Reklama

System no-fault odszkodowań za błędy medyczne trudny do wprowadzenia

26/08/2022 09:17

Z powodu pandemii do sądów cywilnych wpłynęło nieco mniej pozwów pacjentów o odszkodowania za błędy medyczne. Będzie ich jednak więcej, bo świadomość społeczeństwa rośnie, a rząd spóźnia się ze stworzeniem skutecznego, pozasądowego systemu dochodzenia rekompensat.

W ubiegłym roku do wydziałów cywilnych sądów rejonowych i okręgowych wpłynęły 753 pozwy o odszkodowania za błędy medyczne. Takie dane uzyskała Polityka Zdrowotna z Ministerstwa Sprawiedliwości. Dla porównania, w 2020 roku było ich ok. 800 a w 2019 r.- 834. Wpływ na malejące liczby z pewnością miała pandemia COVID-19 i lockdowny nią spowodowane. 

Przybywa kancelarii odszkodowawczych

- Pandemia zmniejszyła liczbę rozpraw w tzw. sprawach medycznych, ale nie samą liczbę prowadzonych postępowań. Trend w zakresie spraw przeciwko medykom jest, moim zdaniem, jednoznacznie rosnący. W społeczeństwie upowszechnia się nieprawidłowe przekonanie, że każde powikłanie powinno skutkować podjęciem działań prawnych przeciwko osobom wykonującym zawód medyczny. Konsekwencje tego podejścia już widać. Przybywa bowiem kancelarii reprezentujących pacjentów, a liczba chętnych na trudne specjalizacje lekarskie jest zatrważająco niska - mówi Oskar Luty, adwokat i specjalista ds. prawa medycznego z kancelarii Firefield.

Reklama

Prawnicy zauważają jednak także pozytywne aspekty izolacji wywołanych pandemią. Otóż sądy otworzyły się na możliwość odbywania rozpraw on-line.

- Mniej rozpraw jest odraczanych z powodu błędnych zawiadomień czy niestawiennictwa świadków, być może dlatego, że ci nie tracą już całego dnia z uwagi na konieczność złożenia zeznań. Dotyczy to szczególnie personelu medycznego – wskazuje Jolanta Budzowska, radca prawny specjalizująca się w procesach o błędy medyczne.

Podkreśla, że widać podczas rozprawy on-line, jak lekarze i pielęgniarki najczęściej składają zeznania wprost z dyżurki.

Reklama

- Jestem jednak zdecydowanie przeciwna zeznaniom na piśmie tych świadków, których rola w ustaleniu odpowiedzialności strony pozwanej jest kluczowa. Procesy jednak w pandemii nie przyspieszyły, co wynika prawdopodobnie z obłożenia pracą sędziów, asystentów i pracowników sekretariatów - dodaje Jolanta Budzowska.

Brak skutecznego pozasądowego systemu

Spraw w sądzie mogłoby być prawdopodobnie mniej, gdyby rząd wprowadził skuteczny system przyznawania rekompensat pozasądowych. Działające od ponad 10 lat wojewódzkie komisje ds. orzekania o zdarzeniach medycznych nie spełniły bowiem swej roli w tym zakresie. Po tym, jak wydawały orzeczenie, że faktycznie doszło do błędu medycznego, zobowiązane do wypłaty odszkodowań szpitale, oferowały poszkodowanym tak niskie kwoty, rzędu 1- 10 tys. zł, że ci rezygnowali i decydowali się jednak wnieść pozew do sądu. 

Reklama

Wojewódzkie komisje miał zastąpić system no-fault, który wprowadziłaby projektowana od ponad roku ustawa o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta. Zgodnie z zamysłem Adama Niedzielskiego, pacjentom rekompensaty miałby przyznawać Rzecznik Praw Pacjenta po uznaniu, że pacjent faktycznie padł ofiarą błędu medycznego, ale bez szukania winnych. Odszkodowania miałyby wynosić ok. 100 tys. zł i przyjęcie ich oznaczałoby zrzeczenie się przez pacjenta prawa do dochodzenia odszkodowania w sądzie. 

Jest porozumienie w rządzie

Projekt oprotestowali jednak lekarze, którzy chcieliby za pomocą systemu no-fault znieść nie tylko odpowiedzialność cywilną, ale i karną. A na to nie godził się minister sprawiedliwości. Niemniej z informacji, jakie uzyskała Polityka Zdrowotna, wynika, że Ministerstwo Sprawiedliwości porozumiało się z Ministerstwem Zdrowia w kwestii dotyczącej złagodzenia odpowiedzialności wobec medyków.

Reklama

- Przyjęte przez Ministerstwo Sprawiedliwości wspólnie z Ministerstwem Zdrowia rozwiązanie opiera się na wyważeniu interesu ofiar, nadzwyczajnym złagodzeniu kary, które nie może odbywać się kosztem ochrony ofiar oraz zachęcie medyków do raportowania o błędach - informuje Agnieszka Borowska, rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości.

Podkreśla jednak, że całkowite zniesienie odpowiedzialności karnej jest niemożliwe.

- Wyłączenie odpowiedzialności lekarzy i innych osób wchodzących w skład personelu medycznego za zawinione błędy powodujące negatywne, niekiedy ciężkie skutki dla pacjenta, koliduje z wynikającym z art. 68 ust. 1 Konstytucji prawem do ochrony życia i zdrowia. Uniemożliwia również poszkodowanemu pacjentowi realizację gwarantowanego przez art. 45 ust. 1 Konstytucji prawa do rozpatrzenia jego sprawy przez niezależny, bezstronny, niezawisły sąd - dodaje rzeczniczka.

Reklama

Nie maj jednak pewności, czy te przepisy zostaną w ogóle uchwalone. Budzą kontrowersje, a do wyborów parlamentarnych pozostał rok. 

Polecamy także:

Biegły może czasem zaszkodzić pacjentowi

Lekarze będą potrzebowali coraz wyższych polis

Wiemy ile kosztowały odszkodowania w ramach Funduszu Kompensacyjnego Szczepień Ochronnych

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości