroby: Z czasem DMD prowadzi do utraty zdolności chodzenia, skoliozy, a w zaawansowanym stadium – do problemów z sercem i niewydolności oddechowej.
Kodujący dystrofinę gen DMD jest najdłuższym znanym genem w ludzkim genomie. To generuje ogromne problemy technologiczne i finansowe:
Wirusy są za małe: Obecne wirusowe terapie genowe nie są w stanie przenieść pełnej długości genu. Muszą wykorzystywać jego skrócone wersje, które jedynie łagodzą objawy, nie przywracając pełnej funkcji białka.
Skutki uboczne: Dotychczasowe metody wiążą się z ryzykiem poważnej toksyczności, reakcji immunologicznych, a nawet śmierci. Z tego powodu FDA wycofała z rynku co najmniej jedną zatwierdzoną wcześniej terapię.
Astronomiczne ceny: Koszt leczenia jest barierą niemal nie do pokonania. Przykładem jest głośna zbiórka na 8-letniego Maksa, podczas której internetowy twórca Łatwogang musiał zebrać aż 12 milionów złotych.
Naukowcy z University of Texas MD Anderson Cancer Center (USA) znaleźli sposób na obejście tych ograniczeń. Opracowali platformę wykorzystującą pęcherzyki zewnątrzkomórkowe (EV) – naturalne nanocząsteczki transportowe.
Są one na tyle duże, że bez problemu mieszczą pełny zestaw instrukcji genetycznych w postaci mRNA. Badacze wyposażyli pęcherzyki w specjalne znaczniki, które po wstrzyknięciu do krwiobiegu kierują je prosto do mięśni szkieletowych. W modelach przedklinicznych metoda ta pozwoliła bezpiecznie przywrócić produkcję pełnej długości dystrofiny i wyraźnie poprawić funkcję mięśni.
„Nasza nowa platforma pokonuje ograniczenia obecnych wirusowych terapii genowych, umożliwiając dostarczanie pełnej długości mRNA, przywrócenie translacji dystrofiny typu dzikiego i znaczną poprawę funkcji mięśni” – tłumaczy dr Betty Kim, profesor neurochirurgii współprowadząca badanie.
Zastosowana technologia opiera się na potencjale mRNA – rozwiązaniu docenionym w 2023 roku Nagrodą Nobla. Choć metoda wymaga dalszych badań (szczególnie pod kątem bezpiecznego dostarczania leku do mięśnia sercowego), naukowcy już teraz widzą w niej ogromny potencjał wykraczający poza leczenie DMD.
Opracowana platforma może posłużyć jako uniwersalne narzędzie do „odbudowy białek” lub przeprogramowania komórek. W przyszłości technologia ta może pomóc w walce z:
nowotworami (wcześniej badacze z powodzeniem testowali EV z mRNA w leczeniu glejaka),
chorobami autoimmunologicznymi,
schorzeniami neurodegeneracyjnymi,
zwłóknieniami i innymi chorobami przewlekłymi.
Badaniem kierowali dr Betty Kim oraz dr Wen Jiang (profesor nadzwyczajny radioterapii onkologicznej). Raport z ich prac opublikowano w czasopiśmie Nature Biomedical Engineering.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze