Troska o zdrowie to absolutny priorytet polskiej dobroczynności, jednoczący nas ponad wszelkimi podziałami. Nowy raport „Jak i dlaczego pomagam? Portret darczyńców w Polsce” pokazuje, że w obliczu niedociągnięć publicznego systemu opieki zdrowotnej, Polacy stworzyli własny, obywatelski system finansowania leczenia. Opiera się on na dwóch filarach: subkontach w ramach 1,5 proc. podatku oraz zbiórkach crowdfundingowych.
W skrócie:
Najnowszy raport Fundacji Pomagam.pl „Jak i dlaczego pomagam? Portret darczyńców w Polsce” nie pozostawia wątpliwości: zdrowie jest najważniejszym celem charytatywnym w Polsce. Aż 55, proc. badanych deklaruje wsparcie dla tej kategorii, a gdyby mieli do dyspozycji 1000 zł na cele społeczne, przeznaczyliby z tej kwoty średnio aż 243 zł na zdrowie – najwięcej ze wszystkich celów.
Co istotne, troska o zdrowie jednoczy Polaków niezależnie od wieku, płci, dochodów czy miejsca zamieszkania. Zarówno najmłodsze pokolenie Z (51,9%), jak i milenialsi (59,3%) czy baby boomersi (57,5%) wskazują zdrowie jako główny cel swoich darowizn. Nie ma tu również istotnych różnic między kobietami (56,1%) a mężczyznami (55,2%) ani między mieszkańcami wsi (58,1%) i największych miast (57,2%).
Raport pokazuje, że w pomaganiu na zdrowie liczy się przede wszystkim los konkretnego człowieka. Aż 56 proc. Polaków woli pomagać indywidualnym osobom niż organizacjom, a 64 proc. preferuje NGO oferujące pomoc bezpośrednią. Nasze wsparcie jest spontaniczne i emocjonalne (61% wskazań), dlatego angażujemy się w historie, które poznajemy w mediach lub internecie.
- Pomagamy dlatego, że coś nas poruszyło. Coś wywołało emocje tak silne, że chcemy dać im upust. Konkretna sytuacja, obraz, historia. [...] Widzimy człowieka na wózku, chorego jeża, rodzinę po powodzi – pomagamy IM – komentuje Monika Chrzczonowicz, ekspertka ngo.pl.
Reklama
W efekcie zbiórki na indywidualne, często nierefundowane terapie, biją rekordy popularności. Jednocześnie systemowe działania na rzecz poprawy opieki zdrowotnej w Polsce pozostają niedofinansowane.
Raport wskazuje, że Polacy, w odpowiedzi na niedociągnięcia publicznej opieki zdrowotnej, stworzyli dwa potężne, równoległe mechanizmy finansowania leczenia.
Pierwszym z nich jest 1,5 proc. podatku, gdzie od lat dominują organizacje prowadzące subkonta na rzecz konkretnych pacjentów. Drugim, coraz potężniejszym filarem, jest crowdfunding. Zbiórki online stały się głównym narzędziem samoorganizacji społeczeństwa, pozwalającym w krótkim czasie zebrać ogromne kwoty na leczenie.
- Czy w ten sposób bierzemy w swoje ręce niedociągnięcia systemu publicznej opieki zdrowotnej? – to pytanie postawione w raporcie zdaje się kluczowe. Dane pokazują, że Polacy nie czekają na systemowe rozwiązania, lecz biorą sprawy w swoje ręce, tworząc oddolny, obywatelski system ratujący zdrowie i życie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze