Reklama

Wybór POZ przez Polaków: lokalizacja ważniejsza niż jakość opieki zdrowotnej [RAPORT]

Bliskość przychodni, przyzwyczajenie i wygoda wygrywają z jakością leczenia. Najnowsze ogólnopolskie badanie Human Answer Institute i Brainlab pokazuje, że wybór podstawowej opieki zdrowotnej w Polsce rzadko jest efektem porównywania standardów usług. Eksperci mówią wprost o inercji systemowej i braku realnej presji jakościowej.

Bliskość zamiast jakości? Raport HAI i Brainlab pokazuje mechanizm wyboru POZ przez Polaków

Podstawowa opieka zdrowotna (POZ) w Polsce pozostaje systemem stabilnym, ale – jak pokazuje nowe badanie – jej stabilność wynika bardziej z przyzwyczajenia i wygody niż z jakościowej konkurencji. Ogólnopolskie badanie zrealizowane przez Human Answer Institute oraz Brainlab ujawnia, że wybór POZ przez Polaków ma charakter pragmatyczny, a nie jakościowy.

Z sondażu wynika, że aż 94 procent dorosłych Polaków ma wybraną placówkę POZ. Co więcej, zdecydowana większość pozostaje przy niej przez długie lata. Ponad połowa badanych jako główny powód wyboru konkretnej przychodni wskazuje lokalizację – przede wszystkim bliskość miejsca zamieszkania lub pracy.

Reklama

Lokalizacja wygrywa z jakością opieki

Analiza czynników decydujących o wyborze POZ pokazuje wyraźny rozdźwięk między dostępnością geograficzną a kryteriami jakościowymi. Bliskość placówki jest najważniejszym czynnikiem decyzyjnym dla 52 procent respondentów, zdecydowanie dystansując wszystkie inne elementy.

Czynniki związane z jakością opieki zdrowotnej są wskazywane znacznie rzadziej i pozostają rozproszone. Zaufanie do konkretnego lekarza deklaruje 25 procent badanych, możliwość załatwiania spraw zdalnie – takich jak e-recepty czy teleporady – 22 procent, dostępność terminów 21 procent, a podejście personelu do pacjenta 19 procent. Organizacja rejestracji czy zakres usług osiągają jeszcze niższe poziomy wskazań.

Reklama

Michał Gmurek z Brainlab, interpretując wyniki, podkreśla, że mamy do czynienia z mechanizmem czysto pragmatycznym. Jak mówi:

Decyzja o wyborze przychodni ma przede wszystkim charakter pragmatyczny – oparty na wygodzie i dostępności, a nie konkurencyjno-jakościowy.

To zdanie trafnie oddaje istotę zjawiska: nawet jeśli pacjenci dostrzegają różne aspekty jakości POZ, żaden pojedynczy element jakości nie zbliża się skalą do znaczenia lokalizacji.

POZ jako infrastruktura, a nie rynek jakości

Zebrane dane sugerują, że podstawowa opieka zdrowotna funkcjonuje w percepcji pacjentów bardziej jako element infrastruktury niż jako rynek konkurujących ze sobą jakościowo placówek. POZ jest częścią codziennej logistyki zdrowotnej – ma być blisko i dostępnie.

Reklama

W praktyce oznacza to, że poprawa jakości opieki nie musi przekładać się na napływ nowych pacjentów, jeśli nie towarzyszy jej wysoka dostępność geograficzna i organizacyjna. Brakuje bodźca konkurencyjnego, który mobilizowałby placówki do systemowej poprawy standardów.

Anna Gołębicka, ekonomistka i strateżka HAI, oraz felietonistka PolitykaZdrowotna.com, komentuje to w ostrych słowach, wskazując na brak presji jakościowej:

Smutna konstatacja, jest taka, że większość właścicieli placówek POZ nie ma motywacji do poprawy jakości, bo pacjenci nie dokonują aktywnego jej porównania. Dlatego też (poza chlubnymi wyjątkami, które przekonały się, że warto inwestować w jakość) nasza podstawa systemu pozostaje, na poziomie – blisko i to wszystko. Można wręcz powiedzieć ‘pacjent nie oczekuje, więc nie dostaje’ lub jak było to w starej reklamie taniego proszku do prania ‘skoro nie widać różnicy to po co przepłacać.

Reklama

Brak oczekiwań po stronie pacjentów przekłada się na brak systemowej motywacji do podnoszenia jakości w POZ.

Stabilność relacji i inercja systemowa w podstawowej opiece zdrowotnej

Wybór POZ przez Polaków rzadko bywa decyzją dynamiczną. Ponad dwie trzecie dorosłych nie planuje zmiany swojej placówki, a przywiązanie rośnie wraz z wiekiem. System działa w logice stabilności, nie konkurencji.

Michał Gmurek określa to zjawisko jako inercję systemową.

Wysoka stabilność relacji pacjent–placówka może być przejawem inercji systemowej, czyli niskiej skłonności do zmiany wynikającej z przyzwyczajenia, ograniczonej wiedzy oraz dominacji kryterium wygody”.

Reklama

W mniejszych miejscowościach wybór bywa dodatkowo ograniczony strukturalnie. W większych miastach część osób korzysta z abonamentów medycznych finansowanych przez pracodawców, które zaspokajają podstawowe potrzeby zdrowotne poza systemem publicznym. W efekcie grupa pacjentów, która mogłaby realnie wywierać presję jakościową na POZ, pozostaje niewielka.

Konsekwencje dla systemu ochrony zdrowia: SOR i NPL pod presją

Wnioski z badania wpisują się w szerszą debatę o konstrukcji systemu ochrony zdrowia, odwracaniu piramidy świadczeń oraz roli Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych i Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej jako miejsc pierwszego kontaktu w sytuacjach postrzeganego braku dostępności POZ.

Reklama

Jeżeli kluczowym oczekiwaniem pacjenta jest bliskość i szybka dostępność świadczenia – zwłaszcza poza standardowymi godzinami pracy przychodni – naturalną konsekwencją jest wzrost obciążenia SOR i NPL także w przypadkach, które nie mają charakteru nagłego. POZ redukowana jest do roli bliskiego punktu pierwszego kontaktu, zamiast pełnoprawnego filaru systemu. Taki model, oparty na logice „szybko, blisko, mało wymagam”, rodzi ryzyko przeciążenia innych segmentów systemu.

Różnice pokoleniowe i ograniczona świadomość narzędzi

Badanie pokazuje również wyraźne różnice pokoleniowe. Wraz z wiekiem rośnie zarówno świadomość funkcjonowania placówki POZ, jak i siła relacji z lekarzem rodzinnym, co wiąże się z częstszym korzystaniem z opieki zdrowotnej. Wśród osób w wieku 18–34 lata poziom zaangażowania jest niższy, a wybór POZ często stanowi kontynuację decyzji podjętych wcześniej przez rodziców.

Reklama

Respondenci wykazują również ograniczoną świadomość narzędzi umożliwiających aktywne zarządzanie wyborem lekarza. Część pacjentów nie wie, jak sprawdzić aktualną deklarację ani jak zmienić swoją placówkę, mimo dostępności narzędzi cyfrowych.

Badanie zostało zrealizowane przez Brainlab w dniach 6–9 lutego 2026 roku metodą CAWI na ogólnopolskiej próbie losowo-kwotowej Polaków w wieku 18 plus, liczącej 1070 osób. Kwoty dobrano zgodnie ze strukturą populacji pod względem płci, wieku, województwa oraz wielkości miejscowości zamieszkania, a próba została zważona według danych GUS.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/02/2026 14:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości