Reklama

Studiują farmację i po kilku latach ją rzucają. „Rynek nie gwarantuje im zatrudnienia”

To problem uczelni medycznych w całej Polsce. Młodzi ludzie dostają się na farmację, a po kilku latach rzucają te studia, poprawiają maturę i kandydują na kierunek lekarski. Prof. Wojciech Załuska, rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie i prof. Kamil Torres, prorektor tej uczelni w rozmowie z PolitykaZdrowotna.com tłumaczą, skąd takie decyzje.

Panie Rektorze, z najnowszych decyzji ministra zdrowia wynika, że Uniwersytet Medyczny w Lublinie będzie mógł przyjąć więcej niż do tej pory studentów na pierwszy rok. Ile to osób więcej?

Prof. Wojciech Załuska: Generalnie liczba studentów u nas wzrasta o 60 osób. O ile dobrze pamiętam, zajmujemy czwarte albo piąte miejsce w Polsce po największych uniwersytetach. Jeśli chodzi o liczbę studentów, jesteśmy kompletnymi liderami. Wyprzedzają nas tylko tak wielkie uczelnie jak Warszawski Uniwersytet Medyczny czy łódzki, który teraz jeszcze będzie powiększony.

Reklama

Pod wieloma względami jednak i te uczelnie prześcigamy. Mamy przecież największe English Division – 200 osób – porównywalne z Uniwersytetem Medycznym w Poznaniu. Chcemy także odtwarzać program amerykański.

 Na zdjęciu prof. Kamil Torres (Foto. UMLUB)

UMLUB - rekrutacja na studia

Chętnych na studia jest aż 16,4 tysiąca, a mówimy tylko o studiach stacjonarnych.

Prof. Kamil Torres: W tym roku mamy 2280 miejsc na 17 kierunkach. Zainteresowanie jest duże. Psychologia jest u nas nieduża, ale jest 12 kandydatów na miejsce. Stomatologia i kierunek lekarski – prawie 13,5 osoby na miejsce. Kierunek lekarsko-dentystyczny to 22 osoby na miejsce. Proszę też zwrócić uwagę na fizjoterapię czy analitykę medyczną, która ma 90 miejsc. Jest prawie 12 kandydatów na miejsce.

Reklama

Takie powodzenie wynika także z tego, że w tym roku jest więcej maturzystów, ale też już po ukończeniu szkoły podstawowej uczniowie wybierają w szkołach ponadpodstawowych profile biologiczno-chemiczne, właśnie z myślą o studiowaniu medycyny. Dziś młodzi ludzie wcześniej zaczynają myśleć o takich studiach?

KT: Tak i to też jest trochę nasza zasługa. Kilka lat temu, właściwie zaraz w okresie popandemicznym, żeby też burzyć tę izolację młodzieży, założyliśmy Medyczne Forum Edukacyjne.

Takiemu ósmoklasiście chcemy powiedzieć: „Słuchaj, ty w tym momencie decydujesz się na bio-chem, a co ty wiesz o analityce medycznej, o pielęgniarstwie?”. Zależy nam na budowaniu świadomego wyboru.

Reklama

Pracujemy z kilkoma województwami, ale głównie stawiamy na nasze – lubelskie. Budujemy program świadomego podejmowania decyzji.

Czy tacy studenci radzą sobie lepiej?

KT: Można powiedzieć, że są lepsi i widać to po progach przyjmowania na nasze studia. Sześć lat temu te progi były w okolicach 220–230 punktów. W 2024 r. było to 240, a na kierunek lekarsko-dentystyczny 242. W 2025 r. już 246 i 245 punktów.

Zmiany na uczelni

Jednocześnie uczelnia cały czas przechodzi wewnętrzną transformację.

WZ: Zlikwidowaliśmy funkcję wszystkich pełnomocników rektora. Ich obowiązki zostały przesunięte w ramach innych stanowisk – kanclerza, kwestora, kierownika Centrum Informatycznego, prorektora do spraw klinicznych czy rzecznika prasowego. W drugim etapie połączyliśmy działy, zmieniliśmy podległość. To są takie działania organizacyjne. Nie zanotowaliśmy przy tym jakiegoś spadku liczby osób w części naukowej, choć niektóre osoby z etatów badawczych przechodzą na badawczo-dydaktyczne.

Reklama

To nie jest zwolnienie, tylko przesunięcie pracownika, który teraz podejmuje także obowiązki dydaktyczne, bo potrzebujemy dydaktyków. W układzie ogólnopolskim jesteśmy uczelnią o największej liczbie badaczy.

Czekamy teraz na finalną informację odnośnie ewaluacji parametrycznej. Jeśli chodzi o obecne wskaźniki oceny naszych wydziałów, to jesteśmy bardzo zadowoleni. W naukach o zdrowiu mamy kategorię A. W naukach medycznych mamy B+ i będziemy walczyć o kategorię A. W farmacji mamy kategorię A+.

W ogóle z farmacji jesteśmy zadowoleni, ale tam jest inny problem.

Reklama

"Rynek nie gwarantuje im zatrudnienia"

Jaki to problem?

WZ: Nie chodzi o liczbę studentów, ale o to, że część z nich nie kończy studiów. To problem farmacji w całej Polsce.

Studenci odpadają, te studia są dla nich za trudne?

WZ: Przyczyna jest chyba trochę inna. Studenci w pewnym momencie dostrzegają, że mogą mieć problem ze znalezieniem pracy. Rynek nie gwarantuje im zatrudnienia. Dlatego szukamy nowych rozwiązań. W ramach Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych, której przewodniczę, przedstawiliśmy pomysł, aby farmaceutom powierzyć obszar konsultacyjny w aptekach. Uważam, że byłoby to bardzo cenne, żeby pacjenci mogli usiąść i porozmawiać z kimś kompetentnym.

Reklama

I faktem też jest, że to są trudne studia.

KT: Jedną z głównych przyczyn rezygnacji jest to, że studenci przychodzą na farmację, obserwują rynek, jak pan rektor wspomniał, i na przykład po dwóch, trzech latach poprawiają maturę oraz rekrutują się na kierunek lekarski. Tego nie unikniemy, ale wierzę, że taka osoba jest jeszcze lepszym kandydatem na studia lekarskie.

Do farmacji przykładamy bardzo dużą wagę. Mamy taką ścieżkę, można powiedzieć, naukową dla farmaceutów, ścieżkę typowo farmaceutyczną. Wprowadziliśmy dużo kształcenia w farmacji klinicznej, czyli stworzyliśmy kształcenie symulacyjne – taką sztuczną aptekę. Wprowadziliśmy egzaminy OSCI. Nie chcemy spłycenia roli farmaceuty, ponieważ to nie jest tylko praca w aptece i konsultacje w aptece. To jest praca w szpitalu, właściwie w wielu jednostkach, i współpraca w zespole medycznym.

Reklama

Dzisiaj mówimy nie o kształceniu poszczególnych zawodów, tylko o kształceniu całych zespołów.

Plan Ministerstwa Zdrowia

Jak pan, panie Rektorze, przyjmuje najnowsze zapowiedzi minister zdrowia? Chodzi mi o limity wynagradzania lekarzy, inną organizację pracy. Myśli pan, że któreś z tych rozwiązań wejdzie w życie w takiej postaci, w jakiej jest teraz przedstawione?

WZ: Absolutnie zgadzam się z tymi działaniami, tylko trzeba mieć dobrze zweryfikowane narzędzia do oceny efektów pracy i jakości pracy personelu oraz podejść uczciwie do pewnych rzeczy. Między innymi w zakresie zatrudniania w formie kontraktowej, bo nie wiem, czy jest to dobrze oszacowane w należyty sposób.

Reklama

Jestem lekarzem praktykującym i wiem, że większość personelu medycznego naprawdę uczciwie i dobrze pracuje. Natomiast rolą ministerstwa jest między innymi zaostrzenie narzędzi kontroli pewnych procesów. Musimy kontrolować, ile mamy pieniędzy i na co są one przeznaczane.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/07/2026 17:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości