Profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska tłumaczy, czym jest popularny w internecie raport Fundacji McCullougha. Jego autorzy próbują łączyć autyzm ze szczepionkami. – Już palą mi się czerwone lampki na widok listy autorów – ocenia ekspertka.
Pani profesor pracuje w Katedrze Wirusologii i Immunologii Instytutu Nauk Biologicznych UMCS w Lublinie. Od lat mówi o potrzebie szczepień i walczy z dezinformacją medyczną. Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska jest członkinią zespołu specjalistów zajmującego się problemem dezinformacji medycznej w przestrzeni publicznej. Zespół ten powołał Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.
Teraz ekspertka przyjrzała się Raportowi Fundacji McCullougha.
Peter A. McCullough to amerykański kardiolog, który zasłynął z rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat szczepionek. Twierdzi m.in., że szczepienia przeciw COVID-19 nie są skuteczne wobec wariantu Omikron.
Obecnie w mediach społecznościowych powtarzane są tezy z raportu kardiologa, który utrzymuje, że szczepionki są główną przyczyną autyzmu.
„Już palą mi się czerwone lampki na widok listy autorów – Andrew Wakefield i Peter McCullough, dwóch od dawna zdyskredytowanych panów” – napisała prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska w swoim wpisie na Facebooku.
Wylicza przy tym, że Andrew Wakefield zasłynął jako autor jednego z „największych skandali medycznych ostatnich dekad”. Fabrykował badania, które fałszywie sugerowały związek między szczepionką MMR (odra, świnka, różyczka) a autyzmem.
„Jego publikacja wywołała międzynarodowy kryzys zaufania do szczepień i spowodowała spadek poziomu zaszczepienia, prowadząc do wybuchów odry i innych chorób, w tym zgonów” – dodaje ekspertka.
Pani profesor pisze także o samym Peterze McCulloughu, który jest przeciwnikiem szczepień przeciw COVID-19, a zwolennikiem niezatwierdzonych terapii.
„Twierdził, że szczepionki na COVID-19 są ‘niebezpieczne’, powodują masowe zgony i poważne powikłania, nie mając na to rzetelnych dowodów naukowych. Promował teorię, że przechorowanie COVID-19 jest bezpieczniejsze niż szczepienie, co jest sprzeczne z konsensusem naukowym i rekomendacjami na całym świecie. Publicznie promował hydroksychlorochinę i iwermektynę jako remedium na COVID-19, mimo jednoznacznych dowodów, że te terapie nie przynoszą korzyści, a mogą szkodzić” – opisuje Szuster-Ciesielska.
Reklama
Sam raport został opublikowany na platformie Zenodo. Nie jest to czasopismo recenzowane, lecz otwarte repozytorium.
„Jest ono wykorzystywane przez naukowców jako przestrzeń do upubliczniania np. surowych wyników badań, aby były one transparentne i możliwe do weryfikacji przez innych badaczy. Ale to repozytorium jest dostępne dla każdego – każdy może tam umieścić dowolny plik PDF” – tłumaczy ekspertka z UMCS.
Ma również zastrzeżenia do samej nazwy „raport”, która sugeruje fachowość. Tymczasem dokument nie ma recenzentów ani zweryfikowanych danych.
„Jako podstawę wykorzystuje wycofany w niesławie artykuł Wakefielda z The Lancet o rzekomym powiązaniu szczepionki MMR z rozwojem autyzmu” – dodaje profesor.
Analizując dokładnie treść „raportu” oraz inne dostępne badania i opracowania, prof. Szuster-Ciesielska jasno stwierdza, że twierdzenia łączące szczepienia z autyzmem są wielokrotnie obalane przez naukę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze