Lęk jako nawyk, uzależnienie i mechanizm ochronny – dlaczego tak trudno się od niego uwolnić? Psychoterapeuta Owen O’Kane tłumaczy, jak budować zdrowszą relację z własnym lękiem i odzyskać kontrolę nad swoim życiem.
To jedno z pierwszych zdań, jakie wypowiada w wywiadzie dla Gazety Wyborczej Owen O’Kane – doświadczony brytyjski psychoterapeuta, autor książki "Uzależnieni od lęku". Choć brzmi jak prowokacja, podparte jest badaniami i – co najważniejsze – tysiącami godzin spędzonych z pacjentami, którzy każdego dnia walczą z nadmiernym lękiem, atakami paniki, OCD, zaburzeniami lękowymi czy PTSD.
„Chciałem, żeby tytuł książki był mocny. Bo lęk może być jak uzależnienie – i bardzo wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy” – mówi O’Kane.
ReklamaDlaczego nie chcemy pozbyć się lęku – nawet jeśli nas niszczy?
Choć większość osób dotkniętych lękiem deklaruje, że chciałaby się od niego uwolnić, często nieświadomie... go podtrzymuje. Lęk daje bowiem złudne poczucie bezpieczeństwa. „Jeśli będę się martwić, to nic mnie nie zaskoczy. Jeśli nie przestanę sprawdzać, nie przegapię sygnału zagrożenia.” – myślą osoby zmagające się z chronicznym napięciem.
„To tak, jakbyśmy bali się wyzdrowieć. Bo kim będziemy bez naszego lęku?”
Lęk nie pojawia się znikąd. Jest złożony – powstaje na styku biologii (np. ADHD, neuroprzekaźniki), wychowania, doświadczeń (np. traumy), środowiska kulturowego i społecznego. O’Kane porównuje nasz lęk do małego przestraszonego dziecka w środku nas – domagającego się troski, a nie odrzucenia.
Największy błąd? Traktować lęk jak wroga.
Owen O’Kane zauważa, że lęk może działać podobnie jak uzależnienie – daje krótkoterminową ulgę, ale długoterminowo pogarsza nasz stan. Wiele osób kompulsywnie analizuje myśli, szuka potwierdzenia, unika trudnych sytuacji czy sięga po substancje – wszystko po to, by uciszyć niepokój.
„To jak głos w głowie mówiący: sprawdź jeszcze raz, upewnij się, nie wychodź. Ale im częściej go słuchamy, tym głośniejszy się staje.”
Kompulsywne myślenie „co, jeśli…”
Nadmierne monitorowanie ciała i objawów
Unikanie ludzi, miejsc, aktywności
Ciągłe szukanie zapewnień
Uczucie „niepokoju, gdy jest spokojnie”
Zamiast tłumić i wypierać lęk, O’Kane proponuje... zaprosić go do stołu. Traktować jak część siebie, której można współczuć, którą można oswoić.
„To nie jest wróg. To przerażona część ciebie, która próbuje cię chronić. Nie musisz jej się słuchać, ale warto jej wysłuchać.”
Uznaj lęk, nie walcz z nim – „Widzę cię. Słyszę. Ale nie muszę za tobą podążać.”
Dbaj o ciało, by uspokoić system nerwowy – medytacja, ruch, oddech.
Przestań nadmiernie się monitorować – „Czy dziś czuję się w 78 proc. lepiej?” – to droga donikąd.
Nie karm lęku obsesyjnym szukaniem informacji – zwłaszcza w internecie.
Buduj relacje z ludźmi i światem poza lękiem – nie rezygnuj z życia.
Najważniejszy przekaz Owena O’Kane’a? Lęk można przeżyć i przezwyciężyć – nie walcząc z nim, ale budując z nim nową relację. Traktując go jak część siebie, którą można zaopiekować. A potem – krok po kroku – odzyskać swoje życie.
„Nie potrzebujesz cudownej techniki. Potrzebujesz zmiany sposobu, w jaki traktujesz samego siebie.”
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze