Nowe badanie przeprowadzone wśród Polaków, którzy w ostatnich latach przeszli planowany zabieg chirurgiczny, pokazuje poważne braki w obszarze przedoperacyjnego przygotowania pacjenta. Zdecydowana większość ankietowanych twierdzi, że nie otrzymała jasnych i praktycznych wskazówek, jak przygotować się do operacji. Eksperci podkreślają, że zaniedbywana prehabilitacja mogłaby skrócić rekonwalescencję, zmniejszyć ryzyko powikłań i poprawić wyniki leczenia. Problemem pozostają jednak zarówno organizacja pracy w szpitalach, jak i niewykorzystany potencjał telemedycyny.
Badanie UCE RESEARCH i Polmedi Group, przeprowadzone wśród 681 osób, które w ciągu ostatnich pięciu lat przeszły planowany zabieg chirurgiczny, ujawnia skalę problemu. Tylko 17,2 proc. pacjentów oceniło, że otrzymało konkretne, wyczerpujące i precyzyjne informacje dotyczące przygotowania do operacji. Aż 59,3 proc. deklaruje, że nie otrzymało takich zaleceń w ogóle.
Profesor Tomasz Banasiewicz, chirurg i konsultant merytoryczny raportu, tłumaczy, że źródła problemu tkwią w strukturze systemu.
W polskim systemie opieki zdrowotnej nie ma spójnego i zorganizowanego modelu komunikacji z pacjentem w okresie przedoperacyjnym. Jest on tylko kwalifikowany do zabiegu, ale nie zostaje kompleksowo przygotowywany do leczenia chirurgicznego. To efekt zarówno niewystarczającego czasu personelu medycznego, jak i braku standaryzowanych procedur.
Reklama
Ekspert dodaje, że wciąż zbyt rzadko wykorzystuje się narzędzia telemedyczne, które mogłyby usprawnić proces przygotowania pacjentów.
Z raportu wynika, że 41,2 proc. pacjentów otrzymało zalecenia wyłącznie ustnie. Materiały drukowane, takie jak ulotki czy broszury, trafiły do zaledwie 12,8 proc. ankietowanych. Kolejne 11,3 proc. miało jednorazową konsultację medyczną dotyczącą przygotowania.
Jak podkreślają autorzy raportu, wynika to z braku opracowanych materiałów edukacyjnych, braku standaryzacji i chronicznego deficytu czasu personelu.
Profesor Tomasz Banasiewicz zwraca uwagę na wagę dostępu do materiałów, które pacjent może powtórzyć:
Najskuteczniejsze formy to te, które pozwalają pacjentowi wracać do informacji wielokrotnie. Informacje muszą być dostępne do zabrania do domu – w tym informatory online, aplikacje edukacyjne, filmy instruktażowe czy systemy telemedyczne. Kluczowe jest, aby narzędzia te budowały świadomość pacjenta i uczyły go aktywnego udziału w procesie leczenia.
Brak takich narzędzi oznacza, że każda rozmowa z pacjentem zaczyna się od zera, co obciąża lekarzy i zmniejsza jakość komunikacji.
Wyniki badania pokazują zaskakująco niski poziom wykorzystania rozwiązań cyfrowych. Z aplikacji telemedycznych korzystało jedynie 0,9 proc., z filmów instruktażowych 0,7 proc., a z komunikacji elektronicznej – zaledwie 0,2 proc. pacjentów.
Piotr Piątek, ekspert technologii medycznych, zauważa, że szpitale często postrzegają cyfryzację jako zbędny koszt:
Systemy elektroniczne wciąż często postrzegane są jako dodatkowy koszt, którego szpital nie chce ponieść. Jedną z głównych barier jest ograniczone finansowanie przeznaczane na cyfryzację. Wciąż pokutuje też przekonanie, że pacjenci nie poradzą sobie z nowymi technologiami. Tymczasem nasze doświadczenie pokazuje coś zupełnie innego. Jeśli pacjent ma zapewnione wsparcie, chętnie korzysta z rozwiązań cyfrowych.
Reklama
Profesor Banasiewicz dodaje, że niski odsetek wykorzystania telemedycyny oznacza marnotrawstwo ogromnego potencjału:
Mówimy o narzędziach, które mogłyby radykalnie poprawić jakość komunikacji z pacjentem. Placówki medyczne powinny bezwzględnie sięgać po nowoczesne rozwiązania – nie tylko po to, aby zwiększyć zaangażowanie pacjentów, ale też w celu usprawnienia organizacji własnej pracy.
Badanie analizuje również świadomość pacjentów na temat prehabilitacji – kompleksowego przygotowania do operacji, obejmującego edukację, optymalizację odżywienia, aktywność fizyczną oraz wsparcie psychologiczne.
Prehabilitacja ma jeden cel: przygotować organizm pacjenta do wysiłku związanego z zabiegiem. Osoby świadome i zaangażowane w proces przygotowawczy szybciej wracają do zdrowia i rzadziej doświadczają powikłań.
Tymczasem raport pokazuje, że większość pacjentów nie otrzymuje nawet podstawowych informacji o tym, jak zadbać o siebie przed zabiegiem.
Piotr Piątek wskazuje, że obawy przed cyfryzacją nie mają uzasadnienia w danych:
Oficjalne dane wskazują, że na początku 2025 roku liczba internautów wyniosła około 90% całej populacji. Aż 69 proc. Polaków deklaruje regularne korzystanie z rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Technologia jest akceptowana, dostępna i przede wszystkim – nieunikniona.
Reklama
Oznacza to, że bariery nie leżą po stronie pacjentów, lecz systemu, który nie wdraża dostępnych narzędzi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze