Wojskowy Szpital Kliniczny w Lublinie rozpoczął intensywne szkolenia personelu z zakresu medycyny pola walki i medycyny katastrof. Zajęcia odbywają się w specjalnie przygotowanych salach, które symulują realne warunki działań ratunkowych podczas wojny i zdarzeń masowych. W tym półroczu szpital wojskowy w Lublinie planuje uruchomić szkolenia także dla medyków z innych placówek.
Nowe sale zakładu medycyny wojskowej i katastrof powstały w piwnicy jednego z budynków Wojskowego Szpitala Klinicznego w Lublinie przy Al. Racławickich. Ich koncepcja została opracowana po rozmowach z lekarzami z Ukrainy, którzy mają doświadczenie pracy w warunkach wojennych.
Koordynator zakładu dr Henryk Gomuła podkreślił, że umiejętności zdobywane podczas szkoleń są potrzebne nie tylko w czasie wojny.
- Nie musi być wojna, ale może być wypadek samochodowy. Wówczas będziemy wiedzieli, jak poszkodowanemu pomóc, żeby przeżył zanim przyjedzie karetka - powiedział.
Reklama
Szkolenia z medycyny pola walki odbywają się w warunkach maksymalnie zbliżonych do rzeczywistych. Medycy ćwiczą w hałasie, kurzu, ciasnych pomieszczeniach i niemal całkowitej ciemności, bez dostępu do pełnego zaplecza sprzętowego.
Podczas zajęć wykorzystywane są fantomy, które można dowolnie modyfikować.
- Możemy w dowolny sposób modyfikować fantomy, żeby były różne rodzaje ran, różne typy uszkodzeń od ran postrzałowych, szarpanych, oparzeń - wyjaśnił dr Henryk Gomuła.
Jednym z kluczowych elementów szkoleń jest nauka pracy w warunkach ograniczonych zasobów. Instruktor medycyny pola walki Katarzyna Ziętek podkreśla, że dla wielu uczestników to największe wyzwanie.
- Mamy pokazać ciężkie warunki, okrojony skład personelu, braki sprzętowe. Największą trudnością są braki wyposażenia. Jesteśmy przyzwyczajeni, że w szpitalu mamy wszystko, a tutaj nie mamy prawie nic i musimy sobie radzić - powiedziała.
Komendant Wojskowego Szpitala Klinicznego w Lublinie płk Aleksander Michalski poinformował, że obecnie z nowych sal korzysta przede wszystkim personel placówki. W pierwszym lub drugim kwartale br. mają jednak ruszyć szkolenia dla medyków z innych szpitali.
- Staramy się najpierw wyszkolić instruktorów, którzy będą pochodzili z naszego szpitala tak, aby potem móc wyjść z ofertą do innych podmiotów leczniczych - wyjaśnił.
Planowane są m.in. zajęcia z medycyny taktycznej, zdarzeń masowych oraz ochrony przed bronią masowego rażenia.
W 2025 r. szpital wojskowy w Lublinie otrzymał z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC) ponad 1,6 mln zł. Środki przeznaczono m.in. na zakup lasera holmowego, narzędzi operacyjnych do zabiegów ortopedycznych, mobilnego aparatu RTG oraz mobilnego aparatu USG.
Zakład medycyny wojskowej i katastrof doposażono także w manekiny szkoleniowe, zestawy do pozoracji ran, opaski uciskowe oraz sprzęt do nauki zabezpieczania urazów.
Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski poinformował, że budżet Programu OLiOC w województwie lubelskim wynosi 277 mln zł, z czego wykorzystano już ponad 230 mln zł. Oznacza to realizację programu na poziomie około 83–85 proc.
Łączny budżet programu na lata 2025–2026 to 34 mld zł. Środki mają zostać przeznaczone m.in. na obiekty ochrony zbiorowej, systemy alarmowania i łączności oraz rozwój obrony cywilnej, w tym remonty schronów, także pod szkołami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze