Reklama

K. Radziwiłł w TVP: sytuacja nie jest aż tak dramatyczna

Polityka Zdrowotna
10/10/2017 20:57

Podnosimy wydatki na zdrowie, podnosimy płace rezydentów na tyle ile możemy, bo pieniędzy musi starczyć w pierwszej kolejności dla pacjentów – tak można by skrócić wystąpienie ministra Konstantego Radziwiłła w TVP.

Minister zdrowia był dziś gościem Wiadomości TVP, a potem rozmowa kontynuowana była w TVP Info.

Mówił o tym, że spotkań z protestującymi i ich reprezentantami było mnóstwo. Osobiście odwiedzał głodujących medyków dwa razy. – Bez efektów w postaci zakończenia tego protestu, ale też trzeba powiedzieć, że dramaturgia protestu głodowego to jest coś wstrząsającego, ale pamiętajmy o tym, że tam dbają by nikomu nic się nie stało i ci, którzy źle się czują wycofują się z tego strajku, a więc sytuacja nie jest aż tak dramatyczna jakby sądzić można było po tym, że to jest ósmy dzień – mówił minister.

Reklama

Rozmowy z premier

Radziwiłł pokazał kopię listu jaki premier Beata Szydło jaki skierowała do protestujących z zaproszeniem do rozmów.

Ogromna dziura finansowa

Radziwiłł mówił, że rząd zasypuje ogromną dziurę niedofinansowania polskiego systemu ochrony zdrowia jaka powstała w ostatnich kilku a nawet kilkudziesięciu latach. A tego domagają się protestujący. 

Dodał, że trwają prace nad ustawą, która w sposób systematyczny i systemowy będzie zwiększać nakłady na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB. – Dowodem na prawdziwość zamiarów jest to, że w tym roku o ponad 8 mld zł więcej jest w systemie służby zdrowia – mówił. 

Reklama

Wynagrodzenia

Radziwiłł stwierdził, że z tych dodatkowych pieniędzy nie można wszystkich wydać na podwyżki płac, bo w pierwszej kolejności służyć muszą pacjentom. Część ze środków trafi na zakupy sprzętu medycznego poprawę sytuacji finansowej szpitali, skrócenie kolejek .

Redaktor TVP wspomniał, że lekarze raz na jakiś czas domagają się większych zarobków. Zwrócił uwagę, że przed wyborami Radziwiłł mówił o dwóch średnich krajowych jako najniższej płacy dla medyka, ale gdy rezydenci powtórzyli ten sam postulat, nazwał ich oczekiwania szokiem.

Reklama

Minister stwierdził, że nie ma w tym sprzeczności. Oczekiwanie dwóch średnich, czy jak chcą na początek rezydenci 1,4 średniej krajowej w krótkim czasie jest jednak  jego zdaniem nie do spełnienia.

– Musimy sobie zdawać sprawę, że ograniczone środki jakimi dysponujemy w pierwszej kolejności muszą służyć pacjentom. Ale równocześnie zabezpieczając prawa pacjentów do lepszej opieki, do bardziej dostępnej opieki, do sprawiedliwej opieki, bezpieczeństwa, musimy dbać o godność pracowników  - mówił.

W sprawie zarobków pracowników medycznych Radziwiłł przypomniał też o uchwalonej w tym roku ustawie wprowadzającej system minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Jak stwierdził do 2021 r. koszt jej realizacji sięgnie 17 mld zł.      

Reklama

Kiedy koniec protestu?

- Decyzja o zawieszeniu jest po tamtej stronie a nie mojej. Spotykałem się wielokrotnie z protestującymi w tym na kilka godzin zeszłej nocy – mówił minister. Zwracał uwagę, że rezydenci mówią o rzeczach, które są wspólną troską rządu i pracowników sektora zdrowia. 

 

Aleksandra Kurowska

#protestmedykow

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości