Reklama

W Sejmie o uzależnieniu dzieci od gier hazardowych: „Najmłodsi nie rozpoznają granicy między zabawą a hazardem” - mówi NASK

Podczas niedawnego posiedzenia Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży oraz Komisji Cyfryzacji posłowie i eksperci ostrzegli, że dzieci w Polsce są już trwale narażone na mechanizmy hazardowe ukryte w grach online. Dane Warsaw Price Institute pokazują, że problem narasta szybciej, niż państwo potrafi go regulować. Wypowiedzi m.in. Marty Witkowskiej z NASK, posłów Adriana Zandberga, Janusza Cieszyńskiego, przedstawicieli ministerstw: Finansów, Cyfryzacji i Edukacji oraz Totalizatora Sportowego tworzą pełny obraz zagrożenia, z którym szkoły, rodzice i instytucje nie dają sobie rady.

Uzależnienie dzieci od gier hazardowych – problem rośnie szybciej, niż państwo potrafi reagować

Skalę zjawiska najkonkretniej opisał przedstawiciel Warsaw Price Institute, który zaprezentował pierwsze w Polsce tak szczegółowe dane dotyczące ekspozycji dzieci na gry hazardowe online i gry z monetyzacją. Według raportu aż 67 procent dzieci w wieku 13–17 lat zetknęło się przynajmniej raz z grami oferującymi elementy pay-to-win, a 34 procent miało kontakt z mechanikami o charakterze hazardowym, w tym loot boxami. Co szczególnie alarmujące, 21 procent nastolatków przyznało, że płaciło realne pieniądze w grach z elementami losowości bez pełnej świadomości ryzyka finansowego.

W badaniu zanotowano również, że średni miesięczny wydatek młodych graczy sięga 184 zł, a w grupie najbardziej zaangażowanych przekracza 600 zł miesięcznie. Eksperci wskazują, że dynamika wzrostu takich zachowań wynosi obecnie 12 procent rok do roku, co oznacza, że problem rozwija się szybciej, niż instytucje publiczne są w stanie na niego reagować.

Reklama

Ważny głos przedstawiła także Marta Witkowska z NASK, która podkreśliła, że dzieci nie rozumieją logiki stojącej za monetyzacją.

Dzieci nie rozpoznają granicy między zabawą a systemem naczyń połączonych, który zachęca je do coraz większych wydatków – mówiła.

Zwróciła uwagę, że twórcy gier „projektują systemy wynagradzania tak, aby utrzymać dziecko w grze i kierować je do kolejnych transakcji, często pod presją ograniczonego czasu”. Jej zdaniem konieczne jest „jednoznaczne i twarde oznaczanie gier z loot boxami oraz ograniczenie możliwości płacenia przez nieletnich bez świadomej zgody rodzica”.

Reklama

Poseł Adrian Zandberg: „Jedna trzecia polskich nastolatków gra w gry z hazardem. Jak długo będziemy udawać, że to zabawa?”

Poseł Adrian Zandberg zwrócił uwagę, że państwo nadal nie potrafi odróżnić „mikropłatności” od „mikrozachowań hazardowych”, mimo że gry mobilne i konsolowe od lat wykorzystują agresywne modele monetyzacji.

Jeżeli dziecko otwiera skrzynkę w grze za pieniądze, nie wiedząc, co dostanie, to jest to hazard. A jeśli robi to codziennie, to jest uzależnienie – powiedział.

Zandberg zaznaczył, że rynek gier jest dziś potężniejszy niż tradycyjny hazard, a regulacje nie nadążają za praktykami wielkich korporacji technologicznych.

Reklama

Ministerstwo Cyfryzacji: „Dzieci spędzają więcej czasu z telefonem niż z rodzicami. A my wciąż dyskutujemy, czy to problem”

Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka podkreślił dramatyczną skalę uzależnienia cyfrowego w młodych pokoleniach. Jego zdaniem państwo nie może opierać się wyłącznie na działaniach edukacyjnych.

Rodzic nie wygra z algorytmem. To państwo musi postawić bariery – mówił.

Zwrócił uwagę na to, że mechanizmy monetyzacji są dziś projektowane tak, aby angażować dzieci maksymalnie długo i wciągać je w cykliczne płatności. Według Gramatyki niezbędne jest stworzenie europejskich standardów bezpieczeństwa dla aplikacji i gier udostępnianych nieletnim.

Reklama

Ministerstwo Sprawiedliwości: „Dzieci nie wiedzą, ile wydają. Rodzice dowiadują się dopiero z rachunku”

Robert Typa, radca ministra w Departamencie Prawa Gospodarczego Ministerstwa Sprawiedliwości, podkreślił, że najmłodsi użytkownicy internetu nie mają świadomości konsekwencji swoich decyzji online.

Dzieci klikają, bo gra tego oczekuje. Nie rozumieją wartości pieniądza, a system jest stworzony tak, aby ukrywać realny koszt zakupów – powiedział.

Zwrócił uwagę, że wiele gier celowo utrudnia dostęp do informacji o realnej cenie bonusów, walut czy losowych skrzynek, co jego zdaniem powinno być uznane za wprowadzanie nieletnich w błąd.

Reklama

Działania Ministerstwa Edukacji w zakresie profilaktyki i edukacji cyfrowej

Tomasz Kulasa, dyrektor departamentu innowacji i rozwoju w Ministerstwie Edukacji Narodowej, podkreślił, że głównym obszarem działań resortu w kontekście uzależnienia od gier hazardowych i mechanizmów takich jak loot boxy są działania profilaktyczne i edukacyjne, a nie regulacyjne.

Kwestie bezpieczeństwa w sieci oraz rozwijania umiejętności krytycznego myślenia wśród uczniów są już od kilku lat obecne w kierunkach realizacji polityki oświatowej państwa - mówił Kulasa. - Ministerstwo Edukacji koncentruje się na wyposażaniu nauczycieli w kompetencje cyfrowe, które pozwolą im skutecznie rozmawiać z uczniami o zagrożeniach związanych z nowoczesnymi technologiami - dodał.

Reklama

Kulasa wskazał, że prowadzone są szkolenia na różnych poziomach zaawansowania - od podstawowego po zaawansowany - realizowane m.in. w ramach Krajowego Planu Odbudowy, które obowiązkowo uwzględniają tematy związane z bezpieczeństwem w sieci. Zmiany w podstawie programowej mają również wprowadzić obowiązek rozwijania umiejętności cyfrowych u uczniów na każdym przedmiocie, aby lepiej rozpoznawali zagrożenia. W szkołach realizowane są programy profilaktyczno-wychowawcze dostosowane do lokalnych potrzeb oraz dostępne są materiały edukacyjne udostępniane m.in. przez Ośrodek Rozwoju Edukacji czy Naukowo-Akademicką Sieć Komputerową (NASK).

Jak podsumował dyrektor Kulasa,

Reklama

kwestia Ministerstwa Edukacji to jest rola głównie edukacyjna, 

co podkreśla znaczenie systemowego wsparcia nauczycieli i uczniów w zakresie cyfrowej świadomości i bezpieczeństwa.

Poseł Janusz Cieszyński: „Właściciele platform zarabiają na słabościach dzieci. To musi zostać nazwane po imieniu”

Były podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, poseł Janusz Cieszyński wskazał na potrzebę jednoznacznych regulacji prawnych. Podkreślił, że dorośli użytkownicy mogą świadomie podejmować ryzyko, ale w przypadku dzieci sytuacja jest całkowicie odmienna.

Platformy cyfrowe projektują mechanizmy monetyzacji tak, aby wykorzystać impulsywność i brak doświadczenia młodych ludzi – powiedział.

Reklama

Jego zdaniem szczególnie niebezpieczne są gry oparte na systemie losowych nagród, bo łączą elementy hazardu i presji rówieśniczej.

NASK: gry i platformy społecznościowe tworzą środowisko sprzyjające uzależnieniom

Ekspertka NASK Marta Witkowska zwróciła uwagę, że monetyzacja gier nie działa w próżni łączy się z algorytmami rekomendacji, powiadomieniami push, krótkimi formami wideo i kulturą rywalizacji. Zjawisko to nasila presję emocjonalną, a u części dzieci prowadzi do zachowań kompulsywnych. Według analiz NASK rośnie liczba zgłoszeń dotyczących wycieńczenia psychicznego, problemów szkolnych i agresji wynikających z utraty kontroli nad grami.

Reklama

Beata Stelmach, prezes Totalizatora Sportowego: Monopol państwa chroni dzieci przed uzależnieniami

Beata Stelmach, prezes Totalizatora Sportowego, podkreśliła, że instytucja ta jako monopol państwa na gry hazardowe oferuje legalne kasyno skierowane tylko do dorosłych, co chroni przed rosnącym zagrożeniem uzależnień wśród dzieci i młodzieży. Zaznaczyła, że otwarcie rynku hazardowego doprowadziłoby do niekontrolowanego wzrostu szkód społecznych i masowej reklamy przyciągającej młodych.

Totalizator Sportowy inwestuje duże środki w technologie monitorujące graczy, wymaga limitów wydatków i współpracuje z instytucjami finansowymi, by blokować nielegalne kasyna. Stelmach podkreśliła, że monopol to gwarancja bezpieczeństwa, a firma jest gotowa wspierać kampanie edukacyjne, by uświadamiać młodzież o zagrożeniach hazardu i różnicy między hazardem a grami.

Reklama

Loot boxy i gry hazardowe – mechanizmy uzależniające dzieci i młodzież, FOMO

Loot boxy, czyli wirtualne skrzynki z losową zawartością, są dziś powszechnym elementem wielu gier komputerowych. Na pierwszy rzut oka oferują szansę na zdobycie rzadkich przedmiotów, takich jak skórki czy ulepszenia postaci. Jednak, jak podkreślają eksperci z Kancelarii Prawnej Skarbiec, są to systemy zaprojektowane tak, by wykorzystywać psychologiczne mechanizmy manipulacji, maksymalizując zyski twórców, kosztem zwłaszcza młodych graczy.

Mechanizmy te obejmują m.in. efekt „near miss” („prawie trafienia”), który sugeruje, że gracz był blisko zdobycia cennej nagrody, zachęcając do dalszych prób. Stosowanie wirtualnych walut („kryształów”, „gemsów”) zniekształca realną wartość wydawanych pieniędzy, utrudniając kontrolę nad wydatkami. Presja czasowa, limitowane wydarzenia i systemy rzadkości dodatkowo napędzają zakupy, wykorzystując naturalną skłonność do kolekcjonowania i strach przed przegapieniem okazji (FOMO).

Zaawansowane algorytmy mogą dostosowywać szanse na nagrody, co manipuluje zachowaniem graczy, a współpraca z influencerami i publiczne otwieranie skrzynek na żywo potęgują presję do wydawania pieniędzy.

Chociaż loot boxy nie są formalnie uznawane za hazard w polskim prawie, ich mechanizmy mogą prowadzić do uzależnień, zwłaszcza wśród młodzieży. Raport rządowy pokazuje, że niemal połowa graczy w wieku 18–24 lata korzysta z gier z loot boxami, a płatności dokonują głównie młodzi mężczyźni. Silne emocje i napięcie związane z otwieraniem skrzynek sprzyjają rozwojowi nawyków hazardowych, mimo braku realnych wygranych pieniężnych.

Marta Witkowska z NASK ostrzega:

Młodzi często nieświadomie angażują się w mechanizmy hazardopodobne, szukając w grach przyjemności i emocji, co prowadzi do częstszego grania i rosnących wydatków.

Dlatego tak ważne jest, by rodzice monitorowali czas i wydatki dzieci w grach, rozmawiali z nimi o ryzyku loot boxów i korzystali z narzędzi kontroli rodzicielskiej. Edukacja o mechanizmach manipulacji w grach to klucz do ochrony młodych przed poważnymi problemami zdrowotnymi i finansowymi - twierdzi strona rządowa.

Koniec udawania: potrzebne są regulacje, oznaczenia i zakaz płatności bez zgody rodzica

Wnioski z posiedzenia komisji są jednoznaczne. Elementy hazardowe w grach są tak powszechne, że stały się niewidoczne dla części dorosłych. Tymczasem eksperci, posłowie i instytucje państwowe mówią jednym głosem: konieczne jest wprowadzenie regulacji, które ochronią dzieci przed agresywną monetyzacją. Należą do nich obowiązkowe oznaczenia gier zawierających lootboxy, ograniczenia płatności dla nieletnich, a także realna kontrola praktyk stosowanych przez największe platformy cyfrowe.

Jednak obecni na posiedzeniu obu komisji sejmowych przedstawiciele ministerstw: Edukacji, Cyfryzacji i Finansów zdają się bezradni podobnie jak bezradna pozostaje legislacja. 

O uzależnieniach seniorów od gier przeczytasz tutaj:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/11/2025 16:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości