Polska stoi u progu „rewolucji ruchu” – zapowiada wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys, wskazując, że 65 proc. dorosłych Polaków jest nieaktywnych fizycznie, a skala skutków zdrowotnych i ekonomicznych braku ruchu „stawia nas jako naród pod ścianą”. W rozmowie dla Politykazdrowotna.com tłumaczy, jak państwo chce zwiększać aktywność fizyczną w miejscu pracy, dlaczego pracodawcy muszą stać się bardziej „sprawczy”, jakie bariery blokują Polaków przed ruchem oraz jaką rolę odegra cyfryzacja, trenerzy, samorządy i pracodawcy w procesie „uaktywniania społeczeństwa”.
Wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys wziął udział jako panelista w pierwszej debacie „Zdrowy pracownik = stabilna i odporna firma” podczas Innovation Day „Zdrowy pracownik – bezpieczeństwo i wartość każdej firmy”, organizowanej przez portal PolitykaZdrowotna.com. Po dyskusji panelowej minister w wywiadzie dla PolitykaZdrowotna.com opowiedział o znaczeniu aktywności fizycznej w miejscu pracy, planowanych działaniach państwa oraz nadchodzącej „rewolucji ruchu”, która – jak zapowiada – ma zmienić nawyki zdrowotne Polaków.
Piotr Borys: Świadomość oceniam względnie wysoko, natomiast bardzo nisko oceniam sprawczość. Wiemy, że aktywny pracownik – ten, który inwestuje w siebie – jest bardziej odporny i lepiej reaguje na kryzysy, ale ta wiedza nie przekłada się na praktykę. Świadomy pracodawca musi być również pracodawcą sprawczym, a tej wciąż brakuje.
P.B.: Przede wszystkim trzeba traktować działania prozdrowotne jako inwestycję. Jeżeli wyślemy pracownika na badania profilaktyczne, być może uniknie długiego zwolnienia. Jeżeli zachęcimy go do aktywności ruchowej, będzie bardziej wydajny i odporny psychicznie. Żyjemy w czasach wielu kryzysów, niepokoju, więc świadome zarządzanie zespołem oznacza inwestycję w jego dobrostan – zarówno fizyczny, jak i psychiczny. Pracodawcy w Polsce wciąż funkcjonują w modelu, w którym pracownik ma wykonać swoje zadania, być efektywny, często działając na granicy wyczerpania. A przecież to są wrażliwi ludzie, którzy – tak jak każdy – potrzebują wsparcia. Inwestycja w kompetencje miękkie w zarządzaniu jest dziś absolutnie kluczowa.
Reklama
P.B.: Budujemy Strategię Rozwoju Polskiego Sportu "IO Warszawa 2040", która w rzeczywistości będzie strategią rozwoju aktywności ruchowej Polaków. Ma na celu przygotowanie Polski do ubiegania się o organizację Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2040 roku. A przed nami „rewolucja ruchu”. Polskie społeczeństwo zatrzymało się – 30 proc. dzieci i 65 proc. dorosłych nie jest aktywnych fizycznie. Dla porównania w krajach skandynawskich 80 proc. dorosłej populacji jest aktywnych.
Chcemy działać na wszystkich poziomach, we wszystkich grupach społecznych – od przedszkola, gdzie kształtują się podstawowe nawyki, po dorosłych i seniorów. Ruch decyduje o naszym zdrowiu, odporności, efektywności pracy, a także o stanie psychicznym. Badania WHO jednoznacznie to potwierdzają. Z danych WHO wynika, że zbyt niska aktywność fizyczna powoduje nawet 5 mln przedwczesnych zgonów rocznie, a 1 na 4 dorosłych nie spełnia minimalnych norm ruchu. Tymczasem regularna aktywność zmniejsza ryzyko chorób serca, cukrzycy i nowotworów o 20–30 proc., poprawia zdrowie psychiczne i znacząco wydłuża życie. Już 150 minut ruchu tygodniowo przynosi realne korzyści, a siedzący tryb życia jest sam w sobie poważnym czynnikiem ryzyka. Ruch pomaga również osobom z chorobami przewlekłymi – od otyłości po choroby układu krążenia.
P.B.: Do końca czerwca przedstawimy ostateczną wersję strategii, a do końca przyszłego roku powinna zostać uchwalona przez rząd. Pracowało nad nią aż 110 ekspertów – od sportu powszechnego po sport wyczynowy. Będzie ona spójna, międzysektorowa – holistyczna, realizowana przede wszystkim wspólnie z Ministerstwem Zdrowia, między innymi w ramach prac nad Ustawą z dnia 11 września 2015 r. o zdrowiu publicznym. Chcemy wprowadzać rozwiązania takie jak „Recepta na Ruch”:
P.B.: Główna bariera to utrata nawyku ruchu – jako społeczeństwo po prostu przestaliśmy traktować aktywność fizyczną jako naturalny element codzienności. To widać we wszystkich grupach – od dzieci i dorosłych, po seniorów. Potrzebne są działania równoległe. Chcemy, by w przedszkolach i klasach I–III obecny był nauczyciel wychowania fizycznego. Zamierzamy aktywizować seniorów, m.in. przez Uniwersytety Trzeciego Wieku. Najtrudniejszą grupą są osoby w wieku produkcyjnym – tu kluczowe będą promocja, dobrowolność i szeroka współpraca. Trzy godziny aktywności tygodniowo to absolutne minimum dla każdego Polaka.
Reklama
P.B.: Kluczowe będzie partnerstwo: z pracodawcami, samorządami i organizacjami sportowymi. Mamy w Polsce 3500 samorządów, które mogą odgrywać ogromną rolę w promowaniu ruchu. Aktywność nie musi być skomplikowana – czasem wystarczy codzienny dojazd rowerem do pracy. Kraje skandynawskie czy Holandia w ten sposób przeprowadziły całe społeczeństwa w kierunku aktywności fizycznej. Chcemy zwiększać aktywność Polek i Polaków rok po roku, we wszystkich grupach wiekowych.
P.B.: Wydajemy około miliarda złotych rocznie na sport powszechny – to rekordowy poziom. Zrealizowaliśmy program „Sport dla wszystkich” oraz „Aktywna szkoła”, w ramach którego obiekty szkolne udostępniamy po lekcjach dzieciom i seniorom. Ministerstwo finansuje pracę instruktorów, którzy prowadzą zajęcia dla lokalnych grup. To jednak tylko część tego, co musimy zrobić. Jeśli nie stworzymy w Polsce „mody na ruch”, opartej na świadomości wpływu aktywności fizycznej na zdrowie, nie ruszymy z miejsca.
Reklama
P.B.: Tak – organizacja igrzysk w Polsce w 2040 r. byłaby ogromnym impulsem cywilizacyjnym. To nie tylko promocja marki państwa, ale także narzędzie do budowania aktywnego społeczeństwa. Polska ma jeden z największych przyrostów PKB od 1990 roku. Jesteśmy krajem o dużej dynamice rozwoju i obecnie 20. gospodarką świata – teraz czas na podobną „rewolucję w zdrowiu”.
Chcemy, aby aktywność ruchowa stała się częścią nowego „DNA Polaków”. Bez tego młodsze pokolenia mogą żyć krócej niż ich rodzice, bo wskaźniki otyłości i zdrowia psychicznego są alarmujące.
Reklama
P.B.: Cyfryzacja jest kluczowa. Chcemy monitorować rozwój fizyczny dzieci już od pierwszej klasy, a dane integrować z systemami zdrowotnymi. Sztuczna inteligencja może wspierać analizę ryzyk zdrowotnych. Drugi aspekt to wykorzystanie świata cyfrowego do promocji aktywności: TikToka, YouTube'a, najpopularniejszych twórców internetowych. Jeśli tam nie dotrzemy – nie dotrzemy do młodych. Trzeci element to kompetencje trenerów – zawód ten musi zostać ponownie wzmocniony i uregulowany, bo to oni będą kluczowi w utrzymywaniu aktywności Polaków.
P.B.: Tak, aktywność fizyczna przedłuża sprawność i pozwala wielu osobom starszym dłużej pozostać aktywnymi zawodowo – oczywiście dobrowolnie i w mniejszym wymiarze. To ogromny potencjał dla pracodawców i całej gospodarki. Ruch implikuje troskę o zdrowie, uczy wytrwałości i konsekwencji: pilnowania diety, wagi, snu. Gdy zaczynamy dbać o aktywność, zaczynamy dbać o siebie w ogóle, holistycznie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze