Nie powinno być tak, że lekarz staje przed wyborem: rodzina lub zdrowie albo specjalizacja – to lekarki o proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia zmianach w prawie. Chodzi o nową ustawę o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Resort odpowiada, że ze strony proponowanych przepisów nie ma zagrożenia dla macierzyństwa.
To chyba najważniejsze zdanie z komunikatu Ministerstwa Zdrowia.
- Każda lekarka, która jest w ciąży lub wychowuje dziecko, zachowuje wszystkie prawa wynikające z Kodeksu Pracy. Projekt nowelizacji nie odbiera żadnego z tych uprawnień. Nie ogranicza prawa do zwolnienia lekarskiego, urlopu macierzyńskiego, rodzicielskiego ani ochrony związanej z ciążą – deklaruje Ministerstwo Zdrowia.
Oświadczenie opublikowane przez resort dotyczy przygotowywanej właśnie zmiany ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Fundacja Matki Lekarki wystosowała do MZ pismo, w który sprzeciwia się rozwiązaniom, które przewidują surowe sankcje za niepodjęcie szkolenia specjalizacyjnego w krótkim terminie, nawet gdy przyczyną są sytuacje rodzinne, opiekuńcze lub zdrowotne.
Na liście zastrzeżeń są także rozwiązania mające utrudnić zmianę miejsca odbywania specjalizacji ważnych powodów rodzinnych co może prowadzić do utraty skuteczności pozytywnego wyniku Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego po upływie 24 miesięcy.
- W naszym stanowisku wskazujemy, że proponowane rozwiązania pozostają trudne do pogodzenia z konstytucyjną ochroną rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa wynikającą z art. 18 i art. 71 Konstytucji RP, a także wymagają oceny pod kątem zasady równości i niedyskryminacji nie tylko kobiet, ale także lekarzy-rodziców oraz lekarzy z niepełnosprawnościami. Nie powinno być tak, że lekarz staje przed wyborem: rodzina lub zdrowie albo specjalizacja – dodaje lekarka, Maria Kłosińska.
Reklama
Jak tłumaczy Ministerstwo Zdrowia Głównym argumentem autorów projektu za zmianą przepisów dotyczących dyżurów jest dbałość o standardy edukacyjne i równe przygotowanie wszystkich medyków do zawodu. Projektodawcy podkreślają, że dyżury są integralną częścią nauki, a unikanie ich – nawet z przyczyn w pełni uzasadnionych prawnie (jak ciąża czy opieka nad dzieckiem) – sprawia, że lekarz ma mniejsze doświadczenie praktyczne niż jego rówieśnicy.
W stanowisku resortu czytamy:
- Jeżeli lekarz lub lekarka przez określony czas nie wykonuje części obowiązków szkoleniowych, to nie zdobędzie tych samych doświadczeń praktycznych co osoba realizująca pełny program. Nie nauczy się tylu samo procedur, nie odbędzie tylu dyżurów i nie zdobędzie tylu samo doświadczeń klinicznych co jego lub jej koledzy, którzy realizują pełny program.
Reklama
Ministerstwo zaznacza, że obecne przepisy pozwalają na nieobecność na dyżurach nawet przez dwa lata bez konieczności ich nadrabiania, co stoi w sprzeczności z normami unijnymi. Nowe regulacje mają to zmienić – nie poprzez odbieranie lekarzom praw pracowniczych (np. zwolnienia z dyżurów w ciąży), ale poprzez wymóg zrealizowania brakującej części programu w późniejszym terminie, aby każdy kończył specjalizację z takim samym bagażem doświadczeń.
MZ przypomina, że system już teraz wykazuje elastyczność wobec sytuacji życiowej lekarzy. Specjalizacja nie jest przerywana z powodu ciąży, choroby czy urlopów macierzyńskich i wychowawczych – ulega ona po prostu odpowiedniemu wydłużeniu o czas nieobecności pracownika.
Drugą kluczową zmianą w nowelizacji jest wprowadzenie „terminu ważności” dla zdanego Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego. Jeśli lekarz zda PES, będzie miał dokładnie 24 miesiące na formalne ukończenie specjalizacji i uzyskanie tytułu specjalisty. W przeciwnym razie egzamin trzeba będzie powtórzyć.
Ministerstwo argumentuje, że rozwiązanie to ma na celu walkę z tzw. „blokowaniem miejsc rezydenckich”. Zmiana ma uderzyć w osoby, które latami zwlekają z formalnym zamknięciem specjalizacji, i tym samym otworzyć drzwi młodszym lekarzom, którzy czekają na wolne etaty rezydenckie.
Na koniec MZ uspokajaja środowisko lekarskie, przypominając, że projekt ustawy nie jest jeszcze ostateczną wersją prawa. Obecnie trwają konsultacje społeczne, w których resort deklaruje otwartość na dialog, szczególnie z młodymi kadrami medycznymi.
- Naszym celem jest wypracowanie rozwiązań, które będą jednocześnie wspierały rodzicielstwo, gwarantowały wysoką jakość kształcenia medycznego i służyły bezpieczeństwu pacjentów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze