Reklama

Wiceszef MZ Wojciech Konieczny: Nieprzyjęcie reformy szpitalnictwa to może być decyzja polityczna

Projekt reformy szpitalnictwa Ministerstwa Zdrowia, który miał być rozpatrzony przez rząd, został odrzucony, co wywołało kontrowersje. Wiceszef MZ Wojciech Konieczny zasugerował, że decyzja o nieprzyjęciu mogła mieć charakter polityczny i być związana z kampanią wyborczą. Projekt, który miał na celu restrukturyzację polskich szpitali, będzie musiał poczekać na kolejne rozważania.

Nieprzyjęcie projektu przez rząd – polityczne tło?

Projekt reformy szpitalnictwa, który miał trafić pod obrady rządu, został niespodziewanie wycofany. Wojciech Konieczny, wiceszef Ministerstwa Zdrowia, przyznał, że nie wie, dlaczego rząd nie przyjął projektu, chociaż był on gotowy do realizacji. 

- Mówiąc o tym projekcie, który był we wtorek, ja nie wiem, dlaczego rząd (go) nie przyjął. To był projekt do przyjęcia. Mówi się o tych wrzutkach w ostatnim momencie, ale przecież je można było wykreślić, projekt mógł iść, więc trudno mi powiedzieć - powiedział wiceszef Ministerstwa Zdrowia Wojciech Konieczny.

Reklama

Zasugerował też, że mogła to być decyzja polityczna, a projekt mógł zostać zatrzymany z powodu kampanii wyborczej. Jak zaznaczył, PiS mógł wykorzystać go w kampanii jako straszak.

- Wydaje mi się, ale to jest tylko moje przypuszczenie, że uznano, że (...) w momencie toczącej się kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość będzie używać tego projektu jako straszaka, że będzie prywatyzacja, że będzie to wstęp do niszczenia polskich szpitali itd. - dodał.

Przyczyny blokady – Rządowy Komitet i konsultacje

Z informacji przekazanych przez Rządowe Centrum Legislacji wynika, że jednym z powodów wstrzymania projektu był przepis dotyczący lekarzy spoza UE. Zgodnie z propozycją, mieli oni nie móc wykonywać zawodu w systemie uproszczonym, co wymagało ponownego rozpatrzenia. Dodatkowo, projekt nie przeszedł również przez wszystkie niezbędne konsultacje publiczne, co według RCL wymagało dodatkowego doprecyzowania.

Reklama

Reforma była już trzecią wersją projektu, po wcześniejszych kontrowersjach związanych z decentralizacją decyzji o przekształceniu szpitali. W trakcie poprzednich konsultacji nie udało się osiągnąć konsensusu dotyczącego tego, na jakim szczeblu zapadać mają decyzje o konsolidacji placówek. Izabela Leszczyna, minister zdrowia, zapewniła, że projekt ma poparcie premiera Donalda Tuska i mimo trudności, zostanie przyjęty.

- Uważam, że jest to niezwykle ważne, bo ustawa o reformie szpitali, z którą wyszłam kilka miesięcy temu, została zatrzymana z różnych powodów. Swoje uwagi mieli też nasi koalicjanci. (...) To jest oczywiście jej wersja +soft+, ale ona na pewno będzie przyjęta przez Radę Ministrów, bo jest już po Komitecie Stałym Rady Ministrów – zapewniła minister zdrowia Izabela Leszczyna.

Reklama

Cele i założenia reformy

Projekt reformy zakłada między innymi, że szpitale będą mogły zmieniać tryb hospitalizacji na leczenie planowe lub jednodniowe. Samorządy miałyby mieć możliwość łączenia szpitali, by uniknąć dublowania usług. Reforma zakłada również plany naprawcze dla zadłużonych placówek, a także dostosowanie oferty szpitali do zmian demograficznych w Polsce, takich jak spadająca liczba urodzeń i starzejące się społeczeństwo.

Reforma szpitalnictwa to ważny element w Krajowym Planie Odbudowy (KPO), a jej realizacja jest warunkiem otrzymania funduszy z tego programu. W przypadku wdrożenia zmian, poprawiłaby się efektywność wykorzystania kadr medycznych, sprzętu oraz infrastruktury w polskich placówkach zdrowia.

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 11/04/2025 13:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości