Choroba Parkinsona jest coraz lepiej leczona, ale pacjenci w Polsce wciąż napotykają trudności w organizacji opieki. Dostęp do leków jest dobry, jednak wielu chorych, zwłaszcza w zaawansowanym stadium, wymaga kompleksowej opieki specjalistów.
Dzięki postępom w medycynie, leczenie choroby Parkinsona stało się coraz skuteczniejsze, zwłaszcza jeśli rozpocznie się je wcześnie. W Polsce dostęp do leków jest dobry, ale pacjenci w zaawansowanym stadium choroby, często napotykają trudności w organizacji opieki. Wielu z nich potrzebuje pomocy wielu specjalistów, a system, który obecnie funkcjonuje, nie jest wystarczająco skoordynowany.
Dlatego w maju 2023 roku opracowano projekt opieki koordynowanej, który jednak do tej pory nie został wprowadzony w życie. Czy rok 2025 przyniesie wreszcie oczekiwane przez pacjentów i lekarzy, wdrożenie tego programu?
Choroba Parkinsona to schorzenie, które niszczy komórki nerwowe w mózgu odpowiedzialne za kontrolowanie ruchów ciała. Kiedy te komórki obumierają, mózg nie wytwarza wystarczającej ilości dopaminy. To prowadzi do problemów z ruchem, jak drżenie rąk, sztywność ciała i trudności w chodzeniu. Z czasem choroba staje się coraz bardziej uciążliwa, a pacjenci mają trudności z codziennymi czynnościami, takimi jak jedzenie, mycie się czy ubieranie się. W zaawansowanym stadium choroby, pacjenci często potrzebują całodobowej pomocy i opieki.
W Polsce każdego roku choroba Parkinsona jest diagnozowana u około 8 tysięcy osób, a łączna liczba pacjentów wynosi ponad 90 tysięcy. Szacuje się, że 20% z nich to osoby w zaawansowanym stadium choroby. Przypadłość ta częściej dotyka mężczyzn, zwłaszcza po 60. roku życia, ale coraz częściej występuje też u młodszych osób, po 30. czy 40. roku życia.
Wprawdzie choroba Parkinsona nie skraca znacząco życia, to wpływa na jego jakość. Dlatego bardzo ważne jest, aby rozpocząć leczenie jak najwcześniej, bo wczesna terapia, która pomaga uzupełnić dopaminę, może znacznie poprawić komfort życia pacjentów.
Wojciech Machajek, prezes Fundacji Chorób Mózgu, zwrócił uwagę na rosnącą świadomość społeczną dotyczącą schorzeń neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Parkinsona, oraz na poprawę dostępu do leczenia. Jego zdaniem, dzięki rozwojowi medycyny, pacjenci coraz częściej zgłaszają się do lekarzy we wczesnym etapie choroby, co pozwala im dłużej funkcjonować w społeczeństwie i zawodowo.
- Społeczeństwo ma coraz większą świadomość, że schorzenia neurodegeneracyjne, takie jak m.in. choroba Parkinsona, możemy dobrze leczyć, lub jesteśmy w stanie dobrze kontrolować ich objawy. Dzięki temu pacjenci zgłaszają się do lekarza wcześniej i wielu młodych pacjentów z chorobą Parkinsona pozostaje aktywnych zawodowo i dobrze funkcjonuje w społeczeństwie przez długi czas. Pacjent musi jednak przyjmować leki nawet kilka razy dziennie, czasami kilka preparatów jednocześnie - powiedział Wojciech Machajek, prezes Fundacji Chorób Mózgu.
Reklama
Mimo to, pacjenci w zaawansowanym stadium choroby, wciąż mają trudności z dostępem do nowoczesnych terapii, zwłaszcza ze względu na ograniczoną liczbę specjalistów i ośrodków. Program B.90, który zapewnia refundację terapii infuzyjnych, daje pacjentom wielką korzyść, ale dostępność tego programu w Polsce jest wciąż ograniczona.
- Dzięki skutecznemu dialogowi pomiędzy neurologami, pacjentami i Ministrem Zdrowia, polscy pacjenci z zaawansowaną chorobą Parkinsona od siedmiu lat mają dostęp refundacyjny do terapii infuzyjnych w ramach programu lekowego B.90, a dzięki tegorocznej aktualizacji tego programu, refundacją objęte są wszystkie opcje terapeutyczne dostępne w Europie i na świecie. To jest ogromna korzyść zarówno dla pacjentów zmagających się z tym trudnym schorzeniem, jak i ich opiekunów. Niestety, nadal są w Polsce chorzy, którzy ze względu na miejsce zamieszkania, mają utrudniony dostęp do nowoczesnych terapii. Wynika to z niewystarczającej liczby specjalistów zajmujących się leczeniem choroby Parkinsona, co przekłada się na niewielką liczbę wyspecjalizowanych ośrodków oraz kolejki oczekujących. Obecnie program B.90 realizuje jedynie 20 placówek w całym kraju. Pacjenci zmagający się z zaawansowaną postacią choroby Parkinsona to przeważnie osoby starsze, nie w pełni sprawne, wymagające wsparcia opiekuna. Dlatego ważne jest, aby mieli oni dostęp do terapii możliwie najbliżej ich miejsca zamieszkania – mówi Wojciech Machajek, prezes Fundacji Chorób Mózgu.
Reklama
Wojciech Machajek opowiedział o możliwościach leczenia chirurgicznego, które może być opcją, gdy tradycyjne leczenie farmakologiczne nie wystarcza. Jedną z metod jest głęboka stymulacja mózgu (DBS), polegająca na wszczepieniu elektrod, które pomagają kontrolować nadmiernie aktywne obszary mózgu w chorobie Parkinsona. Jednak, jak zaznacza ekspert, w Polsce dostępnych jest tylko około 15 ośrodków, które przeprowadzają ten zabieg, a jego koszt jest wysoki. W dodatku, choć zabieg sam w sobie jest ważny, równie istotne jest odpowiednie zaprogramowanie urządzenia i jego późniejsze monitorowanie, a brak wystarczającej liczby specjalistów w tej dziedzinie sprawia, że pacjenci często muszą korzystać z prywatnej opieki.
- Jest to dosyć poważny zabieg i kosztowna procedura. Dlatego tak ważne jest, żeby chorzy byli prawidłowo do niej kwalikowani, a obecnie nie zawsze tak się dzieje. Trzeba pamiętać, że samo wszczepienie elektrod to nie wszystko, trzeba jeszcze odpowiednio zaprogramować urządzenie, a następnie monitorować chorego, czyli prowadzić tzw. serwis. Niestety neurologów, którzy zajmują się ustawianiem DBS, jest zbyt mało, ponieważ jest to czynność długotrwała i wymagająca dużych umiejętności, a dodatkowo nie wyceniona i nie refundowana przez NFZ (w przeciwieństwie do regulacji stymulatorów serca). W efekcie, osoby z DBS są zmuszone do korzystania z prywatnych świadczeń, co nie powinno mieć miejsca – podkreśla Wojciech Machajek.
Wojciech Machajek zwraca uwagę na ogromny problem związany z organizacją opieki nad pacjentami z chorobą Parkinsona. W leczeniu tej choroby, która wymaga podejścia wielodyscyplinarnego, konieczna jest współpraca różnych specjalistów, takich jak neurolog, psychiatra, psycholog, logopeda, dietetyk, rehabilitant czy specjalista terapii behawioralnej.
- W chorobie zaawansowanej często dochodzi do powikłań, takich jak złamania kości udowej, pojawiają się problemy urologiczne, kardiologiczne, powstają odleżyny i trudności z oddychaniem. Dlatego niezbędna jest kompleksowa opieka koordynowana. Opieka nad pacjentami z chorobą Parkinsona powinna być prowadzona w wybranych centrach referencyjnych i obejmować wszystkie elementy terapii, dostosowanej do różnych etapów choroby – leczenie farmakologiczne, leczenie chirurgiczne i wyspecjalizowaną, kompleksową rehabilitację. Program koordynowanej opieki specjalistycznej (KOS) byłby najlepszą formą leczenia pacjentów z chorobą Parkinsona pod względem farmakoekonomicznym. Taka zintegrowana opieka byłaby też z ogromną korzyścią dla osób chorych, które obecnie błąkają się w systemie opieki zdrowotnej – wyjaśnia Wojciech Machajek.
Reklama
Na początku 2023 roku Ministerstwo Zdrowia zleciło Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, opracowanie pilotażu programu kompleksowej opieki nad pacjentami z chorobą Parkinsona, który miał obejmować wycenę świadczeń. W przygotowanie projektu zaangażowali się eksperci neurolodzy oraz przedstawiciele środowiska pacjentów, a prace przebiegały bardzo intensywnie. Dzięki szybkiemu tempu działania, projekt był gotowy już w maju 2023 roku. Pilotaż miał rozpocząć się jesienią 2023 roku i obejmować województwa pomorskie, mazowieckie oraz dolnośląskie, jednak realizacja została opóźniona.
Wojciech Machajek wyraził nadzieję, że w nadchodzącym roku Minister Zdrowia oraz Prezes NFZ, podejmą decyzję o wdrożeniu tego bardzo potrzebnego programu. Podkreślił, że pacjenci z chorobą Parkinsona, nie mogą już dłużej czekać na poprawę systemu opieki. Dodał również, że ważnym krokiem w procesie zmian systemowych w leczeniu chorób neurologicznych, może być powołanie Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Ośrodkowego Układu Nerwowego w Sejmie RP, co pomoże w budowaniu dialogu między wszystkimi stronami zaangażowanymi w reformę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Projekt koordynowanej opieki nad chorymi na Parkinsona pojawił się już w 2018 roku. Pacjenci czekają chociaż wielu nie doczekało się a i Ci którzy jeszcze żyją też nie mają wielkich nadziei. Jednakże czekamy i nie poddajemy się. A problem jest duży. Jestem odsyłana przez neurologa do okulisty i na odwrót.
Widać ogromne postępy jeśli chodzi o chorobę parkinsona czy drżenie samoistne. Widziałam nawet filmik na temat zabiegów jakie wykonują teraz specjaliści między innymi w szpitalu medicover. Niesamowite że poprawa po zabiegu mrgfus jest widoczna już na stole operacyjnym
Projekt koordynowanej opieki nad chorymi na Parkinsona pojawił się już w 2018 roku. Pacjenci czekają chociaż wielu nie doczekało się a i Ci którzy jeszcze żyją też nie mają wielkich nadziei. Jednakże czekamy i nie poddajemy się. A problem jest duży. Jestem odsyłana przez neurologa do okulisty i na odwrót.
Widać ogromne postępy jeśli chodzi o chorobę parkinsona czy drżenie samoistne. Widziałam nawet filmik na temat zabiegów jakie wykonują teraz specjaliści między innymi w szpitalu medicover. Niesamowite że poprawa po zabiegu mrgfus jest widoczna już na stole operacyjnym