Sejmowe komisje poparły poprawkę zakładającą wyłączenie psychoterapii z katalogu świadczeń psychologa, co wywołało żywą dyskusję w środowisku. Zgodnie z propozycją, psycholog będzie mógł prowadzić psychoterapię na zasadach określonych w odrębnych przepisach, co budzi obawy części ekspertów. Decyzja wpisuje się w trwające prace nad ustawami o zawodzie psychologa i zawodzie psychoterapeuty, które mają uporządkować rynek usług psychologicznych i terapeutycznych.
Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisja Zdrowia kontynuowały prace nad rządowym projektem ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym. Projekt ma uporządkować sytuację prawną, ponieważ ustawa z 2001 r. nigdy realnie nie weszła w życie, a samorząd psychologów nie został powołany. Nowe przepisy mają określić m.in. zasady uzyskiwania prawa wykonywania zawodu i prowadzenia Rejestru Psychologów.
Przewodnicząca komisji zdrowia Marta Golbik (KO) zgłosiła poprawkę zakładającą usunięcie psychoterapii z katalogu świadczeń psychologicznych. Jednocześnie – zgodnie z propozycją – psycholog nadal mógłby prowadzić psychoterapię, ale na zasadach określonych w odrębnych przepisach. Podobną poprawkę zgłosił także poseł PiS Patryk Wicher.
Jak tłumaczono, poprawka ma „wprowadzać ochronę osób korzystających z psychoterapii prowadzonej przez psychologa”.
Marcin Szafrański z Polskiego Towarzystwa Psychologicznego ocenił, że tego typu zapis powinien znaleźć się raczej w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego, a docelowo – w ustawie o zawodzie psychoterapeuty, która wciąż nie została uchwalona. Jego zdaniem wprowadzenie przepisu tylko dla psychologów sprawi, że „będzie on dotyczył tylko psychologów udzielających psychoterapii, a innych osób nie”.
Wątpliwości zgłosiła również Elżbieta Krawczyk-Pasławska z Polskiego Towarzystwa Psychologii Klinicznej i Psychoterapii EBP. Wskazała na możliwą dyskryminację:
Jeżeli ktoś jest psychologiem, czyli ukończył pięcioletnie studia magisterskie, a następnie specjalizację z psychologii klinicznej, czyli kolejne cztery lata, zakończone egzaminem państwowym, będzie musiał ukończyć szkołę psychoterapii razem z romaniastą. Czy nie jest to przejaw dyskryminacji zawodu psychologa, bo według mnie jest.
Reklama
Ministra rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapewniła, że poprawka nie zmienia istoty projektu i podkreśliła, że obawy Krawczyk-Pasławskiej wykraczają poza zakres prac komisji. Zapowiedziała też, że liczy na rozszerzenie standardu psychoterapii po uchwaleniu przyszłej ustawy o zawodzie psychoterapeuty.
Poseł Bolesław Piecha (PiS) przypomniał o wieloletnim konflikcie między środowiskami psychologów i psychoterapeutów, dodając:
Zawsze był potworny konflikt między psychologami a psychoterapeutami i ten konflikt jest nadal. Mamy do czynienia z kasą. Kasa potrafi poróżnić wszystkich (...) NFZ płaci za leczenie psychoterapeutyczne i to wcale niemało.
Reklama
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka poinformowała o powołaniu zespołu wspierającego prace nad poselskim projektem ustawy o zawodzie psychoterapeuty. Minister Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała, że do zespołu trafią także przedstawiciele resortu pracy, aby oba projekty były spójne.
Komisje nie zakończyły prac. Do rozpatrzenia pozostały kolejne poprawki, m.in. propozycja PiS, aby okres adaptacji psychologa trwał 12 miesięcy i w tym czasie wyłączać go z możliwości udziału w postępowaniach karnych. Mentor miałby prawo przedłużyć adaptację o kolejny rok, a po tym czasie psycholog podlegałby procedurze dyscyplinarnej.
Ministra Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że „w środę nie może odpowiedzialnie przyjąć stanowiska” w sprawie tej propozycji.
Rządowy projekt ustawy o zawodzie psychologa ma wprowadzić definicję świadczeń psychologicznych, zasady wykonywania zawodu i stworzenie samorządu. Z kolei poselski projekt ustawy o zawodzie psychoterapeuty zakłada m.in. centralny rejestr psychoterapeutów, tajemnicę zawodową i odpowiedzialność dyscyplinarną. Przewiduje także, że do prowadzenia praktyki ma wystarczyć 1200 godzin szkolenia, bez konieczności posiadania wykształcenia medycznego czy psychologicznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z perspektywy pacjentów to wszystko jest nieciekawe. Walka o kasę trwa a pacjenci są obsługiwani przez niewiadomo kogo. Powinno byc tak że psychoterapeuta moze byc psycholog lub psychiatra, po odbyciu szkolenia studiow podyplomowych z psychoterapii. Nikt inny. A po psychologii powinien byc egzamin panstwowy jak po medycynie. Proste ale walka o kasę to blokuje. A cierpią pacjenci.
Nigdy w zyciu nie pójdę do psychoterapeuty, który nie będzie jednoczesnie psychologiem.
Z perspektywy pacjentów to wszystko jest nieciekawe. Walka o kasę trwa a pacjenci są obsługiwani przez niewiadomo kogo. Powinno byc tak że psychoterapeuta moze byc psycholog lub psychiatra, po odbyciu szkolenia studiow podyplomowych z psychoterapii. Nikt inny. A po psychologii powinien byc egzamin panstwowy jak po medycynie. Proste ale walka o kasę to blokuje. A cierpią pacjenci.
Nigdy w zyciu nie pójdę do psychoterapeuty, który nie będzie jednoczesnie psychologiem.