Reklama

Śmierć, choroby, empatia. Studia medyczne, to nie tylko przygotowanie dydaktyczne

Polityka Zdrowotna
23/03/2023 16:03

Dlaczego lekarze domagają się utrzymania wieloletnich programów nauczania, które opóźniają ich wejście na rynek pracy. Czy i jak, ustawa o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta wpłynie wpłynie na pracę lekarzy? Między innymi o tym, dla Polityki Zdrowotnej mówi Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

26-latek z wieloletnim przygotowaniem do pracy w szpitalu, wciąż pozostaje "młodym lekarzem". W każdej innej branży, mógłby być już wykwalifikowanym pracownikiem. - Medycyna wymaga wielu lat pracy. Do pracy z pacjentem należy nie tylko przygotować się dydaktycznie pod kątem wiedzy i umiejętności. To także nastawienie psychiczne - zaznacza młody lekarz w rozmowie z Polityką Zdrowotną, podczas VII Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach.

 

 

 

Studia medyczne rozpocząłem w wieku 19 lat. Wówczas, każdego dnia, pracowaliśmy na zwłokach. Pierwszy raz, byłem obecny przy stwierdzeniu zgonu w wieku 21 lat. W trakcie studiów medycznych doświadczenie cierpienia ludzkiego; śmierci i choroby, wymaga wyrobienia dojrzałości w tym aspekcie. Ciężko wymagać tego od innej osoby, która wchodziłaby na rynek pracy w wieku 22-23 lat - mówi Sebastian Goncerz.

Reklama

 

 

Z drugiej strony odpowiadamy za zdrowie pacjenta i jego rodzinę. Lekarz odpowiada za życie i zdrowie nie tylko swoje, ale podopiecznych, dlatego oponujemy przy każdej próbie skrócenia czasu przygotowania do pracy w zawodzie - mówi przedstawiciel Porozumienia Rezydentów OZZL.

 

 

Wypalenie zawodowe lekarzy

Zagraniczne dane mówią o wypaleniu zawodowym wśród medyków, które dotyka nawet 70% pracowników ochrony zdrowia. "W Polsce nikt nie zbiera danych na ten temat"- mówi Sebastian Goncerz.

Reklama

W ocenie młodego lekarza, wynika to ze specyfiki zawodu. "Praca ta nigdy nie będzie łatwa. Ale też systemowo nie stara się ułatwić jego wykonywania".

Mamy jedną z najcięższych odpowiedzialności karnych lekarza w Unii Europejskiej. Pracujemy 56 godzin w tygodniu licząc z dyżurami. Nie mamy żadnej pomocy psychologicznej wpisanej w zawód - zarówno dla nas, ani formie superwizji przy wsparciu w prowadzeniu pacjenta - wylicza Sebastian Goncerz.

 

Jak mówi młody lekarz, w jego ocenie, procedowana obecnie ustawa o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta, nie pomoże a wręcz zaszkodzi w tym zakresie.

Reklama

 

To ustawa, która ma szereg niebezpiecznych zapisów, które jeszcze bardziej obciążają personel medyczny. Z mizernym skutkiem dla pacjenta i systemu raportowania. Proponowany system nie chroni medyka (...) - mówi.

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości