Reklama

Dziecko trafiło do szpitala z grypą? Wielu rodziców po hospitalizacji żałuje rezygnacji ze szczepienia

Hospitalizacja dziecka z grypą często prowadzi do zmiany nastawienia rodziców wobec szczepień ochronnych – wynika z nowego badania polskich naukowców. Znacznie słabszy efekt zaobserwowano w przypadku dzieci leczonych z powodu COVID-19, mimo ciężkiego przebiegu choroby. Autorzy badania podkreślają, że na decyzje dotyczące szczepień dzieci wpływają zarówno doświadczenia związane z chorobą, jak i informacje czerpane z internetu.

Badanie sprawdziło wpływ hospitalizacji dziecka na decyzje o szczepieniach

Naukowcy z uczelni medycznych w Poznaniu, Białymstoku, Warszawie, Łodzi, Bydgoszczy i Kielcach przeanalizowali postawy rodziców niezaszczepionych dzieci hospitalizowanych z powodu grypy lub COVID-19.

Wyniki opublikowano w czasopiśmie „Human Vaccines & Immunotherapeutics”. Analiza objęła łącznie 135 pacjentów pediatrycznych, w tym 72 dzieci z grypą oraz 63 dzieci z COVID-19.

Badacze sprawdzali nie tylko przyczyny rezygnacji ze szczepień, ale również to, czy pobyt dziecka w szpitalu wpłynął na późniejsze decyzje rodziców.

Reklama

Jednym z najważniejszych wniosków badania była wyraźna różnica pomiędzy obiema grupami.

63 proc. rodziców dzieci hospitalizowanych z powodu grypy przyznało, że żałuje wcześniejszej decyzji o nieszczepieniu dziecka. W grupie rodziców dzieci leczonych z powodu COVID-19 podobne odczucia deklarowało jedynie 24 proc. badanych.

Zdaniem autorów pokazuje to, że bezpośrednie doświadczenie ciężkiego przebiegu grypy może skutecznie zmieniać wcześniejsze przekonania dotyczące zagrożenia ze strony tej choroby.

Reklama

Szczepienia przeciw grypie po hospitalizacji dziecka

Jeszcze większe różnice pojawiły się w odpowiedziach dotyczących przyszłych planów. Chęć zaszczepienia dziecka w kolejnym sezonie epidemicznym zadeklarowało 58 proc. rodziców dzieci z grypą. W przypadku rodziców dzieci hospitalizowanych z powodu COVID-19 taki zamiar wyraziło jedynie 16 proc. respondentów.

Podobnie wyglądały odpowiedzi dotyczące zachęcania innych rodziców do szczepień. Taką gotowość zadeklarowało 67 proc. rodziców dzieci po grypie oraz 37 proc. rodziców dzieci po COVID-19.

Badacze zauważyli również zależność między ciężkością choroby a późniejszymi postawami rodziców. W grupie dzieci chorujących na COVID-19 większy żal z powodu braku szczepienia częściej deklarowali rodzice dzieci z chorobami współistniejącymi. Z kolei większą gotowość do zaszczepienia dziecka obserwowano wtedy, gdy hospitalizacja trwała dłużej, a przebieg infekcji był cięższy.

Reklama

W przypadku grypy szczególnie istotnym czynnikiem było wystąpienie zapalenia płuc. To właśnie ten powikłany przebieg choroby najczęściej wiązał się ze zmianą nastawienia rodziców wobec szczepień.

Dlaczego rodzice inaczej postrzegają grypę i COVID-19?

Według prof. Piotra Rzymskiego z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu różnice wynikają przede wszystkim z odmiennego postrzegania obu chorób.

Wiele osób nadal uważa grypę za schorzenie podobne do zwykłego przeziębienia. Dopiero pobyt dziecka w szpitalu pokazuje rodzicom, że infekcja może prowadzić do ciężkich powikłań i wymagać specjalistycznego leczenia.

Reklama

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku COVID-19. Od początku pandemii choroba była postrzegana jako potencjalnie groźna. Problem niskiej wyszczepialności wynikał więc częściej z obaw dotyczących samych szczepionek niż z lekceważenia zagrożenia ze strony wirusa.

Jak podkreślił prof. Piotr Rzymski:

Hospitalizacja niezaszczepionego dziecka z powodu grypy może być silnym „momentem edukacyjnym”, skłaniającym rodziców do zmiany wcześniejszych przekonań. W przypadku COVID-19 utrwalona nieufność wobec szczepień, wzmacniana przez dezinformację i spory z okresu pandemii, okazuje się znacznie trudniejsza do przełamania, nawet po ciężkim przebiegu choroby u dziecka.

Reklama

Internet głównym źródłem informacji o szczepieniach

Badanie pokazało również, skąd rodzice czerpią informacje wpływające na decyzje o nieszczepieniu dzieci. Najczęściej wskazywanym źródłem był internet. Znacznie rzadziej ankietowani wymieniali rodzinę, znajomych czy pracowników ochrony zdrowia.

Wyniki te pokazują, jak dużą rolę w kształtowaniu postaw wobec szczepień ochronnych odgrywają treści publikowane w sieci.

Autorzy badania zwracają uwagę na jeszcze jeden ważny wniosek. Mimo niechęci części rodziców do szczepień wielu z nich jest otwartych na otrzymywanie przypomnień o terminach szczepień. Taką gotowość zadeklarowało ponad 40 proc. rodziców dzieci hospitalizowanych z powodu COVID-19 oraz około połowa rodziców dzieci z grypą.

Reklama

Zdaniem naukowców skutecznym rozwiązaniem mogłyby być automatyczne powiadomienia wysyłane przez aplikację mojeIKP.

Prof. Piotr Rzymski podkreślił:

Warto, żeby Ministerstwo Zdrowia wykorzystało w kolejnym sezonie epidemicznym w tym kontekście potencjał aplikacji mojeIKP. Nasza analiza wskazuje, że takie są oczekiwania rodziców, a badania z innych krajów, m.in. z Danii, pokazują ich skuteczność w zwiększaniu wyszczepialności w różnych grupach populacyjnych.

Autorzy badania przypominają, że wyszczepialność dzieci przeciw grypie i COVID-19 w Polsce jest nadal bardzo niska. Jednocześnie wyniki analizy pokazują, że doświadczenie ciężkiej choroby może wpływać na zmianę postaw części rodziców, szczególnie w przypadku grypy.

Reklama

Naukowcy podkreślają, że edukacja zdrowotna, rzetelna informacja oraz nowoczesne narzędzia przypominające o szczepieniach mogą odegrać ważną rolę w zwiększaniu poziomu ochrony dzieci przed chorobami zakaźnymi.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 08/06/2026 08:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości