Choroby serca i układu krążenia co roku zabijają w Unii Europejskiej około 1,7 mln osób i pozostają największym wyzwaniem dla zdrowia publicznego. Komisja Europejska odpowiada na ten problem strategią „Safe Hearts Plan”, której celem jest nie tylko poprawa profilaktyki i leczenia, ale także realne zmniejszenie nierówności między krajami. O założeniach dokumentu, ambitnych celach i znaczeniu profilaktyki mówi dr Adam Jarubas, poseł do Parlamentu Europejskiego i przewodniczący Komisji Zdrowia.
Choroby serca i układu krążenia odpowiadają dziś za ponad 40 proc. zgonów w Unii Europejskiej. Dotykają około 62 mln osób, generując rocznie koszty ekonomiczne przekraczające 282 mld euro. W połowie grudnia Komisja Europejska opublikowała dokument „EU cardiovascular health plan: the Safe Hearts Plan”, który ma wyznaczać wspólne standardy działań w całej Wspólnocie, od profilaktyki po najbardziej zaawansowane formy leczenia.
Dr Adam Jarubas, poseł do Parlamentu Europejskiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego i przewodniczący Komisji Zdrowia (SANT), podkreśla znaczenie tego kroku w rozmowie z agencją Newseria. Zanim przytacza konkretne liczby i cele, wyjaśnia sens całej inicjatywy, wskazując, że nie chodzi o kolejny akt prawny, lecz o spójne ramy działania.
To nie jest akt prawny, ale to są pewne wytyczne, wspólne standardy dla całego procesu leczenia, od profilaktyki po nawet transplantację. W tej strategii chcemy się zająć głównym zabójcą populacji europejskiej, czyli chorobami serca i układu krążenia. To w dalszym ciągu ponad 40 proc. ludzi, którzy umierają dzisiaj właśnie z tego powodu - mówi europoseł Jarubas.
Strategia UE dla zdrowia sercowo-naczyniowego opiera się na trzech filarach: prewencji, wczesnym wykrywaniu i badaniach przesiewowych oraz leczeniu i opiece, w tym rehabilitacji. Ich realizację mają wspierać technologie cyfrowe, badania i innowacje oraz działania na rzecz ograniczania nierówności zdrowotnych między państwami członkowskimi.
Dr Adam Jarubas zwraca uwagę, że podobnie jak w przypadku Europejskiego Programu Walki z Rakiem punktem wyjścia ma być rzetelna diagnoza sytuacji w poszczególnych krajach. Omawiając ten etap, podkreśla znaczenie mapowania różnic w dostępie do terapii i badań:
Będziemy przede wszystkim zaczynali, tak jak w przypadku Europejskiego Programu Walki z Rakiem, od diagnozy, od pokazania różnic w dostępie do najnowocześniejszych terapii i leków. Będziemy próbować opisywać całą ścieżkę, wdrażać schematy leczenia, ale też promocję badań przesiewowych.
Reklama
Jednym z najbardziej ambitnych założeń Safe Hearts Plan jest zmniejszenie przedwczesnej umieralności z przyczyn sercowo-naczyniowych o 25 proc. do 2035 roku w porównaniu z 2022 rokiem. Strategia kładzie też nacisk na regularne pomiary ciśnienia krwi, cholesterolu i poziomu cukru we krwi w różnych grupach wiekowych, traktując je jako podstawę skutecznej profilaktyki kardiologicznej.
Dr Jarubas, omawiając te cele, akcentuje, że kluczowa jest zmiana podejścia do profilaktyki. Zwraca uwagę na ekonomiczny i zdrowotny sens wczesnych interwencji:
To, co na pewno szwankuje i na co trzeba zwracać uwagę, to kwestia profilaktyki i badań przesiewowych. Wiemy, że warto inwestować w profilaktykę, wyłapywać te schorzenia u naszych pacjentów odpowiednio wcześnie, bo wtedy koszty leczenia będą niższe.
Strategia UE dla zdrowia sercowo-naczyniowego wprost odnosi się do ogromnych różnic między krajami członkowskimi. Dane Eurostatu pokazują, że wskaźniki zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych w Europie Środkowo-Wschodniej są wielokrotnie wyższe niż w Europie Zachodniej. W 2022 roku w Bułgarii były one ponad sześciokrotnie wyższe niż we Francji.
Dr Adam Jarubas, omawiając ten problem, sięga po znane porównanie, które stało się jednym z symboli debaty o nierównościach w ochronie zdrowia. Przywołując słowa prof. Adama Maciejczyka, podkreśla:
O szansach na wyleczenie może decydować kod DNA, ale nie powinien o tym decydować kod pocztowy. Ja to powtarzam przy każdej okazji.
W kontekście Polski europoseł wskazuje zarówno na postępy, jak i na wyzwania. Zwraca uwagę na poprawę przeżywalności pacjentów po zawale serca oraz rozwój infrastruktury kardiologicznej, w tym kardiologii inwazyjnej. Jednocześnie przypomina o znaczeniu systemowych rozwiązań, takich jak ustawa o Krajowej Sieci Kardiologicznej, która weszła w życie w lipcu 2025 roku.
Omawiając ten model, Jarubas zaznacza, że ujednolicenie standardów i monitorowanie ścieżki pacjenta może realnie poprawić jakość opieki.
W Polsce powstało wiele mocnych centrów kardiologii, również inwazyjnej, czyli tego odcinka, gdzie trzeba szybko operować, ratując życie. W bardzo istotny sposób poprawiła się infrastruktura - wyjaśnia.
Jednym z najpoważniejszych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych pozostaje otyłość, której skala rośnie szczególnie wśród dzieci. Dane Instytutu Matki i Dziecka pokazują, że niemal połowa polskich dzieci ma problemy z masą ciała, a odsetek tych z podwyższonym cholesterolem i ciśnieniem krwi systematycznie rośnie.
Dr Adam Jarubas, omawiając te dane, podkreśla konieczność myślenia o zdrowiu w perspektywie całego życia. Wskazuje, że strategia UE dla zdrowia sercowo-naczyniowego mocno akcentuje edukację i profilaktykę już od najmłodszych lat:
Powinniśmy patrzeć na to całościowo, z perspektywy całego życia człowieka. Wielkim problemem w Europie, również niestety w Polsce, już dziś jest kwestia otyłości.
Safe Hearts Plan nie jest dokumentem zamkniętym, lecz punktem wyjścia do dalszych prac legislacyjnych i budżetowych. Komisja Zdrowia Parlamentu Europejskiego pracuje nad raportem oceniającym strategię, a jednym z kluczowych wyzwań pozostaje zapewnienie realnego finansowania działań.
Jak podkreśla dr Adam Jarubas, celem jest to, by strategia UE dla zdrowia sercowo-naczyniowego nie pozostała „suchym dokumentem”, lecz przełożyła się na konkretne zmiany w życiu milionów Europejczyków. Ambicją jest nie tylko redukcja liczby zgonów, ale także stworzenie systemu, w którym miejsce zamieszkania nie determinuje szans na zdrowe i długie życie.
Źródło: biznes.newseria.pl/MH
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze