Warszawski aktywista postuluje wprowadzenie szeregu rozwiązań, aby uzdrowić politykę zdrowotną Polski od coraz bardziej powszechnego i dostępnego alkoholu. Sytuacja staje się dramatyczna, po alkohol zaczynają sięgać nawet 12-latki. Na SORach w weekendy połowa pacjentów jest pijana. Przemoc w rodzinie w 76% przypadków ma podłoże w alkoholu. Płacimy za to szaleństwo wszyscy.
Z publikowanych statystyk wynika, że w Polsce spada ilość sprzedawanych wyrobów spirytusowych na rzecz zwiększenia wyrobów o niższej zawartości alkoholu, np. piwa. Pierwsza myśl jest taka, że to dobrze, bo ludzie ograniczają picie np. wódki. Ale czy na pewno to dobrze?
To jest wciąż etanol, nawet jeśli w mniejszych dawkach, to jest to ta sama trucizna dla organizmu. Ostatnio jedna z lekarek podesłała mi swoje spostrzeżenia na temat tego jak się przeprowadza wywiad na temat tego czy pije Pan/Pani alkohol? Nie nie piję. A czy pije Pan/Pani piwo. A to tak.
To co się wydarzyło w ostatniej dekadzie to to, że piwo w świadomości społecznej stało nie niealkoholowym trunkiem. Być może spożycie alkoholu per capita przestało rosnąć w ciągu ostatnich dwóch trzech lat, ale wciąż pijemy dużo więcej niż piliśmy w latach 90-tych. Sprzedaż piwa zyskuje na tym, że jego promocja jest legalna, choć pod wieloma zastrzeżeniami. Ale te przepisy są łamane, reklama piwa jest wszędzie. Piwo reklamuje imprezy sportowe, koncerty, jest na billboardach, na kanałach youtubowych i jest absolutnie wszechobecne. Pojawia się też reklama piwa bezalkoholowego, które często nie jest bezalkoholowe. Według ustawy (Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, uchwalona w 1982 r. ostatnia nowelizacja 2022 r. -przyp. red.) piwo bez alkoholowe może mieć do 0,5% alkoholu.
W reklamach piwa pojawiają się najlepsi polscy aktorzy. Marcin Dorociński, Piotr Fronczewski, itd. Jak takie osoby wpływają na zachowania prozdrowotne Polaków?
Marcin Dorociński jest na co dzień zaangażowany w akcje promujące społeczną odpowiedzialność, ekologię. Zdobył na tym dużą popularność. Teraz ten zdobyty kapitał społeczny i popularność wykorzystuje do reklamowania piwa. Moim zdaniem zresztą, ta reklama w której on występuje łamie przepisy Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ustawa zakazuje przecież budowania skojarzeń picia alkoholu z miłym spędzaniem czasu. A tu ewidentnie, na wielkich billboardach, dwóch świetnych aktorów siedzi sobie na kanapie i miło spędzają wspólnie czas.
Wielkie korporacje sprzedające piwo mają ogromne budżety na marketing, budują nowy wizerunek browarów i piwa. Ostatnio widziałem piwo light, które ma 4,2% zawartości alkoholu… Reklamuje je bardzo popularna piosenkarka Natalia Schroeder….
Browar, w którego reklamie wystąpiła Natalia Szroeder nawet nie kryje się, że chce przez tę osobę uderzyć ze sprzedażą do młodych ludzi. „Nowy wariant wpisuje się w trendy widoczne w młodszej generacji konsumentów, którzy poszukują lżejszych piw o delikatniejszym smaku i bardziej nowoczesnym wizerunku” – pisze w informacji prasowej browar…
Ta reklama jest wyjątkowo agresywna. Widzę ją na każdym przystanku autobusowym. Pamiętajmy, że w tych korporacjach alkoholowych i współpracujących z nimi agencjami, walczących o rynek, który jest wart w Polsce ponad 40 mld zł rocznie, są zatrudnieni najlepsi marketingowcy, socjolodzy. Psychologowie opracowują najbardziej skuteczne sprzedażowo reklamy. Budują one ciąg przyczynowo – skutkowy. Spotkanie z przyjaciółmi: piwko, relaks na dworze: piwko. Samo słowo piwko, już nie piwo. "Piwerko". Jest robione wszystko, żeby rozmiękczać wizerunek etanolu.
Reklamy piwa docierają do świadomości coraz młodszych osób?
Korporacje zauważyły, że mogą zwiększyć sprzedaż wśród kobiet i młodzieży. I sporo kampanii reklamowych jest teraz skierowanych właśnie do tych dwóch grup. Anja Rubik np. ostatnio zareklamowała whiskey. Reklamy alkoholu pojawiają się wśród tiktokerów, youtuberów i innych influencerów, którzy mają bardzo młodą widownię. Poniżej 18 lat. I wiek inicjacji alkoholowej się stale w Polsce obniża. Nawet 12 latkowie już piją. Najmłodszą kobietą w Polsce, która zmarła na alkoholową marskość wątroby była 18-latka.
Jakie skutki dla polityki zdrowotnej państwa ma powszechne przyzwolenie na alkohol?
Około 30-40 tys. osób w Polsce umiera co roku w wyniku nadużywania alkoholu. Piszą do mnie lekarze dyżurujący na SOR-ach i mówią, że połowa ludzi w weekendy trafia do nich pijana. Najczęściej z różnego rodzaju urazami. Te osoby wydłużają nieprawdomównie kolejki do nagłej pomocy oraz do szpitalnych łóżek. Z nadużywaniem alkoholu wiąże się wiele innych chorób, krążeniowych, nowotworowych, neurologicznych. Alkohol wywołuje przecież raki. Jest też silnym depresantem, nasila choroby psychiczne. Profesor Witold Zatoński, który zajmuje się długością i jakością życia w Polsce przekonuje, że spadek długości życia w Polsce, który zaczął się jeszcze przed pandemią, to jest właśnie wynik nadużywania alkoholu przez polskie społeczeństwo. Nadużywany alkohol drastycznie skraca życie i pogarsza jego jakość.
Mam wrażenie, że nie ma chyba lekarza w Polsce, który nie miałby częstego kontaktu z pacjentami nadużywającymi alkoholu.
Całą Polskę poruszyła śmierć Kamilka z Częstochowy. To niewinne dziecko też w jakimś stopniu cierpiało przez alkohol w rodzinie?
Tak, Karolina Opolska napisała, że oprawca dziecka pochodził z rodziny alkoholowej. 76% przypadków przemocy domowej ma podłoże w alkoholu.
Czy ogłoszona po śmierci Kamilka, propozycja Premiera Mateusza Morawieckiego zakładająca wprowadzenie kary śmierci nie jest jednak zbyt daleko idąca? Może należałoby poszukać przyczyn upijania się polskiego społeczeństwa i zacząć je krok po kroku eliminować?
Zdecydowanie tak. To co powiedział Premier to jest typowa demagogia i populizm. W Polsce alkohol jest łatwo dostępny, znormalizowany kulturowo. Mamy teraz taką sytuację, jak z papierosami w latach 50-60 tych. Były one synonimem męskości, sukcesu, lifestylu. To się zmieniło w ciągu ostatnich 20 lat. Wprowadzono zakaz palenie w miejscach publicznych, w zamkniętych pomieszczeniach, drastycznie podniesiono wysokość akcyzy. Pojawiły się drastyczne etykiety na opakowaniach. Papierosy zniknęły z reklam, z seriali, z filmów. Alkohol – wprost przeciwnie.
Ministerstwo Zdrowia zareagowało ostro na reklamę Żabki, w której obok hot doga pokazana była paczka papierosów. "Reklama wyrobów tytoniowych jest niedopuszczalna i nieważne do jak wąskiego grona osób jest kierowana oraz czy są to tylko palacze. Jesteśmy zobligowani skierować sprawę do prokuratury i UOKiK. Liczymy, że dla Żabki zdrowie klientów jest najważniejsze i wycofa reklamę" Co prawda chodziło akurat o reklamę papierosów, ale może doczekamy się też takich komunikatów w sprawie alkoholi?
Biznes alkoholowy generuje gigantyczne koszty społeczne i zdrowotne, do którego wg różnych szacunków dopłacamy jako Polacy nawet kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie. Wypadki samochodowe, przemoc domowa, system ochrony zdrowia. To są właśnie zadania dla polityki zdrowotnej państwa, żeby piwo jednak nie było najbardziej dostępnym produktem spożywczym.
Na początku lat 90 tych alkohol był wydzielony w specjalnych mięsach za kasą. Były specjalne stoiska, z boku. Nie jak teraz. Na stacjach Orlenu, spółki z dużym udziałem skarbu państwa, półki uginają się od przeróżnych wódek, win i innych trunków alkoholowych. Czy paleta piwa w dużym sklepie między bułkami i stoiskiem z mięsem. I zarówno dzieci, jak i trzeźwi alkoholicy – muszą te pokusy ominąć. Pewnie nie zawsze się to uda. W sklepach Żabka są gotowe do spożycia, schłodzone małpki, czyli alkohole wysokoprocentowe w mniejszych buteleczkach. To dla mnie niepojęte. Oznacza to, że ta małpka zostanie spożyta zaraz po wyjściu ze sklepu w miejscu publicznym.
Sprzedaż alkoholu jest też prowadzona małoletnim i osobom pijanym. Osoby kupujące alkohol po 22.00 często są pijane.
Jakie należałoby wprowadzić zmiany, żeby polskie społeczeństwo uchronić przed skutkami nadmiernego spożycia alkoholu?
Po pierwsze: zapewnić społeczeństwu, młodzieży alternatywę do spędzania wolnego czasu. Dla osób w trudnej sytuacji zwiększyć pomoc psychologiczną.
Po drugie: wypromować modę na trzeźwość, na kulturę spędzenia czasu bez alkoholu.
Po trzecie: regulacje. Ta branża wymaga podniesienia akcyzy. Powiązać zawartość alkoholu z ceną, teraz można kupić piwo z zawartością alkoholu 7-proc. za 2,5 zł. Wprowadzenie minimalnej ceny alkoholu i zakaz promocji cenowych. Ograniczyć ilość punktów sprzedaży i zakazać sprzedaży w godzinach po 22.00. Zakaz sprzedaży małpek. Całkowity zakaz reklamy alkoholu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszyscy wokół piją alkohol, to faktycznie już się zrobiła kultura alkoholowa
Pochodzę z rodziny alkoholowej, kilkoro wujek i ciotek zmarło z powodu choroby alkoholowej w wieku 40-50 lat. Ich dzieci są okaleczone na całe życie. Moje kuzynki uciekały z domu, bo pijany wujek je bił i gonił po domu regularnie przez 20-ścia lat. Inny stracił po pijaku prawo jazdy. Kto nie pije to frajer i sprzedawczyk… wstyd, ze reklamują to politycy i gwiazdy, Anja Rubik?! Osoby, które szczycą się tym, ze zdrowo żyją. Wytrzeźwiałki czasem są przepełnione. Mam dość tej pseudokultury chlania.
Mam nadzieję, że wreszcie upadnie ta kultura picia. Łatwiej jest kupić wódkę niż artykuły pierwszej potrzeby. Sama zauważyłam u siebie, że jak wychodziłam na miasto, to zawsze kupowałam piwo albo wino. Wyroby alkoholowe są w knajpie tańsze niż sok czy nawet woda. Dopiero jak postanowiłam zrobić siebie detoks, to zauważyłam jaka to patologia
Brednie, inicjacja alkoholowa zawsze występowała u dzieci, patologie się zdarzają. Obecnie rośnie świadomość alkoholowa i ludzie z chlania dla efektu alkoholu przerzucają się na degustacje i walory sensoryczne. Wiadomo, że margines społeczny i szeroko pojęte menelstwo istnieje, ale to było jest i będzie. To właśnie w latach 90 a jeszcze bardziej w PRLu była kultura alkoholowa, każda okazja(imieniny itp.) wiązała się niejednokrotnie z piciem do nieprzytomności. Obecnie takie sytuacje to praktycznie błąd statystyczny. Dodatkowo te naskoki na piwo, oj coś czuję, że artykuł może mieć coś wspólnego z Polskim Stowarzyszeniem Pracodawców Przemysł Spirytusowy.
Piwo i wino i wódka wszystko co zawiera etanol jest narkotykiem bardzo groźnym to narkotyk i trucizna ja wybrałem świadome życie , większość ludzi na całym świecie woli życie w błogiej nieświadomości i rolą polityków jest zadbanie o zdrowie chciaż , ale widać mają to w dupie i wolą kasę z silnego lobby alkoholowego to tyle.Kasa rządzi gdzie nie wiadomo o co chodzi chodzi o kasę trzeba być ułomnym psychicznie by pić jakiekolwiek alkohol
Walory sensoryczne są do pierwszego piwa. A nikt nie kończy na jednym. Te twoje Walory możesz sobie schować między swoje naiwne bajki. Jesteś pewnie z tych którzy twierdzą że każdy ma swoją wolę i może robić co mu się podoba zwłaszcza kiedy jest pseudopełnoletni, właśnie na tą dziurę w myśleniu czekają przemysły alkoholowe
Generalnie nigdy nie komentuję. Zrobię to dwa razy pierwszy i ostatni. Obserwuję działania Pana śpiewaka od dłuższego czasu i próbuje zrozumieć. Oczywiście rozumiem że Pana ojciec miał problem. Okey . Ale przepraszam jesteśmy dorośli i nie życzę sobie żeby Pan ogarniał mi życie. Chcę to wypije wieczorem lampkę wina, dwie trzy butelkę. Mój wybór. Ja Panu do gardła nie wlewam i nie życzę sobie żeby Pan mi mówił jak mam żyć. Dość tego aby od 70 lat ciągle ktoś sterował moim życiem. Pan może nie pic nie jeść nie tolerować mięsa ryb krewetek żyć na mleku owsianym i na jarmużu. Ja nie muszę. I przyznam że coraz bardziej mnie wkurwia jak Pana czytam. Żyj jak chcesz i daj innym żyć jak chcą. To nie Twoja sprawa
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wszyscy wokół piją alkohol, to faktycznie już się zrobiła kultura alkoholowa
Pochodzę z rodziny alkoholowej, kilkoro wujek i ciotek zmarło z powodu choroby alkoholowej w wieku 40-50 lat. Ich dzieci są okaleczone na całe życie. Moje kuzynki uciekały z domu, bo pijany wujek je bił i gonił po domu regularnie przez 20-ścia lat. Inny stracił po pijaku prawo jazdy. Kto nie pije to frajer i sprzedawczyk… wstyd, ze reklamują to politycy i gwiazdy, Anja Rubik?! Osoby, które szczycą się tym, ze zdrowo żyją. Wytrzeźwiałki czasem są przepełnione. Mam dość tej pseudokultury chlania.
Mam nadzieję, że wreszcie upadnie ta kultura picia. Łatwiej jest kupić wódkę niż artykuły pierwszej potrzeby. Sama zauważyłam u siebie, że jak wychodziłam na miasto, to zawsze kupowałam piwo albo wino. Wyroby alkoholowe są w knajpie tańsze niż sok czy nawet woda. Dopiero jak postanowiłam zrobić siebie detoks, to zauważyłam jaka to patologia