W Sejmie odbyła się debata „Polka w systemie ochrony zdrowia: rak piersi, profilaktyka i terapia 2025” pod patronatem wicemarszałek Moniki Wielichowskiej. Eksperci wskazali, że rak piersi to nie tylko problem nowych zachorowań, ale także setek tysięcy kobiet żyjących z chorobą. Prof. Joanna Didkowska szczegółowo omówiła skalę problemu, zachorowania według wieku i trendy umieralności. Głos zabrała także prof. Barbara Radecka, specjalistka onkologii klinicznej.
Rak piersi jest najczęstszym nowotworem kobiet w Polsce i stanowi około 1/4 wszystkich zachorowań. Co roku chorobę diagnozuje się u około 22 tysięcy kobiet, ale – jak podkreśla prof. Joanna Didkowska – to tylko część problemu: „my zawsze mówimy o zachorowaniach, a nie mówimy o tych wszystkich kobietach, które żyją z chorobą nowotworową, których jest sto kilkadziesiąt tysięcy”.
Ekspertka zaznacza, że kobiety żyjące z rakiem piersi wymagają opieki medycznej i generują koszty społeczne.
My powinniśmy coraz częściej mówić nie tylko o nowych zachorowaniach, ale również o tych kobietach, które chorują, bo one również wymagają opieki i one również generują koszty finansowe i społeczne przede wszystkim – mówi prof. Didkowska.
Reklama
Zachorowania są nierównomiernie rozłożone według wieku. Młodsze kobiety do 40. roku życia stanowią około 10% przypadków, a 80% zachorowań dotyczy kobiet po 50. roku życia. Starsze kobiety determinują też trendy umieralności: „w grupie wiekowej po 65. roku życia mamy trwały wzrost umieralności, który determinuje w ogóle cały trend”.
Z kolei prof. Barbara Radecka zwróciła uwagę na niską zgłaszalność kobiet do badań przesiewowych i znaczenie edukacji oraz wizerunku osób publicznych w promocji profilaktyki. Wskazała także, że wydłużenie wieku screeningowego do 74 lat pozwala wykrywać nowotwory u starszych kobiet, które wcześniej pozostawały poza programem badań.
Prof. Radecka podkreśla, że wcześniejsze ograniczenie wieku badań przesiewowych powodowało, iż starsze kobiety zgłaszały się dopiero z zaawansowanymi guzami.
My w codziennej praktyce obserwujemy, że panie w starszym wieku zazwyczaj zgłaszają się z bardziej zaawansowanymi guzami - mówi ekspertka.
Wydłużenie wieku badań do 74 lat pozwala lepiej chronić tę grupę pacjentek.
Polska wciąż nie osiąga poziomu 70%, który uznaje się za efektywne badanie przesiewowe.
Po pandemii zgłaszalność spadła do trzydziestu paru procent, podczas gdy Czesi mają 60%, a Słowacy blisko 50% – podkreśla prof. Radecka.
Reklama
Problemy te pokazują, że pandemia znacząco zahamowała rozwój profilaktyki, a program przesiewowy wymaga dalszej intensyfikacji działań.
Ekspertka zaznacza, że edukacja i promowanie badań wśród kobiet są kluczowe.
To czasami jest przerażające, co czytamy i do jakich informacji i mitów dostęp mają Polki – podkreśla Radecka mając na myśli mity mówiące o szkodliwości mammografii i biopsji.
Poprawa świadomości społecznej, działania organizacji pacjenckich i udział znanych osób w kampaniach mogą zwiększyć zgłaszalność i skuteczność programów profilaktyki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze