Reklama

Prof. Jarosław J. Fedorowski: o współpracy z minister Sobierańską-Grendą, wypowiedzi premiera Tuska i kierunku zmian w ochronie zdrowia

Czy nowa minister zdrowia może wprowadzić realną zmianę w polskiej ochronie zdrowia? O jej kompetencjach, doświadczeniu międzynarodowym oraz potrzebie defragmentacji systemu opowiada w rozmowie z politykazdrowotna.com prof. nadzw. Jarosław J. Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali, w której pracach od lat aktywnie uczestniczy nowa szefowa resortu zdrowia.

W związku z powołaniem na stanowisko minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy – w ramach rekonstrukcji rządu Donalda Tuska, zapytaliśmy naszego eksperta prof. Jarosława J. Fedorowskiego, o opinię nt. przewidywanego kierunku polityki zdrowotnej nowej szefowej resortu, a także o osobę pani minister.

Znajomość systemu i otwartość na międzynarodowe doświadczenia

Prof. Jarosław J. Fedorowski nie ma wątpliwości co do kompetencji nowej minister zdrowia. Jak podkreśla, dr Jolanta Sobierańska-Grenda od wielu lat aktywnie działa w Polskiej Federacji Szpitali, w której jest przewodniczącą Rady Naczelnej. Jej aktywność – nie tylko w kraju, ale i w ramach międzynarodowych wydarzeń – świadczy o głębokim zrozumieniu systemu i potrzebie adaptacji nowoczesnych rozwiązań.

Reklama

Pani minister bardzo aktywnie uczestniczyła w większości naszych szpitalnych wizyt studyjnych międzynarodowych – we Francji, w Chorwacji, w Wielkiej Brytanii, w Szwajcarii czy Portugalii. Uczestniczyła również w kongresach, szczególnie w tegorocznym Kongresie Europejskiej Federacji Szpitali i Ochrony Zdrowia w Wiedniu oraz w Kongresie Światowej Federacji Szpitali w Lizbonie w 2023 roku. Widać u niej otwartość na czerpanie z dobrych praktyk międzynarodowych, ale i krytyczne spojrzenie na ich implementację w naszych realiach – mówi prezes Fedorowski, który jest w zarządach obu wyżej wymienionych federacji.

Reklama

Umiejętność współpracy i budowania struktur

Jedną z kluczowych cech nowej minister – zdaniem prof. Fedorowskiego – jest zdolność do budowania relacji i łączenia różnych środowisk systemu ochrony zdrowia. To doświadczenie wyniosła zarówno z pracy samorządowej, jak i ze stanowiska prezesa konsolidującego kilka szpitali.

Największą zaletą pani minister jest umiejętność współpracy z różnymi uczestnikami systemu. Pokazała to jako prezes grupy szpitalnej, konsolidując kilka jednostek. Pokazała to także jako przewodnicząca Rady Naczelnej PFSz, gdzie reprezentowane są bardzo różne podmioty lecznicze – nie tylko szpitale. To wartość nie do przecenienia – zaznacza prof. Fedorowski.

Reklama

Koordynacja i konsolidacja jako fundamenty reformy

Profesor przypomina, że dr Sobierańska-Grenda brała aktywny udział w opracowywaniu koncepcji tworzenia organizacji koordynowanej ochrony zdrowia oraz zrównoważonego systemu ochrony zdrowia opartego na wartości dla pacjentów – postulatów od lat podnoszonych przez Polską Federację Szpitali. Jego zdaniem to właśnie w tym kierunku będzie podążała polityka zdrowotna pod jej kierunkiem.

Wydaje mi się, że pani minister będzie dążyć do konsolidacji, współpracy i tworzenia organizacji koordynowanej ochrony zdrowia złożonych z różnych podmiotów leczniczych. Była jednym z uczestników tworzenia tej koncepcji. To fachowiec z bardzo solidnym wykształceniem kierunkowym, znający system i jednocześnie neutralny politycznie. Cieszy się dużym zaufaniem środowiska medycznego – podkreśla prezes Polskiej Federacji Szpitali.

Reklama

Co naprawdę oznacza „poprawa sytuacji pacjentów, a nie lekarzy”? Prof. Fedorowski interpretuje słowa premiera

Odnosząc się do wypowiedzi premiera Donalda Tuska podczas ogłoszenia rekonstrukcji rządu, który zadeklarował, że „jedynym celem będzie poprawa sytuacji pacjentów, a nie lekarzy”,

Jedynym celem będzie poprawa sytuacji pacjentów. Powiem bardzo też brutalnie – nie poprawa sytuacji lekarzy, tylko poprawa sytuacji pacjentów. I dzisiaj polskie szpitale i inne podmioty, które w tej sferze działają, będą miały gospodynię, która będzie koncentrowała się na tych działaniach na gruncie, przy samej ziemi,

Reklama

prof. Fedorowski sugeruje, że chodziło o kwestie organizacyjne, a nie kliniczne.

Wydaje mi się, że premier miał na myśli kwestie koordynacji opieki, a nie samo leczenie. Przez pryzmat twardych wskaźników - np. dotyczących leczenia zawałów serca czy udarów mózgu – sytuacja pacjentów nie jest zła. Ale pacjent wciąż czuje się zagubiony w systemie. Jest „przerzucany” między POZ-em, AOS-em, szpitalem a ZOL-em. Tu potrzeba organizacji, które będą pacjentem „nawigować” – tłumaczy.

Zdaniem profesora dobrym rozwiązaniem mogłyby być „ośrodki wsparcia pacjentów w ramach organizacji koordynowanej ochrony zdrowia” na poziomie regionalnym, prowadzące swoich podopiecznych przez cały system opieki zdrowotnej, nadzorujące ciągłość opieki oraz wspierające w utrzymaniu jak najlepszego zdrowia.

Reklama

Raczej premier nie miał na myśli, że pacjenci są źle leczeni, tylko że system wymaga spójności. I właśnie dlatego powołanie pani minister Sobierańskiej-Grendy to krok w stronę konsolidacji i defragmentaryzacji systemu – podsumowuje prof. Fedorowski.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/07/2025 12:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości