Sztuczna inteligencja, w tym chatboty terapeutyczne, stają się coraz częściej wykorzystywane w psychoterapii. Choć otwierają nowe drzwi dla wsparcia emocjonalnego, to jednocześnie pojawiają się obawy o ich wpływ, jak np. ryzyko udzielenia szkodliwych porad czy uzależnienia pacjenta od cyfrowego terapeuty.
Sztuczna inteligencja, a konkretnie chatboty terapeutyczne, zyskują na popularności jako narzędzie wspierające psychoterapię. Dr Marcin Rządeczka, ekspert z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, uważa, że choć takie rozwiązania mogą przynieść wiele korzyści, to wiążą się również z pewnymi zagrożeniami.
Chatboty, wykorzystujące zaawansowane modele językowe, stają się coraz bardziej dostępne, szczególnie dla osób, które nie mają dostępu do tradycyjnej terapii z powodu ograniczeń geograficznych, zdrowotnych czy ekonomicznych. Z drugiej strony, dr Marcin Rządeczka zwraca uwagę na ryzyko, jakie wiąże się z korzystaniem z cyfrowych terapeutów – mogą one udzielać nieodpowiednich, a nawet szkodliwych porad.
- I chociaż nie są one dedykowanymi narzędziami terapeutycznymi, to porad takich udzielają poprzedzając je krótkim ostrzeżeniem, które ma zwolnić producenta z odpowiedzialności prawnej – wyjaśnia badacz.
Jego zdaniem, chatboty terapeutyczne dają mnóstwo możliwości, ale mają też swoje minusy. Pojawia się bowiem wiele wątpliwości nt. ich etyczności, bezpieczeństwa stosowania oraz skuteczności.
- Chatboty terapeutyczne zostały zaprojektowane w celu dostarczania wsparcia emocjonalnego głównie w oparciu o terapię poznawczo-behawioralną (CBT) - przypomina ekspert.
Reklama
Chociaż chatboty terapeutyczne zyskały na popularności, ich zasięg wciąż pozostaje ograniczony. Nawet te najbardziej popularne mają tylko kilka milionów użytkowników, co stanowi zaledwie niewielki procent światowej populacji. Z kolei znacznie szersze grono użytkowników korzysta z dużych modeli językowych, które nie są przeznaczone specjalnie do terapii, ale często udzielają porad zdrowotnych – w tym również dotyczących zdrowia psychicznego.
Jak tłumaczy dr Marcin Rządeczka, takie modele mogą prowadzić do uzależnienia emocjonalnego.
- Jednym z istotnych zagrożeń związanych z korzystaniem z chatbotów terapeutycznych jest także ryzyko uzależnienia emocjonalnego, wynikające z ich stałej dostępności i zdolności do szybkiego udzielania odpowiedzi, co silnie aktywuje tzw. układ nagrody w mózgu – podkreśla dr Marcin Rządeczka.
Ponadto, brak zdolności do odczytywania niewerbalnych sygnałów, takich jak ton głosu, mimika czy mowa ciała, dodatkowo ogranicza ich zdolność do wykrywania ukrytych problemów emocjonalnych lub niespójności w wypowiedziach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze