Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), liczba osób powyżej 65. roku życia w Polsce wzrosła dziesięciokrotnie od 1955 roku. Wówczas średnia wieku wynosiła 25,2 roku, dziś to już 42,5 roku. W związku z tym rośnie liczba osób cierpiących na choroby przewlekłe, a ich leczenie będzie pociągało olbrzymie koszty. Przy ograniczonych zasobach budżetowych niezwykle ważne jest takie prowadzenie terapii, by była ona optymalna. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie zaleceń terapeutycznych.
O tym właśnie przy okazji obchodów Światowego Dnia Adherencji rozmawiali eksperci podczas konferencji "Adherencja terapeutyczna w przewlekłych chorobach cywilizacyjnych. Poprawa rokowania pacjentów i optymalizacja kosztów ochrony zdrowia dzięki odblokowaniu potencjału profilaktyki". Jak przypomnieli specjaliści, Polska należy do krajów o najszybszych zmianach demograficznych na świecie i plasuje się na 52. miejscu pod względem przewidywanej długości życia. Te dane demograficzne są jasnym sygnałem, że poprawa adherencji powinna stać się priorytetem przy kurczących się zasobach budżetowych i rosnącej liczbie chorób.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), liczba osób powyżej 65. roku życia w Polsce wzrosła dziesięciokrotnie od 1955 roku. Wówczas średnia wieku wynosiła 25,2 roku, dziś to już 42,5 roku. W związku z tym rośnie liczba osób cierpiących na choroby przewlekłe. Szczególnie niepokojący jest wzrost zachorowań na choroby układu krążenia, nowotwory oraz choroby odalkoholowe u kobiet. U mężczyzn wciąż dominują choroby układu krążenia i nowotwory. Nadciśnienie tętnicze to najczęstsza choroba przewlekła, często współwystępująca z innymi schorzeniami. Jak podkreślają eksperci, 40-60% pacjentów z nadciśnieniem cierpi jednocześnie na inne dolegliwości, a niemal wszyscy mają co najmniej dwie lub więcej chorób towarzyszących.
Osoby powyżej 60. roku życia, cierpiące na nadciśnienie, często borykają się z problemami utrudniającymi współpracę z lekarzami. Do najczęstszych należą: chroniczny ból (wskazuje na niego połowa pacjentów), problemy ze słuchem, objawy depresyjne (nawet co czwarty), zespół słabości.
Adam Grabowicz z IQVIA podkreśla, że jednym z kluczowych problemów w leczeniu przewlekłych schorzeń jest niska adherencja pacjentów. Przykładowo: 36% pacjentów nie podejmuje leczenia po zdiagnozowaniu cukrzycy, 71% chorych z hipercholesterolemią (stężenie cholesterolu powyżej 160 mg/dl) nie wdraża terapii. Nawet jeśli pacjenci zdecydują się na leczenie, nie zawsze stosują leki prawidłowo. Tylko 30-40% chorych wykupuje i regularnie przyjmuje leki kardiologiczne. W psychiatrii ten wskaźnik również wynosi 30-40%. Po sześciu miesiącach od rozpoczęcia terapii w cukrzycy terapię flozynami kontynuuje 60-70% pacjentów. W kardiologii leki przyjmuje 80% chorych. W leczeniu depresji po pół roku terapię kontynuuje jedynie 50-60% pacjentów.
Prof. Aleksander Prejbisz, hipertensjolog z Kliniki Nadciśnienia Tętniczego Narodowego Instytutu Kardiologii podkreśla, że choroby układu krążenia są najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce.
– Adherencja to nie tylko przyjmowanie leków, ale także zmiana stylu życia. Tabletka może nie pomóc, jeśli pacjent nie wprowadzi zdrowych nawyków – zaznacza ekspert.
Niestety, jak pokazuje ekspert, 35% pacjentów po diagnozie nadciśnienia nie wykupuje leków w ciągu pierwszych trzech miesięcy. W grupie wiekowej 30-40 lat zaledwie co trzeci lub co czwarty pacjent dociera do końca terapii. Lepiej jest w grupie seniorów (60+). Brak adherencji zwiększa ryzyko przedwczesnego zgonu, co zgodnie podkreślają eksperci.
– Pacjent, który przestaje przyjmować statyny, często przerywa też leczenie nadciśnienia. Ryzyko przedwczesnej śmierci wzrasta wówczas o 21% – ostrzega prof. Prejbisz.
Prof. Maciej Niewada z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przedstawił wyliczenia, które pokazują skalę problemu: co piąta recepta w Polsce nie jest realizowana. Tymczasem adherencja może przynieść ogromne oszczędności.
– Każde 1 euro wydane na adherencję może przełożyć się na 3-13 euro oszczędności. To dowód na to, że przestrzeganie zaleceń lekarskich się opłaca – podkreśla profesor.
Reklama
Eksperci wskazują na rozwiązania, które mogą poprawić adherencję w leczeniu: stosowanie leków łączących kilka substancji czynnych w jednej tabletce, multidawkowe opakowania i organizery leków, e-recepty z analizą wykupu i stosowania leków, systemy motywujące lekarzy do poprawy adherencji, sensory przypominające o przyjmowaniu leków, automatyczne odnawianie recept w przewlekłych schorzeniach.
Prof. Agnieszka Kapłon-Cieślicka z WUM wskazuje, że przyczyny niskiej adherencji różnią się w zależności od wieku pacjenta. W młodszych grupach (40+) problemem jest brak objawów i niewystarczająca świadomość choroby. U seniorów wpływ mają problemy poznawcze i niepełnosprawność.
– Pacjenci wyedukowani są siedmiokrotnie bardziej skłonni do przestrzegania zaleceń – zaznacza ekspertka.
Eksperci zwracają uwagę na konieczność zmiany w komunikacji lekarzy z pacjentami. Dr Antonina Doroszewska podkreśla:
– Lekarz musi mieć czas, aby wysłuchać pacjenta. Dlatego duży nacisk warto położyć na rozwijanie umiejętności komunikacyjnych w procesie kształcenia medycznego. - powiedziała ekspertka
Igor Grzesiak z Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej zauważa:
– Nie możemy zaniedbywać kwestii współodpowiedzialności pacjenta za swoje zdrowie. To powinien być dialog obu stron.
Reklama
Z kolei prof. Janusz Heitzman, psychiatra z Instytutu Psychiatrii i Neurologii zwraca uwagę na problem braku świadomości pacjentów:
– Pacjenci nie mają wglądu w efekty leczenia. Nie widzą postępu i dlatego rezygnują - powiedział.
Psycholog dr Adrianna Sobol apeluje o zmianę podejścia:
– Pacjenta nie motywuje straszenie konsekwencjami. Musimy skupić się na pozytywnej komunikacji - apeluje do lekarzy i do mediów.
Zdaniem prof. Agnieszki Zimmermann, należy zacząć od edukacji zdrowotnej, już na poziomie dzieci i młodzieży.
– Jeśli zdrowie będziemy traktować jak towar, a nie jak wartość, staniemy się ofiarami dezinformacji – podkreśla ekspertka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze