Reklama

Stanowiska pracy będą zajęte przez AI. Pokolenie alfa ma się czego obawiać

Najstarsi z nich właśnie zaczęli liceum, najmłodsi dopiero przyszli na świat. Pokolenie alfa wchodzi w dorosłość w świecie, w którym sztuczna inteligencja nie jest innowacją, lecz codziennością. Dla wielu z nich ChatGPT pełni rolę nauczyciela, korepetytora, doradcy, a czasem nawet autorytetu. To zmieni szkołę, rynek pracy i relacje społeczne – szybciej, niż się wydaje.

Kim jest pokolenie alfa?

Pokolenie alfa to dzieci i młodzież urodzone mniej więcej między 2010 a 2024 rokiem – pierwsza generacja w pełni ukształtowana w XXI wieku. Ich rodzicami są głównie milenialsi, rzadziej przedstawiciele generacji X czy najstarsi zetki.

Jeśli o milenialsach mówiono, że dorastali z komputerem, a o pokoleniu Z – że nie rozstaje się ze smartfonem, to o alfach można powiedzieć jedno: dorastają w stałym kontakcie z generatywną sztuczną inteligencją.

– To pokolenie, które bardzo wcześnie doświadczyło pandemii, izolacji społecznej i przeniesienia relacji do świata cyfrowego. Dlatego technologia nie jest dla nich czymś obcym ani nienaturalnym – podkreśla Alicja Kotłowska, ekspertka rynku pracy.

Reklama

„ChatGPT jest jak drugi tata”

Dla części nastolatków AI stała się pierwszym odruchem w sytuacji problemu – szkolnego i nie tylko.

– Jak jest zadanie na lekcji albo sprawdzian, to robi się zdjęcie i wrzuca do chata. On rozwiąże, wyjaśni, zredaguje – mówi Tomek, rocznik 2012.

Choć część młodych deklaruje, że nadal korzysta z Google’a, to zaufanie do AI bywa większe niż do Wikipedii. Inni – jak 14-letnia Aurelia – zauważają już błędy i „halucynacje” systemu, dlatego używają go bardziej selektywnie, np. do nauki języków czy konwersacji.

Reklama

AI jako autorytet, nie narzędzie

Badania pokazują, że wielu przedstawicieli pokolenia alfa nie weryfikuje informacji podawanych przez AI. ChatGPT bywa traktowany jak nieomylny rozmówca – ktoś, komu zadaje się pytania intymne, egzystencjalne, a nawet życiowe, które wcześniej kierowano do rówieśników lub dorosłych.

– AI jest dla alf językiem natywnym. Starsze pokolenia często się jej boją, oni będą umieli ją „obsługiwać” intuicyjnie – zauważa socjolog prof. Tomasz Sobierajski.

Problem polega na tym, że intuicyjność nie zawsze idzie w parze z krytycznym myśleniem.

Reklama

Eksperci ostrzegają przed:

  • spadkiem samodzielności decyzyjnej,

  • automatyzacyjnym uprzedzeniem (uznawaniem odpowiedzi systemu za lepsze od własnej),

  • zanikiem kreatywności,

  • bezrefleksyjnym kopiowaniem treści.

Hiperuwaga i życie online

Pokolenie alfa korzysta z narzędzi cyfrowych średnio około 6 godzin dziennie, a w weekendy nawet kilkanaście. To znacznie więcej niż pokolenie Z.

– Mają tzw. hiperuwagę: bardzo szybko przełączają się między ekranami, platformami i bodźcami – diagnozuje prof. Sobierajski.

Jednocześnie badania pokazują, że nie jest to wyłącznie bierne „scrollowanie”. Alfy:

Reklama
  • oglądają tutoriale,

  • uczą się z mediów społecznościowych,

  • rozwijają konkretne kompetencje.

To pokolenie uczy się inaczej – szybciej, fragmentarycznie, zadaniowo.

Krytyczne myślenie jako kluczowa kompetencja

Eksperci są zgodni: najważniejszą umiejętnością alf będzie krytyczne myślenie.

– Gdy AI stanie się tak powszechna jak telewizja, jedni będą potrafili oddzielić fikcję od rzeczywistości, a inni – nie. Rynek pracy nagrodzi tych pierwszych – uważa Sobierajski.

Pracodawcy nie będą rozliczać młodych pracowników z wiedzy „z głowy”, lecz z: myślenia projektowego, umiejętności współpracy, filtrowania i interpretowania informacji, zadawania dobrych pytań AI.

Reklama

Rynek pracy: mniej juniorów, więcej odpowiedzialności

Wejście pokolenia alfa na rynek pracy może oznaczać koniec wielu stanowisk juniorskich, zwłaszcza w korporacjach. Zadania, które kiedyś wykonywali początkujący pracownicy, dziś coraz częściej realizuje AI.

– Jeśli kogoś zatrudniać, to raczej menedżera, który potrafi pracować z AI. Junior bez doświadczenia nie ma jeszcze „papierka lakmusowego”, by ocenić jakość odpowiedzi systemu – przyznają eksperci.

Z drugiej strony alfy mogą: szybciej tworzyć własne projekty i biznesy, korzystać z AI jako „współpracownika”, a nie wyszukiwarki, łączyć etat z dodatkowymi, kreatywnymi źródłami dochodu.

Reklama

Rodzice i szkoła nie nadążają?

Dane pokazują, że średni wiek założenia pierwszego konta w mediach społecznościowych to 11 lat, a w 40 proc. domów nie obowiązują żadne zasady korzystania z internetu. Mimo to dzieci deklarują, że to rodzice są dla nich najbardziej zaufanym przewodnikiem cyfrowym – bardziej niż influencerzy czy AI.

Problem? Tylko połowa dorosłych widzi siebie w tej roli.

Eksperci podkreślają, że bez wsparcia rodziców i szkoły młodzi pozostają w świecie cyfrowym sami – zdani na algorytmy, platformy i sztuczną inteligencję.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Gazeta Wyborcza / biznes.newseria.pl Aktualizacja: 05/01/2026 18:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości