Jeden z najlepiej położonych szpitali w Warszawie, ze świetną bazą kliniczną, zarządzany przez Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, dzięki czemu w szpitalu specjalizacje zrobiło i dalej robi wielu polskich lekarzy. Mowa o słynnym szpitalu na ul. Czerniakowskiej. który stoi przed istotnymi zmianami, w tym przebudową.
Został Pan dyrektorem szpitala w Warszawie, w jednej z najlepszych lokalizacji. Obok najdroższe apartamentowce Powiśla, Giełda Papierów Wartościowych, Plac Trzech Krzyży. Budynek szpitala z kolei jest w opłakanym stanie. Czy opłaca się w takim miejscu kontynuować działalność leczniczą?
Budynek szpitala faktycznie położony jest w pięknym otoczeniu, co powoduje, że z jego usług korzystają zarówno mieszkańcy, jak i osoby wypoczywające sezonowo na bulwarach Wisły. O tym, że szpital służy nie tylko mieszkańcom, ale także turystom rozmawiałem niedawno z dyrektorem Mazowieckiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Podkreślałem, że mimo, że w naszym szpitalu nie ma Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, to przyjmujemy wielu pacjentów w stanach nagłych. Działająca całodobowo izba przyjęć obsługuje mieszkańców Warszawy, ale udziela pomocy także osobom przebywającym czasowo w stolicy z powodów turystycznych zawodowych lub towarzyskich.
O tym, jak duże jest zapotrzebowanie na taką pomoc, zwłaszcza w weekendy, świadczą liczby. Latem w weekendy, gdy tłumy ludzi bawi się na bulwarach nad Wisłą, do naszej Izby Przyjęć zgłasza się miesięcznie prawie tysiąc osób. Zatem szpital w tej lokalizacji jest niezbędny, by zagwarantować bezpieczeństwo mieszkańców i turystów. Poza tym w naszej placówce mieści się wiele klinik, które udzielają unikalnych świadczeń.
A może większy sens miałoby wyburzenie starych budynków i wybudowanie nowoczesnych?
Budynek szpitala ma swoje ograniczenia architektoniczne, bo został wzniesiony w latach trzydziestych i po wojnie mieściły się w nim biura Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej oraz Wydziału Rent. W 1956 roku zapadła decyzja o ponownym przekazaniu obiektu na potrzeby szpitalne.
Posiadamy jednak plan funkcjonalno-użytkowy szpitala, pozwalający zagospodarować parking i wykonać nadbudowę jednego z istniejących budynków. Ta nowa bryła, poprzez powstałą nową przestrzeń ma szansę sprostać wszystkim potrzebom klinicznym, zabezpieczając tym samym potrzeby naszych pacjentów. Szpital niewątpliwie posiada możliwości i perspektywę rozwoju oraz ma potencjał do budowania konkurencyjności w konkretnych dziedzinach.
Z mojego punktu widzenia szpital udziela świadczeń, których realizacja – z uwagi na ich specyfikę – powinna zapewnić dodatni wynik finansowy. Chciałbym, zapewne jak każdy dyrektor, aby szpital, którym kieruję wyznaczał wzorce i był punktem odniesienia dla innych placówek. Uważam, że szpitale kliniczne powinny wyznaczać najwyższy standard.
Nasz szpital pełni ważną rolę w szkoleniu podyplomowym lekarzy w Polsce. Obecnie specjalizację realizuje u nas blisko stu rezydentów. Lekarze, którzy zdobywają specjalizację w naszej placówce, przenoszą nabyte doświadczenia do szpitali w całej Polsce. Moją ambicją, jest aby w środowisku medycznym mówiono „zróbmy to tak, jak praktykuje się to w szpitalu Orłowskiego”.
Jaki wynik finansowy miał szpital w poprzednich latach?
Sytuacja finansowa szpitala w chwili obecnej nie jest satysfakcjonująca. Liczę jednak na to, że dodatni wynik finansowy jest realny. Od 20 lat zajmuję się restrukturyzacją i optymalizacją jednostek ochrony zdrowia. W ramach tej działalności wiele lat temu byłem zaangażowany w przygotowanie planu restrukturyzacji również tego szpitala. Dziś, z perspektywy czasu, sądzę, że właściwym kierunkiem w dyskusji nad jego sytuacją i rozwojem jest zdecydowanie optymalizacja, rozumiana jako optymalne wykorzystanie zasobów ludzkich, rzeczowych i procesowych, dostosowując je do rzeczywistych potrzeb pacjentów. To pacjent jest w naszym centrum uwagi. To dla niego tworzymy ofertę, odpowiadamy na jego potrzeby i reagujemy adekwatnie do dynamiki tych potrzeb. Gwarancją usług najwyższej jakości jest najlepszy personel wyposażony w możliwie najlepszy sprzęt i infrastrukturę. Taki właśnie cel nam przyświeca.
Ile osób w tej chwili pracuje w szpitalu?
752.
Czy to jest liczba docelowa czy planowane są redukcje?
Przeprowadzimy zmiany organizacyjne. Staramy się o rozszerzenie katalogu realizowanych świadczeń. Będziemy zwiększać ich liczbę wpisując je w strategię rozwoju szpitala. W ostatnich dniach spotkałem się ze wszystkimi ordynatorami i kierownikami klinik. Wsłuchuję się w Ich potrzeby oraz przekazuję moje oczekiwania. Nie jestem zwolennikiem techniki „wyważania otwartych drzwi”. Trzeba uważnie obserwować otoczenie konkurencyjne, patrzeć na inne, najlepsze szpitale i czerpać z nich wzorce.
Nasz szpital jest członkiem Unii Szpitali Klinicznych, w przeszłości osobiście miałem możliwość współpracy z kilkoma z nich , to cenne doświadczenia. Pewne rozwiązania implementujemy. Chociażby zarządzanie budżetem, lekami, sprzętem medycznym, infrastrukturą, połączone z precyzyjnym planowaniem zakupów, dostosowanym do potrzeb oddziałów i profilu oferowanych zabiegów. Obecnie w szpitalu brakuje dynamiki obiegu i przetwarzania informacji. Zastałem papierowy obieg dokumentów, których jakość nie jest satysfakcjonująca. Aktualnie wprowadzamy procedury przyspieszające obieg dokumentacji. Zakładam, że od 1 lipca uda nam się wdrożyć elektroniczną dokumentację medyczną. To bardzo ważne. Mam nadzieję, że do końca tego roku uda nam się także wprowadzić elektroniczne zarządzanie dokumentami. W tym celu konieczna jest rozbudowa infrastruktury informatycznej, tak aby pracownicy mogli wytwarzać dokumenty głównie w postaci elektronicznej. Informatyzacja jest konieczna w celu skuteczniejszego zarządzania zarówno procesami, jak i zasobami szpitala. Efektywniejsze wykorzystanie potencjału szpitala z całą pewnością przełoży się na jeszcze wyższy standard udzielonych świadczeń.
Jaka będzie przyszłość szpitala?
Szpital ma ogromny potencjał, mieści się w nim między innymi Pracownia Żywienia Pozajelitowego, która jest jedną z największych i najlepszych w Europie. W kierowanym przez Prof. dr hab. n.med. Jacka Sobockiego Oddziale Klinicznym Chirurgii Ogólnej i Żywienia Klinicznego prowadzone jest kompleksowe leczenie żywieniowe, metaboliczne i operacyjne chorych z zespołem krótkiego jelita, z zespołem wielopoziomowej niedrożności podlegającej leczeniu operacyjnemu, z zaburzeniami wchłaniania, z zespołem krańcowego wyniszczenia oraz zabiegi operacyjne z zakresu chirurgii ogólnej. Mieszaniny służące żywieniu dożylnemu pacjentów przygotowywane są na terenie szpitala. Warto podkreślić, że nasza Pracownia Żywienia Pozajelitowego spełnia najwyższe standardy przygotowywania mieszanin żywieniowych podawanych dożylnie. Możemy w skomputeryzowanych mieszalniach robotycznych przygotować ponad 100 tys. rocznie mieszanin żywieniowych ratujących życie pacjentów. Korzystają z nich zarówno chorzy z naszych oddziałów szpitalnych, jak i pacjenci żywieni w warunkach domowych.
Mamy również Oddział Kliniczny Chirurgii Plastycznej kierowany przez prof. dr hab. n. med. Bartłomieja Noszczyka. Takie świadczenia są dość rzadko oferowane pacjentom w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej.
Posiadamy także bardzo dobry oddział urologiczny kierowany przez prof. dr hab. n. med. Jakuba Dobrucha, wyspecjalizowany w urologii onkologicznej, rekonstrukcyjnej i czynnościowej, świetną okulistykę na czele z prof. dr hab. n. med. Iwoną Grabską-Liberek. W naszej Klinice Neurologii i Epileptologii pod przewodnictwem prof. dr hab. n. med. Urszuli Fiszer leczymy choroby naczyniowe ośrodkowego układu nerwowego oraz padaczki. Bierzemy również udział, za sprawą Kliniki prof. dr hab. n. med. Wiesława Tarnowskiego, w pilotażowym programie kompleksowej opieki specjalistycznej nad pacjentami z otyłością olbrzymią - KOS-BAR.
Szpital zapewnia kompleksowe usługi diagnostyczno-terapeutyczne pacjentom z zaburzeniami metabolicznymi. Chcemy te usługi stale rozwijać, mając na względzie fakt, że jest to szeroka grupa schorzeń, mająca jednocześnie powiązania z występowaniem innych jednostek chorobowych, np. o podłożu kardiologicznym. Moim zastępcą jest prof. dr hab. n. med. Piotr Jankowski, uznany kardiolog, współautor Mapy Drogowej Cholesterolu Światowej Federacji Serca, aktywnie włączony w procesy doradcze dotyczące wprowadzania programów lekowych w Polsce. Równie mocno zaangażowany w rozwój medycznej oferty szpitala jest zastępca ds. Klinicznych prof. Wiesław Tarnowski, który zajmuje się chirurgią onkologiczną i projektem bariatrycznym.
Jakie dziedziny chcą Państwo najbardziej rozwijać?
Niewątpliwie będzie to opieka nad pacjentami z problemami metabolicznymi i seniorami. Tutaj ogromny potencjał posiada Klinika Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii. Ta tematyka jest mi szczególnie bliska, ponieważ przez kilka lat kierowałem fundacją zajmująca się problematyką zdrowia osób starszych. W obliczu starzejącego się społeczeństwa nasze priorytety muszą się zmieniać i musimy dostosować naszą ofertę medyczną do trendów demograficznych.
Już niebawem, w maju, będziemy gościć w szpitalu zdobywcę rekordu Guinessa, najstarszego windsurfera na świecie, 89-letniego Pana Piotra Dudka, który przyjął nasze zaproszenie do udziału w projekcie naukowo-badawczym „PRO-SENIOR”. Pan Piotr będzie ambasadorem tego projektu, który zakłada kompleksowe badanie seniorów powyżej 65. roku życia w Polsce. Badania przeprowadzi właśnie Klinika Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii. Do projektu będą mogli się zgłaszać seniorzy powyżej 65. roku życia. W ramach tego programu zostaną kompleksowo zbadani, a ich stan zdrowia będzie później monitorowany. W ramach badań uczestnicy projektu będą mieć wykonane badania biochemiczne, układu krążenia, kostno-stawowego, mięśniowego i nerwowego.
Ten projekt to nasz wkład w rozwój edukacji zdrowotnej w zakresie pomyślnego starzenia się, ale także wskazanie profilaktyki i aktywności fizycznej jako sposobu na długie życia w zdrowiu. Wyzwaniem współczesnej ochrony zdrowia nie jest wiek, ale to jaką część życia przeżywamy w zdrowiu i to jak przeciwdziałać chorobom.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan dyrektor wprowadza zmiany “organizacyjne” wyrzucając pracowników administracyjnych co będzie skutkowało przeniesieniem tych obowiązków na personel leczniczy. Swoją drogą można by się zastanowić w jakim wymiarze rzeczywistości zmiana dyrekcji szpitala co 1,5-2 lata może przynieść jakiekolwiek dobre skutki dla jego funkcjonowania. Zlikwidowano w tym szpitalu POZ, porodówkę z dobrą renomą prowadzenia powikłanych ciąż, która miała praktycznie gwarantowany dostęp do znieczuleń porodów. Źle się dzieję w państwowej opiece zdrowotnej i prawda jest taka, że żaden nowy pan dyrektor nie wskóra to nic.
W punkt
Co z oddziałem patologii ciąży? Podobno remont macie
nie istnieje. Patologia ciaży, położnictwo, ginekologia, neonatologia zostały zlikwidowane.
Wszystko pięknie napisane. Szkoda tylko że za tytułem żeby nie burzyć nie idzie prawda. Rozwalane są kolejne oddziały: patologia ciąży, położnictwo już nie funkcjonują. Neonatologia z wysokowyspecjalizowana kadra i sprzętem też lada dzień przestaje działać. A to wszystko w biały dzień w szpitalu Publicznym. Nikt nie liczy się z pracownikami. Dezinformacja trwa już ponad rok. Nikt nie liczy się z pacjentami z tych w.w. oddziałów.
Pan Dyrektor zapomniał dodać, że inwestycja dotycząca rozbudowy szpitala, to pomysł jego poprzednika. Koncepcja także została zrobiona za poprzednika. Fatalne jest przywłaszczanie sobie sukcesów innych.
Straszny, kłamliwy ubrane w ładne słowa materiał. Szkoda, ze nie wspomniał Pan o tym co od roku dzieje się z personelem kliniki Położnictwa i Ginekologii. Dezorientacja, brak jakiejkolwiek informacji, brak szacunku i pomiatanie personelem - zaczynajac od lekarzy, poprzez położne, a kończąc na personelu pomocniczym. Brak jakiejkolwiek informacji co dalej. Mówi Pan o obiegu informacji, o dokumentacji itd a szkoda, ze dopiero pół roku po zamknięciu sali porodowej, patologii ciąży, położnictwa (gdzie była mowa o „czasowym remoncie”) została wydana oficjalna informacja, ze jednak oddziały zostały stałe zamknięte. Ludzie zostali bez pracy…albo zaraz będą…na skraju załamania psychicznego. Ale przecież Pana Dyrektora jak i poprzednika interesują tylko cyferki a nie ludzie :)
Jako nowy dyrektor ładnie się czyta artykuł, a prawda jest taka, że zamyka się oddziały w szpitalu, bez konkretnej przyczyny. Materiał wyzej napisany kompletnie nie pokrywa się z rzeczywistością.
Zamykacie ludziom dostęp do publicznej ochrony zdrowia. Niech ktoś się tym zainteresuje. Materiał do telewizji. Likwidujecie przychodnie, oddziały położnictwa, ginekologii i noworodków. I to wszystko pod pozorem czasowego zamknięcia a prawda jest inna. Od września 2022 nie działają oddziały położnictwa, porodówki i patologii ciąży
A co się dzieje z urologią . Wizyty są wstrzymywane i przenoszone na następny rok . Mój czas na wizytę wydłużył się do ponad dwóch lat. Nie ma lekarzy którzy mnie leczyli . Co się dzieje?
A co się dzieje z urologią . Wizyty są wstrzymywane i przenoszone na następny rok . Mój czas na wizytę wydłużył się do ponad dwóch lat. Nie ma lekarzy którzy mnie leczyli . Co się dzieje?
Lekarz prowadzący że szpitala prosi o badanie gastrologiczne niestety nie ma możliwości zrobienia bo nie lekarza, chcesz zapisać się na kolonoskopię termin na luty.A lekarz z tego szpitala mówi proszę na następną wizytę z kompletem badań a wizyta 27 kwietnia.To kiedy następną wizytę ustalić jak nie ma jak zrobić badań w szpitala gdzie odbyła się opercja i tu w przychodni się leczę.Zaczyna się robić bałagan.
Patrząc na to co w tej chwili dzieje się z personelem szpitala i oddziałami to rozwój i rozbudowa szpitala to jedna wielka bzdura
Czy to przypadkiem nie ten sam, którego wyrzucili z kilku szpitali? Ostatnio był w szpitalu w Ostrowcu i wyrzucili go z hukiem.
Tak ten sam????
Tak ten sam, narobił dużo złego..
Zastanawia mnie dlaczego w tym szpitalu 3/4 personelu to są ludzie którzy już dawno pobierają emerytury.
Pan dyrektor wprowadza zmiany “organizacyjne” wyrzucając pracowników administracyjnych co będzie skutkowało przeniesieniem tych obowiązków na personel leczniczy. Swoją drogą można by się zastanowić w jakim wymiarze rzeczywistości zmiana dyrekcji szpitala co 1,5-2 lata może przynieść jakiekolwiek dobre skutki dla jego funkcjonowania. Zlikwidowano w tym szpitalu POZ, porodówkę z dobrą renomą prowadzenia powikłanych ciąż, która miała praktycznie gwarantowany dostęp do znieczuleń porodów. Źle się dzieję w państwowej opiece zdrowotnej i prawda jest taka, że żaden nowy pan dyrektor nie wskóra to nic.
W punkt
Co z oddziałem patologii ciąży? Podobno remont macie