"Wraz z OZZL (Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Lekarzy - red.) przygotowujemy się do protestu. W takim systemie boimy się leczyć naszych pacjentów. Boimy się, że nasze recepty staną się publiczne, a przez to staną się orężem walki publicznej" - powiedział dla Faktów TVN Łukasz Jankowski, prezes Naczelne Izby Lekarskiej. Udział w strajku mają wziąć również lekarze rezydenci.
Wspólny protest OZZL oraz NIL odbędzie się w Warszawie, 30 września. Manifestacja ma rozpocząć się o godzinie 12.
Głównym powodem planowanej akcji protestacyjnej jest ujawnienie przez ministra Adama Niedzielskiego informacji o lekach, jakie przepisał sobie lekarz Piotr Pisula.
Jak informują poszczególne stowarzyszenia oraz izby zrzeszczające osoby wykonujace zawody medyczne, środowisko straciło do Ministra Zdrowia zaufanie, a dalszą współpracę z nim uważają za niemożliwą. Naczelna Izba Lekarska skierowała w tej sprawie pismo do premiera Mateusza Morawieckiego.

Chociaż sam Piotr Pisula wezwał ministra do przeprosin oraz przekazania 100 tys. zł na Hospicjum Palium w Poznaniu, Naczelna Izba Lekarska, zgodnie z zapowiedziami, podjęłą kroki prawne w tej sprawie. Prezes NIL zwrócił się do szeregu organów, w tym do prokuratury, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Pacjenta oraz Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
W zawiadomieniu do Prokuratury o możliwości popełnieniu przestępstwa prezes Naczelna Izba Lekarska m. in. podkreślił, że minister zdrowia bezprawnie ujawnił i wykorzystał informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, przekraczając jednocześnie – jako funkcjonariusz publiczny – swoje uprawnienia i działając zarówno na szkodę interesu prywatnego, jak i publicznego.
ReklamaPrezes Naczelnej Izby Lekarskiej zawnioskował również o wszczęcie postępowania wyjaśniającego przez Rzecznika Praw Pacjenta, Bartosza Chmielowca. W ocenie Naczelnej Izby Lekarskiej działanie ministra zdrowia, który publikuje w przestrzeni publicznej informacje o wystawianych na siebie receptach przez lekarza na leki, narusza prawa pacjenta, w tym szczególności narusza prawo do zachowania tajemnicy informacji o pacjencie oraz prawo do zapewnienia ochrony dokumentacji medycznej
Ponadto, w ocenie prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej minister zdrowia całkowicie zburzył zaufanie, że dane dotyczące zdrowia obywateli – pacjentów mogą być wykorzystane przez polityka w celach sprzecznych z ideą ochrony zdrowia, która zakłada prawo do daleko posuniętej poufności informacji związanych ze zdrowiem osoby korzystającej ze świadczeń opieki zdrowotnej. W piśmie do UODO, prezes NRL zwrócił uwagę, że we wpisie ministra zdrowia z 4 sierpnia użyto liczby mnogiej „Sprawdziliśmy”. – Nie tylko Minister Zdrowia zapoznał się z danymi zdrowotnymi lekarza, ale prawdopodobnie większa liczba osób współpracujących z Ministrem Zdrowia miała wgląd w te dane jeszcze przed ich opublikowaniem.
ReklamaPowyższe dokumenty zostały przekazane również do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o podjęcie stosownych działań w celu ochrony praw lekarza w tej sprawie.
- czytamy na Twitterze NIL.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze