Polityczny konflikt wokół lekarzy z zagranicy może uderzyć w najsłabszych pacjentów i wywołać poważny kryzys sanitarny. Ministerstwo Zdrowia ostrzega, że jeśli prezydent Karol Nawrocki zawetuje nową ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej, tysiące nieubezpieczonych osób żyjących z HIV oraz więźniowie chorujący na wirusowe zapalenie wątroby typu C (WZW C) zostaną bez prawa do opieki lekarskiej.
Resort zdrowia w oficjalnym komunikacie ocenia:.
- Jeśli prezydent zawetuje ustawę, bez prawa do świadczeń zdrowotnych zostaną nieubezpieczeni pacjenci z wirusem HIV i osoby osadzone, które chorują na WZW C [...]. Jest to duże zagrożenie epidemiologiczne. Brak dostępu do leczenia dla jakiejkolwiek grupy chorych spowoduje znaczący wzrost liczby zachorowań.
Wszystko przez to, że w jednej ustawie zapisano odroczenie egzaminów językowych dla medyków spoza Unii Europejskiej.
Nowe przepisy dają zagranicznym medykom więcej czasu na urzędowe potwierdzenie znajomości języka polskiego na poziomie co najmniej B1. Zamiast dotychczasowego terminu (1 maja 2026 r.), lekarze zyskaliby czas do 1 maja 2027 roku. Ci, którzy nie zdążą zdobyć certyfikatu w pierwotnym terminie, nie stracą prawa do wykonywania zawodu.
To rozwiązanie oburzyło Naczelną Radę Lekarską. Jej prezes, Łukasz Jankowski, spotkał się w Pałacu Prezydenckim z prezydentem Karolem Nawrockim, apelując o zawetowanie całej ustawy. Samorząd lekarski stoi na stanowisku, że pacjent ma prawo do pełnego zrozumienia ze strony lekarza, a przeciąganie terminów obniża standardy bezpieczeństwa.
MZ zwraca uwagę, że weto oznacza problem z finansowaniem leczenia pacjentów z HIV oraz osadzonych z WZW C. A ten ciągnie się od 2022 roku. To wtedy rząd Mateusza Morawieckiego zdecydował o przerzuceniu kosztów części świadczeń medycznych z budżetu państwa bezpośrednio na NFZ. W trakcie tych zmian powstała jednak niebezpieczna luka prawna – zapomniano o pacjentach zakażonych HIV, którzy nie posiadają ubezpieczenia zdrowotnego.
W efekcie doszło do sytuacji: chorzy mają pełne prawo do bezpłatnych leków antyretrowirusowych, ale NFZ nie ma podstawy prawnej, by zapłacić szpitalom za wizyty lekarskie, na których te leki są przepisywane i kontrolowane. Procedowana właśnie w Senacie ustawa ma ten błąd naprawić, gwarantując pacjentom darmowy dostęp do poradni specjalistycznych w ramach programu polityki zdrowotnej. Na koniec 2025 roku rządowym programem leczenia HIV oraz WZW C w więzieniach objętych było aż 21 904 pacjentów.
Resort zdrowia odpiera zarzuty i tłumaczy, że przesunięcie terminu to czysty pragmatyzm, a nie rezygnacja z wymagań. Instytucje uprawnione do organizowania egzaminów językowych po prostu nie nadążają z ich przeprowadzaniem. Gdyby przepisy weszły w życie bez poprawek, setki lekarzy z dnia na dzień straciłyby prawo jazdy na leczenie, co doprowadziłoby do paraliżu wielu oddziałów szpitalnych.
- Środowisko medyczne sygnalizowało, że wielu przedstawicieli zawodów medycznych wykonujących zawód na podstawie procedury uproszczonej nie będzie w stanie dopełnić tego obowiązku w obecnie obowiązującym terminie. Jednocześnie utrata uprawnień przez te osoby mogłaby prowadzić do braków kadrowych w podmiotach leczniczych oraz negatywnie wpłynąć na dostępność świadczeń – argumentuje Ministerstwo Zdrowia.
Reklama
Resort dodaje również, że problem dotyczy nie tylko lekarzy, ale też pielęgniarek i położnych, których samorządy zawodowe wykazują znacznie więcej zrozumienia dla problemów logistycznych niż Naczelna Izba Lekarska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze