W niedzielę po południu specjalnym samolotem przyleciał z Indii do Warszawy polski dyplomata z ciężkim przebiegiem COVID-19. Wraz z nim ewakuowani zostali czwórka jego dzieci oraz chora ciężarna żona. Po przybyciu do stolicy wszyscy trafili do szpitala zakaźnego.
Cała operacja skoordynowana była przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB).
- Sytuacja w Indiach jest dramatyczna. Nie ma tlenu, nie ma miejsc w szpitalach. Dyplomaci również nie mogą liczyć na pomoc. Niezbędna była więc ewakuacja Polaka do kraju - zapewnia pułkownik Konrad Korpowski, dyrektor RCB.
Wiceminister: zdecydowaliśmy o transporcie, by uratować życie dyplomaty
Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński mówił w poniedziałek, że decyzja o transporcie zapadła, by "uratować życie" dyplomaty.
Zaznaczył, że nie może mówić o szczegółach dotyczących zdrowia dyplomaty i jego rodziny, ale "stan jednej z osób transportowanych jest poważniejszy niż pozostałych". - Mamy nadzieję, że uda się uratować ich zdrowie i życie - mówił wiceminister.
- Nie mamy sygnałów, by kolejne transporty były potrzebne. Natomiast jeśli taka pomoc polskim dyplomatom, Polakom w jakimkolwiek kraju będzie potrzebna, będziemy podejmować działania - podkreślił.
Do sytuacji polskiej placówki dyplomatycznej w Delhi i jej dyplomatów odniósł się także szef KPRM Michał Dworczyk. Zapewnił, że sytuacja jest stale monitorowana a każdy Polski dyplomata może liczyć na taką pomoc, jaka udzielona została w tym przypadku.
- Do placówki dotarły koncentratory tlenu i dodatkowy sprzęt, który może być potrzebny w ambasadzie. Planujemy też lotem cargo wysłać do Indii w tym tygodniu szczepionki, tak by cały personel został zaszczepiony przeciw COVID-19 - mówił Michał Dworczyl
Koronawirus w Indiach

W Indiach od marca odnotowywany jest systematyczny wzrost dziennych zakażeń koronawirusem i zgonów z powodu COVID-19. Od blisko tygodnia liczba dziennych zakażeń przekracza 300 tys. a każdego dnia umiera kilka tysięcy osób.
Warto nadmienić, że I fala epidemii w tym kraju zaczęła zwalniać po osiągnięciu szczytu we wrześniu na poziomie 90 tys. dziennych zakażeń i 1 tys. zgonów. Ten "rekord" pobijany jest każdego kolejnego dnia, od 9 kwietnia.
UE pomoże Indiom
- Zaalarmowany sytuacją epidemiologiczną w Indiach. Jesteśmy gotowi do wsparcia (...) UE gromadzi zasoby, aby szybko reagować na prośby Indii o pomoc - napisała na Twitterze przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Swoje wsparcie zadeklarowały także Niemcy. Kanclerz Angela Merkel powiedziała w niedzielę, że Niemcy „pilnie przygotowują misję wsparcia”, aby pomóc Indiom poradzić sobie ze wzrostem liczby infekcji. „Walka z pandemią to nasza wspólna walka” - powiedziała w komentarzach opublikowanych na Twitterze przez jej rzecznika.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!