Osoby niepełnosprawne apelują o priorytetowe potraktowanie ich grupy przy szczepieniach p/COVID-19. Rzecznik rządu Piotr Müller pytany w czwartek o ten temat, odparł, że "na razie modyfikacji" rząd nie planuje, jednak nie wykluczył, że jakieś inne decyzje mogą zapaść. Z kolei minister zdrowia Adam Niedzielski, który sam zaszczepił się w czwartek, przekonywał, że obecne dwa tygodnie, gdy odbywa się rejestracja wszystkich roczników osób pełnoletnich, daje perspektywę szybkiego zgłoszenia.
Mimo wielu apeli, osoby niepełnosprawne nadal nie uzyskały żadnego przywileju w kolejności dostępu do szczepień
– W tej sprawie (szczepienia osób niepełnosprawnych- przyp. red.) odbędzie się spotkanie niedługo. Tak jak pani wie, minister Dworczyk w tej sprawie będzie organizował spotkanie. On jako pełnomocnik rządu koordynuje kwestie szczepień. Decyzja taka, żeby uruchomić szczepienia populacyjne, czyli krótko mówiąc uruchomić je tylko na podstawie rocznika, była podjęta jakiś czas temu i trzymamy się tej decyzji. W związku z tym na razie, na ten moment, to pozostaje bez zmian – stwierdził w czwartek rzeczni rządu Piotr Müller w Radiu Zet.
Jak przyznał, są to "trudne wybory, bo mamy też osoby, które mają inne choroby na przykład i inne niż te, które były priorytetowe choroby, które były szczepione wcześniej i też mają większe zagrożenie".
- W związku z tym, to są naprawdę trudne wybory i oczywiście ta dyskusja nie jest łatwa. My zdecydowaliśmy się do tej pory na wariant otwartych szczepień, to znaczy że każdy rocznik po kolei wchodzi do szczepienia i na ten moment, na razie modyfikacji nie planujemy. Aczkolwiek nie wykluczam, że po dyskusjach, które będzie przeprowadzał pełnomocnik ds. Narodowego Programu Szczepień, jakieś inne decyzje mogą zapaść – stwierdził.
O możliwość priorytetowego potraktowania osób niepełnosprawnych w programie szczepień był w czwartek pytany również minister zdrowia, tuż po tym, jak sam się zaszczepił.
- Mamy te dwa tygodnie, kiedy odbywa się rejestracja wszystkich roczników w ramach osób pełnoletnich. i te dwa tygodnie powinny dawać tę perspektywę bardzo szybkiego zgłoszenia i zarejestrowania się - odparł.
- Przypomnę, że w styczniu, lutym, kiedy obowiązywał system z pewnymi grupami uprzywilejowanymi, wtedy doświadczenie nasze było takie, że pewne zamieszanie informacyjne komunikacyjne utrudniało tak na prawdę sprawną organizację szczepień - dodał.
Jak mówił bardzo ważna jest data 9 maja, "bo wtedy mając wszystkie informacje na temat poziomu zarejestrowania w poszczególnych rocznikach, będziemy na pewno podejmowali kolejne decyzje".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!