Stwardnienie rozsiane to (łac. sclerosis multiplex, czyli SM) zapalno-demielinizacyjna choroba ośrodkowego układu nerwowego. Mimo że ma charakter przewlekły, to należy do chorób postępujących, w której dochodzi do wieloogniskowego uszkodzenia tkanki nerwowej.
Stwardnienie rozsiane rozwija się u osób między 20. a 40. rokiem życia, niemal trzykrotnie częściej dotyka kobiet niż mężczyzn. W Polsce cierpi na nią około 54 tysięcy osób, głównie w młodym wieku, stawiając pod znakiem zapytania ich plany zawodowe i prywatne, w tym rodzicielstwo.
Do innych czynników ryzyka zachorowania na SM zalicza się:
Autorzy raportu „Stwardnienie rozsiane - przegląd ostatnich osiągnięć w diagnostyce i leczeniu” podkreślają, że objawy kliniczne i oznaki SM są zmienne i mogą wynikać z zaangażowania dróg czuciowych, ruchowych, wzrokowych i pnia mózgu.
Obejmują one zmęczenie, spastyczność, niestabilność chodu, objaw Lhermitte'a, zjawisko Uhthoffa, zatrzymanie/nietrzymanie moczu lub pogorszenie funkcji poznawczych. Często pierwsze zdarzenie kliniczne u pacjentów, określane jest jako klinicznie izolowany zespół (CIS) i może być to zapalenie nerwu wzrokowego, niepełne zapalenie rdzenia lub zespół pnia mózgu.
– czytamy w wyżej wspomnianym Raporcie.
Do objawów stwardnienia rozsianego zaliczamy m.in.:
Charakteryzując przebieg choroby i jej nowe objawy (rzuty) lub okresy remisji wyróżniamy:
Stopień zaawansowania choroby może być określony przez różne sposoby jej klasyfikacji. Jednak eksperci najczęściej do oceny nasilenia objawów i niepełnosprawności używają skali EDSS (rozszerzona skala stanu niepełnosprawności).
SM nazywane jest chorobą o tysiącu twarzach, dlatego, że jej pierwsze objawy mogą być bardzo zmienne i indywidualne. Niestety to wpływa też na diagnostykę, bo ich nietypowość sprawia, że przekierowują podejrzenia co do innych chorób.
Na szczęście jak zaznacza prof. Konrad Rejdak, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego dla PAP:
Coraz szybciej możemy postawić diagnozę choroby na podstawie obrazu klinicznego, ale też i badań dodatkowych. Tutaj kluczowe jest badanie rezonansowe, ale też i badania laboratoryjne.
Eksperci od lat apelują, że w stwardnieniu rozsianym bardzo istotne jest wczesne rozpoczęcie leczenia, gdyż efekt terapii jest największy właśnie w początkowym stadium choroby. Dla aspektu społecznego i ekonomicznego priorytetowa pozostaje szybkość włączenia terapii u pacjenta i dostęp do jej nieograniczonego leczenia. Zaznaczają jednak, że współcześnie dysponujemy coraz skuteczniejszym leczeniem, które obejmuje wiele grup pacjentów.
Pamiętamy też o tych, którzy chorują, ale nie mają już leczenia, bo w ich wypadu choroba tak się rozwinęła, że nie mogą być włączeni do żadnego programu. Tym osobom pozostaje tylko rehabilitacja. Będziemy w najbliższy czasie starać się o to, żeby dostępność do rehabilitacji w Polsce była łatwiejsza
– powiedział podczas debaty „Przełom w leczeniu SM w Polsce - teraźniejszość i perspektywy na przyszłość” – Tomasz Połeć, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego.
Jest to kompleksowy i złożony program rozpoznania i leczenia pacjenta. Oba procesy wiążą się ze sobą nierozerwalnie. Od kilku lat jesteśmy świadkami niezwykle zmieniających się perspektyw w leczeniu tej przewlekłej choroby. Należy przyznać, że poczyniono krok milowy, po to by szeroki wachlarz terapii był dopasowywany do komfortu życia pacjentów i też jego preferencji nawet w sposobie podawania leków.
W samej terapii wskazuje się na trzy główne modele leczenia:
Terapia pacjentów z rzutowo-remisyjną postacią SM:
Terapia pacjentów z postępującymi postaciami SM:
Współcześnie przy leczeniu SM dysponujemy ponad 20 preparatami immunomodulującymi. Co ważne, wiemy już, jak istotne jest skupienie się całościowo na grupie leków i właściwie, a co najważniejsze elastycznie dopasowywanie ich do stanu pacjenta i agresywności jego choroby.
Należy dodać, że metody leczenia powinny obejmować również rehabilitację, fizjoterapię, konsultacje z psychologiem, psychiatrią i innymi specjalistami, ale dostęp do niej nadal wymaga pilnych zmian w naszym kraju.
Stwardnienie rozsiane mimo ogromnego postępu i wciąż prowadzonych badań pozostaje dużym wyzwaniem dla medycyny i systemu społecznego. Na szczęście obalono już mit kojarzenia SM z inwalidztwem, nadal jednak należy przyznać, że SM wciąż stanowi jedną z częstszych nieurazowych przyczyn niesprawności wśród młodych dorosłych.
Źródła:
Czytaj także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze