Ministerstwo Zdrowia przeszło głęboką rekonstrukcję. Po odejściu większości wiceministrów na stanowiska powołano Katarzynę Kęcką i dr. Tomasza Maciejewskiego, którzy mają wspierać minister Jolantę Sobierańską-Grendę w realizacji reform. O znaczeniu tych zmian i nowym kierunku polityki zdrowotnej mówi prof. nadzw. Jarosław J. Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali.
Lipcowa rekonstrukcja rządu przyniosła duże roszady w resorcie zdrowia. Premier Donald Tusk odwołał dotychczasową minister Izabelę Leszczynę i zapowiedział „odpolitycznienie” Ministerstwa Zdrowia. Na czele resortu stanęła Jolanta Sobierańska-Grenda, a grono jej współpracowników zostało ograniczone do trzech wiceministrów. W nowym zespole znaleźli się Katarzyna Kęcka – pielęgniarka i menedżerka ochrony zdrowia – oraz dr n. med. Tomasz Maciejewski, wybitny ginekolog i perinatolog, wieloletni dyrektor Instytutu Matki i Dziecka.
Prof. nadzw. Jarosław J. Fedorowski podkreśla, że to jakościowa zmiana:
Mamy do czynienia z osobami na wskroś merytorycznymi i osobami, które nie są związane z żadnym ruchem politycznym. To doświadczeni menedżerowie, a ich różnorodność – zarówno pod względem wykształcenia, jak i doświadczeń zawodowych – jest bardzo cenna.
Zdaniem prezesa Polskiej Federacji Szpitali, nominacje pokazują wyraźny kierunek: kompetencje zamiast polityki.
To jest zmiana merytoryczna i apolityczna jednocześnie. Nowa minister zdrowia i jej zastępcy reprezentują różne poziomy zarządzania w systemie – od instytutu krajowego po szpital powiatowy – co daje szansę na szerokie spojrzenie na wyzwania ochrony zdrowia – mówi Fedorowski.
Reklama
Nowe kierownictwo resortu ma kłaść nacisk na współpracę i dialog. Prof. Fedorowski przypomina, że wiceminister Katarzyna Kęcka od lat angażuje się w działania związane z zarządzaniem kapitałem ludzkim w ochronie zdrowia, natomiast wiceminister dr Tomasz Maciejewski jest jednym z czołowych innowatorów w medycynie.
Będziemy się spodziewać kierunku na współpracę, na dialog ze środowiskiem, ale jednocześnie "na ucieczkę do przodu" – czyli innowacje, nowe technologie, promowanie dobrych praktyk – zaznacza prof. Fedorowski.
Reklama
W jego ocenie to szansa na wprowadzenie realnych zmian, które przybliżą Polskę do modelu koordynowanej ochrony zdrowia. Chodzi o łączenie placówek w sieci współpracy, konsolidację szpitali i poprawę ciągłości opieki nad pacjentem.
To jest na pewno istotne. Jest też szansa na dobry dialog, bo w kierownictwie resortu są osoby niezwiązane z partiami politycznymi – dodaje.
Profesor zaznacza jednak, że poprzednia ekipa resortu również miała osiągnięcia.
Reforma szpitali została przyjęta przez parlament i podpisana przez prezydenta. To sukces, chociaż zabrakło systemu zachęt do konsolidacji – podkreśla. Jego zdaniem największym mankamentem poprzedniego zespołu był brak konsekwencji i zbyt duże podporządkowanie decyzji polityce.
Reklama
Ocena nowych wiceministrów w oczach Fedorowskiego jest bardzo pozytywna.
W szpitalu zarządzanym przez panią minister Kęcką widziałem dobrą atmosferę współpracy międzyludzkiej, aspekt humanizmu i empatii, których brakowało wśród osób na najwyższych stanowiskach w poprzedniej ekipie – mówi.
O wiceministrze Tomaszu Maciejewskim prof. J. J. Fedorowski mówi:
To innowacyjny lider, promujący nowe technologie. Jego ośrodek, IMiD, zdobył miejsce w finale światowej nagrody szpitali w Genewie, co jest ogromnym sukcesem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze