Naczelna Izba Lekarska nie zgadza się na zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia podwyżki w ochronie zdrowia. Lekarze mają zastrzeżenia do przedstawionych kwot. Tłumaczą, że nie spełniają oczekiwań, czyli np. pensji dla lekarza i lekarza dentysty ze specjalizacją na poziomie trzykrotności średniej krajowej.
Podwyżki mają obowiązywać od lipca i pierwszy spór o nie zaczął się już kilka miesięcy temu, kiedy Ministerstwo Zdrowia chciało przesunąć termin na styczeń 2027 r. Na to jednak nie zgodziły się związki zawodowe działające w ochronie zdrowia.
W związku z tym resort przedstawił rozporządzenie, które zapewni podwyżki od lipca tego roku, i określił kwoty przyszłych zarobków.
- Celem rozporządzenia zmieniającego jest dostosowanie miesięcznych stawek wynagrodzenia zasadniczego (…) w sprawie warunków wynagradzania za pracę pracowników podmiotów leczniczych działających w formie jednostki budżetowej (…) – czytamy w projekcie rozporządzenia.
Reklama
MZ tłumaczy, że minimalne wynagrodzenia zasadnicze będą wynosiły od 4806 zł do 4996 zł.
– Oznacza to, że minimalne kwoty miesięcznych stawek wynagrodzenia zasadniczego (…) będą rosły w każdej kolejnej kategorii o 10 zł. Wzrost maksymalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego (…) będzie jednakowy we wszystkich kategoriach zaszeregowania i będzie wynosił około 8,82 proc. (…) – podaje resort.
I – 4806–7470
II – 4816–7510
III – 4826–7630
IV – 4836–7720
V – 4846–7870
VI – 4856–8130
VII – 4866–8750
VIII – 4876–8840
IX – 4886–9780
X – 4896–10 230
XI – 4906–12 260
XII – 4916–12 950
XIII – 4926–14 160
XIV – 4936–14 290
XV – 4946–14 350
XVI – 4956–14 640
XVII – 4966–14 950
XVIII – 4976–15 240
XIX – 4986–15 530
XX – 4996–15 840
Tymczasem prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie zaopiniowało projekt rozporządzenia. Samorząd lekarski podkreśla, że odnosi się do propozycji wiceminister Katarzyny Kęckiej, co jest widoczną kolejną odsłoną konfliktu NIL z Kęcką. Izba żąda odwołania wiceministry.
Lekarze oceniają, że górne widełki wynagrodzeń (…) nie będą pozwalały pracodawcom na wypłatę lekarzom wynagrodzeń w wysokości, której od wielu lat domaga się samorząd lekarski.
– W załączniku nr 2 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 lipca 2014 r. w sprawie warunków wynagradzania za pracę pracowników podmiotów leczniczych działających w formie jednostki budżetowej określono tabelę zaszeregowania pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych działających w formie jednostki budżetowej, z wyłączeniem pracowników stacji sanitarno-epidemiologicznych. W tabeli zaszeregowań mieszczą się m.in. takie stanowiska, jak: zastępca kierownika podmiotu leczniczego do spraw lecznictwa, ordynator, zastępca ordynatora oraz specjalista. Lekarze zatrudnieni na tych stanowiskach powinni mieć możliwość otrzymywania wynagrodzenia za pracę zgodnego z postulatami samorządu lekarskiego, tj. dla lekarza i lekarza dentysty ze specjalizacją – na poziomie trzykrotności średniej krajowej, dla lekarza i lekarza dentysty z pierwszym stopniem specjalizacji – na poziomie dwuipółkrotności średniej krajowej, dla lekarza i lekarza dentysty bez specjalizacji oraz lekarza rezydenta – na poziomie dwukrotności średniej krajowej, a dla lekarza i lekarza dentysty stażysty – na poziomie średniej krajowej – argumentują lekarze.
Reklama
NIL wyjaśnia, że biorąc pod uwagę wysokość przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za 2025 r. (8903,56 zł), proponowane przez MZ stawki są niskie. Maksymalne stawki w kategoriach zaszeregowania od XVI do XIX (np. ordynator i zastępca ordynatora) nie osiągnęły nawet dwukrotności przeciętnego wynagrodzenia.
– Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej postuluje zatem zmianę w załączniku nr 1 do rozporządzenia poprzez zwiększenie górnej kwoty wynagrodzenia na tych stanowiskach, na których mogą być zatrudniani lekarze specjaliści, do poziomu trzykrotności przeciętnego wynagrodzenia, którego wysokość ogłosił prezes GUS – dodaje NIL.
Reklama
Tymczasem ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda jeszcze raz podchodzi do kwestii zarobków lekarzy.
– Przymierzamy się do określenia procentowych granic budżetu szpitali, który będzie przeznaczany na pensje pracowników – mówi.
I dodaje, że w niektórych szpitalach nawet 106 proc. budżetu jest przeznaczane na wynagrodzenia.
– To jest skrajnie trudna sytuacja dla podmiotu – dodaje ministra.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze