"Dzieci nie są należycie chronione w Internecie. Ze strony Państwowej Komisji widzimy, jak działają sprawcy, jak zmienia się modus operandi sprawców i te dane, które dzisiaj zostaną zaprezentowane ułatwiają im polowanie na dzieci. Dlatego trzeba zwrócić uwagę, w jakim wieku dzieci poruszają się po sieci" - alarmuje Justyna Kotowska, wiceprzewodnicząca Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu dzieci poniżej 15 roku życia. Co z tym zrobić?
Właściciele platform społecznościowych często twierdzą, że nie ma na nich dzieci, w końcu regulaminy zwykle zabraniają najmłodszym korzystania z ich usług. Jednak rzeczywistość jest zupełnie inna. Nowy raport „Internet dzieci” (2025) pokazuje twarde dane: dzieci i młodzież w Polsce są w sieci, spędzają tam wiele godzin dziennie, a ich aktywność obejmuje również przestrzenie, które mogą stanowić zagrożenie dla ich zdrowia psychicznego i fizycznego. Raport jednocześnie otwiera stałe monitorowanie obecności dzieci w sieci.
Badane grupy wiekowe to młodzieży (15–18 lat) oraz dzieci (7–14 lat).
90% młodych internautów przynajmniej raz dziennie łączy się z internetem. Spędzają tam średnio 4 godziny 30 minut. Młodzież głównie korzysta ze smartfonów, które mają w ręku przez ponad 4 godziny dziennie – mówiła Anna Miotk, jedna ze współautorek Raportu.
Wśród grupy wiekowej 7-14 lat przeważa obecność w mediach społecznościowych (15,6%) oraz w streamingach wideo - czyli oglądanie krótkich i długich wideo, filmy na żądanie, tv online (15,4%). Wśród obecnej tematyki aż 7% to erotyka.
Jak wskazują dane z raportu w IV kwartale 2024 r. co drugi niepełnoletni internauta miał kontakt z treściami erotycznymi, na które poświęca średnio 9-10 minut dziennie.
Najpopularniejszym serwisem jest PornHUB. Na ten serwis może każdy wejść. Po prostu odkliknąć i zadeklarować, że jest się starszym. Dzieci robią to ze smartfonów.
Jednym z najbardziej niepokojących wniosków raportu jest obecność najmłodszych użytkowników na platformach, które formalnie nie powinny ich gościć.
Rekordzistą wśród młodych jest TikTok, średni czas jaki przypada na młodego użytkownika to ponad 41 godzin w miesiącu - komentowała Anna Miotk, jedna ze współautorek Raportu.
Z kolei Konrad Ciesiołkiewicz, członek Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15 przytoczył dane z raportu Nastolatki 3.0 opracowanego przez NASK, który ujawnił alarmujące dane dotyczące zagrożeń, z jakimi młodzi ludzie stykają się w internecie. Prawie połowa nastolatków była świadkiem wyzywania i atakowania znajomych w sieci, a co trzeci badany doświadczył poniżania lub ośmieszania. Niepokojącym zjawiskiem jest również rozpowszechnianie intymnych zdjęć – niemal 33% młodych osób przyznało, że otrzymało nagie lub półnagie fotografie innych użytkowników.
Większość badanych (68,4%) wskazuje mowę nienawiści jako główny problem internetu, a blisko połowa (43,7%) uważa, że trudno odróżnić prawdziwe informacje od fałszywych. Co więcej, aż 50% nastolatków nie interesuje się wiarygodnością profili i ich autorów w mediach społecznościowych.
Ekspozycja na treści antyspołeczne w internecie także jest na wysokim poziomie – niemal połowa badanych (46,7%) deklaruje, że często natrafia na tego typu materiały. Podobne wnioski płyną z raportu Youth Skills, według którego polska młodzież jest najbardziej narażona na intencjonalną mowę nienawiści i treści krzywdzące w porównaniu z rówieśnikami z pięciu innych krajów.
Co trzeci nastolatek angażuje się w ryzykowne wyzwania internetowe, które mogą zagrażać zdrowiu i życiu. Ponadto 1,3 mln młodych osób korzysta z serwisów pornograficznych, a 800 tys. z platform hazardowych. Co czwarty nastolatek w Polsce ogląda patostreamy – brutalne, wulgarne transmisje na żywo. Te treści mogą niszczyć psychikę dzieci, a algorytmy same je im podpowiadają
Dane te wskazują na pilną potrzebę edukacji medialnej oraz zwiększenia świadomości zagrożeń, jakie niesie za sobą niekontrolowana aktywność w sieci.
Aż 1/3 dzieci w Polsce korzysta z TikToka, choć zgodnie z regulaminem nie powinno to mieć miejsca. Kogo mamy przed oczami, gdy widzimy liczbę 760 tys.? „Realnych użytkowników” czy po prostu dzieci – absolutnie niegotowych na kontakt z tego rodzaju produktami i treściami w nich dostępnymi? - czytamy w raporcie. Czy to dużo?
Jadwiga Przewłocka z firmy Gemius, jedna z autorek badania zaznaczyła, że “według danych z GUS w Polsce mamy 2,4 mln dzieci w wieku 7-12 lat, z tej grupy 1,4 mln dzieci korzysta z serwisów społecznościowych dozwolonych od 13 r.ż. (TikTok, Messenger, Whatshapp, Discord, instagram, Facebook, Snapchat)”.
Regulacje wiekowe są nagminnie obchodzone, często przy akceptacji samych dorosłych. Co więcej, niektóre platformy umożliwiają dzieciom dostęp do treści przeznaczonych dla dorosłych, nie zapewniając skutecznych mechanizmów ochrony.
Eksperci wskazują na kilka głównych zagrożeń, z którymi dzieci stykają się w internecie:
Kontakt z treściami szkodliwymi – dzieci narażone są na materiały przemocowe, pornografię czy treści zachęcające do samookaleczenia.
Cyberprzemoc – nękanie, hejt, a także wykorzystywanie seksualne online stanowią coraz większy problem.
Manipulacja algorytmami – platformy społecznościowe podsycają uzależnienie od ekranów, proponując najmłodszym treści generujące silne emocje i pobudzające ich uwagę.
Brak skutecznej weryfikacji wieku – dzieci mogą łatwo tworzyć konta jako „fałszywi dorośli”, co sprawia, że trafiają na nieprzeznaczone dla nich treści.
Podczas konferencji prezentującej dane z raportu podkreślono, że „produkty i usługi cyfrowe zawierają treści i mechanizmy szkodliwe dla zdrowia dzieci i młodzieży. Nie zapewniają skutecznej weryfikacji wieku, a ich algorytmy aktywnie proponują małoletnim treści zagrażające życiu i zdrowiu”
Długotrwała obecność w sieci oraz kontakt z nieodpowiednimi treściami mają znaczący wpływ na dobrostan psychiczny młodych ludzi. Badania przytoczone w raporcie pokazują, że dzieci, które regularnie oglądają patostreaming czy treści promujące zaburzenia odżywiania, wykazują większą skłonność do depresji, lęków i niskiej samooceny. Więcej na ten temat można przeczytać w rozdziale: Środowisko cyfrowe – w pułapce przemocy instytucjonalnej, raportu “Internet dzieci 2025”.
Raport „Internet dzieci” jest nie tylko analizą rzeczywistości, ale także wezwaniem do działania. Wśród rekomendacji znajdują się:
Wprowadzenie skutecznych metod weryfikacji wieku na platformach internetowych.
Obowiązek transparentności algorytmów w mediach społecznościowych.
Edukacja cyfrowa dla dzieci, rodziców i nauczycieli.
Ścisła współpraca państwa, organizacji pozarządowych i sektora prywatnego w celu ochrony dzieci online.
Internet jest integralną częścią życia dzieci i młodzieży. Nie możemy ich z niego wykluczyć, ale musimy stworzyć warunki, które zapewnią im bezpieczeństwo i zdrowy rozwój.
Co pół roku podczas jawnych posiedzeń sejmowej Komisji ds. Dzieci i Młodzieży, otwartych dla wszystkich zainteresowanych, prezentowane będą bieżące dane w celu wyciągania wniosków, szukania recept i wprowadzania zmian odnoszących się do poprawy bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. Będziemy też podejmować dialog z podmiotami sektora gospodarczego, instytucjami regulacyjnymi, administracją centralną i organizacjami społecznymi
Reklama
- czytamy w rozdziale za który odpowiada Monika Rosa Posłanka na Sejm RP VIII, IX i X kadencji, przewodnicząca powstałej w 2024 r. sejmowej Komisji ds. Dzieci i Młodzieży, założycielka i przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu Praw Dziecka oraz członkini Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Źródła: Bigaj, M., Ciesiołkiewicz, K., Mikulski, K., Miotk, A., Przewłocka, J., Rosa, M., Załęska, A. (2025). Internet dzieci. Raport z monitoringu obecności dzieci i młodzieży w internecie. Fundacja „Instytut Cyfrowego Obywatelstwa”, Państwowa Komisja do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze