Rekomendacja AOTMiT 192/2025 porządkuje samorządową profilaktykę chorób układu krążenia, nadciśnienia i hipercholesterolemii w trybie art. 48aa: daje model programu i upraszcza ścieżkę formalną. Ale standaryzacja ma sens tylko wtedy, gdy pacjent odczuje ją jako łatwiejszy dostęp do badań i edukacji oraz jasną ścieżkę postępowania, a nie jako jednorazową akcję. Tu rozstrzyga się gra o integrację z POZ i wiarygodną informację, bo luka w świadomości i dezinformacja potrafią unieważnić nawet najlepiej opisany program.
W samorządowej profilaktyce najczęściej nie brakuje dobrej woli, tylko spójności. Jedna gmina prowadzi kampanię, inna finansuje zajęcia ruchowe, jeszcze inna stawia na pojedyncze badania, ale trudno potem odpowiedzieć na proste pytanie: co z tego wynika dla pacjenta i czy te działania da się porównać między regionami.
Rekomendacja Prezesa AOTMiT dla programów polityki zdrowotnej (PPZ) w trybie art. 48aa, dotycząca profilaktyki chorób układu sercowo-naczyniowego, nadciśnienia tętniczego oraz hipercholesterolemii (nr 192/2025), daje jednostkom samorządu terytorialnego wzorzec w zakresie ram programów edukacyjnych. Zastosowanie rekomendacji w tym trybie upraszcza ścieżkę formalną i zwalnia samorząd z konieczności nadsyłania projektu do zaopiniowania.
Jednak, aby tak się stało, Prezes Agencji, opierając się na rekomendacji, zaleca przeprowadzanie w ramach PPZ:
Wiele programów zdrowotnych przegrywa nie dlatego, że są źle wymyślone, tylko dlatego, że często są zaprojektowane jako pojedyncze wydarzenie: jednorazowa akcja pobierania krwi, pojedyncza kampania w mediach lokalnych, incydentalne zajęcia edukacyjne. Tymczasem w profilaktyce sercowo-naczyniowej gra toczy się o lata w lepszym zdrowiu. Bez nacisku na działania długoterminowe i profilaktykę nie da się mówić o trwałej poprawie funkcjonowania ochrony zdrowia w tym i innych obszarach.
Jeżeli więc rekomendacja AOTMiT ma być dla samorządów gotowcem rozumianym jako standard minimalny, który wymusza myślenie o ciągłości: o tym, co dzieje się po kampanii, jak wygląda kwalifikacja do interwencji, jak program mierzy efekty, gdzie pacjent trafia dalej i kto przejmuje go w systemie, to powinien być traktowany jako punkt wyjścia do zaprojektowania pełnej ścieżki. Innymi słowy, program nie kończy się w dniu badania ani na publikacji materiałów edukacyjnych: musi zawierać jasne kryteria kwalifikacji, plan działań po uzyskaniu wyniku (powtórka badań, konsultacja, skierowanie), standard przekazania pacjenta do POZ lub specjalisty oraz mechanizm monitorowania, czy uczestnik faktycznie przeszedł kolejne etapy.
W obszarze lipidów i ryzyka sercowo-naczyniowego wciąż istnieje rozdźwięk między tym, co mówią wytyczne i dane kliniczne, a tym, co wie i w co wierzy pacjent. Świadomość zaburzeń lipidowych w populacji polskiej jest poniżej 10% i to nie jest wina pacjentów. Pacjent ma prawo nie wiedzieć, pacjent ma prawo mieć wątpliwości, pacjent ma prawo zadawać pytania.
Problem zaczyna się wtedy, gdy dezinformacja zastępuje rozmowę o faktach i powoduje, że pacjent rezygnuje z badań, odkłada terapię lub przerywa leczenie przy pierwszych wątpliwościach. Dlatego w programach samorządowych warstwa edukacyjna nie może być dodatkiem, tylko elementem konstrukcyjnym: trzeba tłumaczyć ryzyko prostym językiem, jasno wyjaśniać sens lipidogramu i cel leczenia, pokazywać, czego pacjent może się spodziewać po kolejnych krokach, i do kogo ma wrócić z wynikiem.
Polskie Towarzystwo Lipidologiczne (PTL), które niedawno obchodziło 15-lecie, zainicjowało powstanie Koalicji „Liga Walki z Cholesterolem”, ogólnopolskiej platformy współpracy ekspertów, organizacji pacjentów, decydentów i biznesu. Liga działa od 4 czerwca 2025 r. i deklaruje cel: zmniejszenie liczby zdarzeń sercowo-naczyniowych w Polsce o 50% dzięki lepszemu dostępowi do diagnostyki i leczenia oraz poprzez działania systemowe.
Wśród najważniejszych kamieni milowych swoich działań w 2025 r. wymienia m.in. lipidogram w bilansie sześciolatka, program „Moje Zdrowie” dla osób 20+ oraz poszerzenie kryteriów programu lekowego B.101, co ma ułatwić dostęp do nowoczesnych terapii. Równolegle Liga podkreśla rolę edukacji zdrowotnej, przeciwdziałania dezinformacji i promowania wiedzy opartej na dowodach.
W planach na 2026 rok Koalicja chce szczególnie wzmocnić edukację pacjentów w zakresie lepszego zrozumienia znaczenia cholesterolu jako czynnika ryzyka i zachęcać do częstszego korzystania z dostępnych badań. Zapowiada również intensyfikację działań systemowych i mocniejsze włączenie partnerów publicznych, m.in. przedstawicieli Sejmu i Senatu RP, Agencji Badań Medycznych oraz Naczelnej Izby Lekarskiej, aby wspierać rozwiązania przyspieszające diagnostykę i zapewniające pacjentom realnie szybszy dostęp do nowoczesnych terapii.
Dla samorządów współpraca z organizacjami tego typu może być użyteczna na dwóch poziomach. Po pierwsze, jako wsparcie warstwy edukacyjnej programów zdrowotnych, m.in.: w doborze języka komunikacji, ustalaniu priorytetów oraz budowaniu mechanizmów reagowania na dezinformację. Po drugie, jako źródło doświadczeń dotyczących projektowania i domykania ścieżki pacjenta: od przesiewu, przez diagnozę, po leczenie i kontrolę efektów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze